DODAJ

Wrocław: Mieszkańcy Sołtysowic chcą protestować z powodu korków

Wrocław
Wrocław: Mieszkańcy Sołtysowic chcą
Mariusz Bartodziej
2018-04-12 08:44:31
Złożona w urzędzie miasta petycja w sprawie budowy wiaduktu drogowego nad przejazdem kolejowym przy dworcu Wrocław Sołtysowice przypomniała o kłopotach mieszkańców. – Jeżeli miasto nie zajmie się na poważnie problemem komunikacji na osiedlu, rozważamy protesty, aby zwrócić uwagę urzędników – zapowiadają aktywiści.

Jak mówi nam Kasper Zaręba, przewodniczący zarządu stowarzyszenia Nowe Sołtysowice, budowa wiaduktu wzdłuż alei Poprzecznej jest bardzo potrzebną dla osiedla inwestycją. Powołując się na dane od Polskich Kolei Państwowych S.A., wylicza, że przez przejazd kolejowy w tym rejonie przejeżdżają miesięcznie blisko cztery tysiące pociągów, przez co przejazd jest zamknięty średnio 385 godzin (16 dni w skali miesiąca).

Osiedle się rozrasta i już wkrótce kolejne setki osób zamieszkają na Sołtysowicach, a infrastruktura droga jest w opłakanym stanie. Stoimy w korkach i stać będziemy jeszcze dłużej, jeżeli urząd miasta i radni wybrani z naszego okręgu nie zajmą się problemem budowy wiaduktu bądź, jak postulowaliśmy jako stowarzyszenie, utworzeniem tunelu, który, według nas, jest wersją oszczędniejszą i szybszą do realizacji – tłumaczy Kasper Zaręba.


Przedłużenie linii A ograniczy problemy? Na razie niemożliwe

Przewodniczący zarządu stowarzyszenia Nowe Sołtysowice dodaje, że będą wspierać każde rozwiązanie przyczyniające się do poprawy jakości życia mieszkańców. W jego ocenie alternatywę dla podróży samochodem stworzyłoby przedłużenie linii autobusowej A do pętli przy ulicy Redyckiej, o co powinni zadbać urzędnicy.

W magistracie słyszymy, że "wydział transportu pozostaje w stałym kontakcie z Radą Osiedla Sołtysowice, a temat przedłużenia trasy linii autobusowej A do Sołtysowic już kilkukrotnie był analizowany". Urzędnicy nie planują jednak obecnie wdrożenia tego rozwiązania, ponieważ, w ich opinii, uniemożliwiłoby ono pasażerom tej linii dojazd do szpitala przy ul. Koszarowej.

Obsługę komunikacyjną Sołtysowic zapewniają autobusy linii 116 i 119, które umożliwiają także dojazd do węzłów przesiadkowych na Kromera czy przy skrzyżowaniu ulicy Żmigrodzkiej i alei Kasprowicza, gdzie można przesiąść się na inne linie komunikacyjne. Ponadto autobusy tych linii pozwalają na dojazd mieszkańcom osiedla do autobusu linii A, do którego można przesiąść się na tym samym przystanku na przykład na placu Daniłowskiego – stwierdza Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu.

Zdaniem aktywistów wspomniane linie nie gwarantują mieszkańcom Sołtysowic odpowiedniego połączenie z centrum ani nie stanowią alternatywy dla samochodów. Potwierdzają to ich obserwacje zwiększających się korków nie tylko na samym osiedlu, ale i na wjeździe i wyjeździe z niego.

Jeżeli miasto nie zajmie się na poważnie problemem komunikacji na osiedlu, rozważamy protesty, aby zwrócić uwagę urzędników. Przez poważne zajęcie się tematem mamy na myśli realne rozwiązanie problemu, a nie jego monitorowanie i przyglądanie się mu – zapowiada Kasper Zaręba, przewodniczący zarządu stowarzyszenia Nowe Sołtysowice.

Będzie dodatkowy pracownik na przejeździe? Oczekują tego mieszkańcy

Innym doraźnym rozwiązaniem ograniczającym problem korków, które proponują aktywiści, jest zatrudnienie przez PKP dodatkowej osoby na przejeździe.

Na zmianie pracuje jedna osoba, co powoduje, że przejazd jest zamknięty dodatkowe parę minut dłużej ze względu na szereg procedur, które musi wykonać dróżnik, zanim otworzy przejazd – wyjaśnia Kasper Zaręba.

Jak mówi nam przedstawiciel PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., dyżurny ruchu obsługuje przejazd "z miejsca", z pobliskiej nastawni i dodatkowe zatrudnienie nie przełożyłoby się na szybszą obsługę pojazdów.

Czasy zamknięcia rogatek muszą gwarantować pełne bezpieczeństwo wszystkich jego użytkowników – zarówno tych na drodze, jak i tych jadących w pociągu. Duży ruch pociągów na tej trasie (około 200 w ciągu doby, w tym 115 pasażerskich) i narastające z roku na rok zatłoczenie ulic pojazdami samochodowymi powodują korki przed za przejazdem – informuje Bohdan Ząbek z biura prasowego PKP PLK.

Zdaniem Zaręby to obsługa przejazdu przez jednego dyżurnego stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, a komentarz PKP podkreśla brak chęci rozwiązania problemu. Jak mówi, dodatkowe zatrudnienie umożliwi podział obowiązków, co przyspieszy realizację czynności koniecznych do wykonania przed otwarciem przejazdu.

Dyżurny ruchu zanim otworzy przejazd kolejowy, musi przekazać innym dyżurnym informacje o przejeździe pociągu, następnie zmienić zwrotnice i okazuje się, że nadjeżdża kolejny czy kolejne pociągi. Tym samym przejazd jest zamknięty przez ponad piętnaście minut czy dłużej. Nie jest to wynik moich obserwacji, a rozmowy z osobą obsługującą przejazd kolejowy, będącą pod presją kierowców, którzy nieraz wyrażają swoje niezadowolenie – tłumaczy Kasper Zaręba.

Miasto rozważy budowę wiaduktu

O szczegółach złożonej przez mieszkańców petycji w sprawie budowy wiaduktu drogowego nad przejazdem kolejowym pisaliśmy w styczniu. Wjazd na niego od strony Sołtysowic miałby rozpoczynać się na wysokości al. Kanonierskiej, a od drugiej – na wysokości skrzyżowania al. Poprzecznej i ul. Kowalskiej.

Urzędnicy odpowiedzieli 20 marca. Przyznają, że realizacja tej inwestycji przyczyniłaby się do zwiększenia się bezpieczeństwa ruchu, a także swobody przejazdu. Przeanalizują złożony wniosek podczas prac nad projektem budżetu miasta na 2019 rok.

Budując projekt budżetu, stosowne służby dokonują analiz zgłaszanych inwestycji, mając na uwadze nie tylko oczekiwania społeczne, ale także realność rozwiązania konkretnego problemu i możliwości sfinansowania przedsięwzięcia. (…) Wnioskowane przez państwa przedsięwzięcie zostanie poddane takim analizom – odpowiada autorom petycji Elżbieta Urbanek, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Gospodarki.

Stowarzyszenie Nowe Sołtysowice przyjmuje stanowisko magistratu tylko z lekkim optymizmem.

Nie zawiera konkretnych zobowiązań do zmiany stanu rzeczy, jakim są korki, ale to dobry początek. Nie zapominajmy jednak o tym, że w tym roku wybory samorządowe i wiele może nam zostać obiecane, a może się skończyć jak z zapowiadaną inwestycją poszerzenia tunelu przy ulicy Boya Żeleńskiego – stwierdza Kasper Zaręba, przewodniczący zarządu stowarzyszenia.

UM Wrocławia