DODAJ

Mieszkańcy zaskarżą budowę nowych torów w centrum

Drogi i mosty / Kraków
Mieszkańcy zaskarżą budowę nowych
Damian Daraż
2016-11-07 19:53:32
Mieszkańcy Krakowa będą apelować, aby Unia Europejska nie przyznawała dotacji na realizację inwestycji kolejowej w Krakowie, dopóki nie odbędą się konsultacje społeczne z prawdziwego zdarzenia.

Na wiosnę przyszłego roku PKP PLK zaplanowały rozstrzygnąć przetarg i podpisać umowę z wykonawcą modernizacji linii kolejowej E30, Rudzice - Kraków Główny. W ramach tej inwestycji zostaną dobudowane dwie pary torów linii aglomeracyjnych na odcinku Bieżanów - Płaszów - Kraków Główny, oraz powstać mają dwa mosty na Wiśle. Będzie to ogromna inwestycja, która spowoduje, że centrum Krakowa na kilka lat zmieni się w ogromny plac budowy.

Do przetargu przystąpiło sześć firm, ich oferty oscylują od ok. 1,1 do 1,4 mld zł. Realizacja tej inwestycji będzie możliwa dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej. Mieszkańcy Grzegórzek zamierzają budowę wstrzymać, składając skargę do UE na PKP wstrzymując tym samym dotacje.

 Naszym zdaniem PKP nie przeprowadziło konsultacji społecznych z prawdziwego zdarzenia, a to jest warunkiem, aby Unia dała pieniądze – mówi na łamach Dziennika Polskiego jeden z mieszkańców Grzegórzek, Wojciech Kościelniak.

Zarząd PKP PLK nie widzi problemu. – Konsultacje się odbyły. Mieszkańcy mogli się wypowiedzieć i wnieść uwagi  podkreśla Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP PLK.

Wojciech Kościelniak ripostuje – PKP jako konsultacje traktuje rozprawę administracyjną, którą przeprowadzono w ramach procedowania decyzji środowiskowych dla inwestycji. To nie wystarczy.

Protestujący mieszkańcy chcieliby więcej wiedzieć o planowanej budowie, która ma być przeprowadzona w latach 2017-2021. W jej ramach na odcinku od ulicy Miodowej do Grzegórzeckiej, oraz od ulicy Grzegórzeckiej do Kopernika – na tych odcinkach nasypy kolejowe zostaną rozebrane, i zastąpione estakadami kolejowymi. Dodatkowo, na części estakady na pierwszym odcinku: Miodowa - Grzegórzecka, tuż przed wiaduktem nad ulicą Grzegórzecką, umieszczone zostaną perony stacji Kraków Grzegórzki (przy Hali Targowej).

Ta ogromna inwestycja będzie się wiązać z wyłączeniami i częstymi ograniczeniami w kursowaniu tramwajów, oraz ruchu samochodów, na ulicach sąsiadujących z budową, m.in. na ulicy Miodowej, Kopernika, Grzegórzecka, Blich.

 Chcemy dokładnie wiedzieć co nas czeka w najbliższych latach, być przygotowani życiowo do utrudnień  podkreśla jedna z mieszkanek Grzegórzek.

Dorota Szalcha uspokaja, że po wybraniu wykonawcy inwestycji, zostanie przygotowany jej dokładny harmonogram robót i mieszkańcy będą o wszystkim z odpowiednim wyprzedzeniem informowani.

Gdy nasypy kolejowe zostaną zastąpione estakadami, dojdzie do komunikacyjnego połączenia Kazimierza z Grzegórzkami. Wojciech Kościelniak zwraca uwagę, że nadal nie wiadomo jak zostanie zagospodarowany teren pod estakadami.

– Na wizualizacjach widać beton. Są obawy, że powstaną tam parkingi i punkty handlowe. Projektując takie obiekty kolejowe w centrum powinno się zadbać o konkurs architektoniczny. Kraków zasługuje na coś lepszego niż jest proponowane  tłumaczy Wojciech Kościelniak.

Jest również zdania że miejsca postojowe dla aut są potrzebne, ale powinny powstawać w wybranych lokalizacjach, przeplatając je z zielenią, traktami spacerowymi i ścieżkami dla rowerzystów.

 Będziemy dążyć do rozwiązania korzystnego dla otoczenia, z uwzględnieniem opinii miasta i uwarunkowań technicznych – informuje Dorota Szalacha.

Mieszkańcy martwią się również o zabytkowy wiadukt kolejowy przy ulicy Grzegórzeckiej, który ma zostać przebudowany, tak aby mogły być dobudowane dodatkowe pary torów. Dorota Szalacha zapewnia, że na tym obiekcie prace będą prowadzone zgodnie z wytycznymi konserwatorskimi, w sposób umożliwiający zachowanie historycznego charakteru obiektu. Elementy oryginalne wiaduktu będą zachowane i poddane renowacji, a dobudowane dostosowane materiałem i formą do istniejących. Odtworzone zostaną również historyczne balustrady masywne wiaduktu, wraz z dodatkowymi wzmocnieniami przeprawy. Mimo to mieszkańcy zapowiedzieli, że będą się domagać aby UNESCO zainteresowało się inwestycją.