[Wrocław] Jest pomysł na zarabianie pieniędzy ze stadionu. Studniówki, potańcówki i wesela

tuWroclaw.com

Spółka Wrocław 2012 ma kolejny pomysł na zarabianie pieniędzy na Stadionie Miejskim. Obiekt wzbogaci się na dniach o małą salę koncertową.

Sala koncertowa to może trochę za dużo powiedziane. W strefie VIP własnie montowana jest niewielka scena, która umożliwi granie kameralnych koncertów. Ale przede wszystkim strefa będzie wynajmowana na różnego rodzaju imprezy okolicznościowe, podczas których będzie mógł grać np. zespół muzyczny.

 

- Chodzi o wesela, studniówki, czy imprezy firmowe - opowiada Adam Burak, rzecznik spółki Wrocław 2012. - Wcześniej mieliśmy wiele zapytań, czy jest możliwość zorganizowania tego typu imprez i musieliśmy odmawiać, bo nie było sceny i zespoły nie miały dla siebie miejsca. Teraz nie będzie z tym problemu. Już 10 grudnia ma się odbyć pierwsza impreza - dodaje.


W sumie jeszcze w grudniu będą dwie imprezy, na styczeń zaplanowano również dwie studniówki a w lutym bal. Po niewielkich przeróbkach strefa VIP będzie mogła pomieścić 300 osób.

 

- Jeszcze nie mamy przygotowanej dokładnej oferty, a już mamy rezerwacje i wiele zapytań - opowiada Adam Burak. - Koszt inwestycji jest niewielki i szybko się zwróci. Na pewno spółka na tym nie straci.

 

Wynajęcie sali kosztować ma około 15 tysięcy złotych. Zakładając, że w miesiącu będą tylko cztery imprezy, ale może być ich równie dobrze znacznie więcej, stadion powinien zarobić w ciągu roku minimum 700 tysięcy złotych. Co najważniejsze, są to pieniądze pewne, bo spółka wynajmuje strefę i praktycznie nic więcej ją nie obchodzi. Nie ma ryzyka, że impreza się nie powiedzie i przyniesie wielomilionowe straty, jak miało to miejsce chociażby z powodu organizacji turnieju Polish Masters czy festiwalu Rock in Wroclaw, gdzie wystąpiła grupa Queen z Adamem Lambertem.

 

Nie tak dawno pisaliśmy, że na membranie areny przy alei Śląskiej, dzięki specjalnemu projektorowi będą mogły pojawić się gigantyczne reklamy. Spółka liczy, że będzie to atrakcyjna oferta dla firm i z tego też powinny być konkretne wpływy do budżetu. Jest więc szansa, że stadion w końcu zacznie na siebie zarabiać. Nie pokryje wszystkich kosztów utrzymania, ale przynajmniej miasto nie będzie musiało dokładać już tak wiele.

Autor: Mariusz Wiśniewski