DODAJ

Założyciel grupy VOX chce zainwestować w kamienicę na Wyspie Słodowej

Kamienice i zabytki / Wrocław
Założyciel grupy VOX chce
Tomasz Matejuk
2016-10-21 12:02:12
Piotr Voelkel, założyciel grupy kapitałowej VOX, mecenas sztuki i promotor designu, jest zainteresowany współpracą przy nowym zagospodarowaniu kamienicy na Wyspie Słodowej. Podpisano już list intencyjny w tej sprawie.

Jak informują przedstawiciele stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7, w połowie września zostali zaproszeni na spotkanie z prywatnym inwestorem z Poznania, zainteresowanym współpracą przy tworzeniu "Laboratorium Partycypacji". 

Do spotkania doszło w poznańskim Concordia Design, założonym przez Piotra Voelkela, twórcę grupy kapitałowej Vox.

Nasze kilkugodzinne spotkanie pozwoliło nam zapoznać się z filozofią biznesu, jaka przyświeca rodzinie Voelkel. Jej filarami są projekty oparte o zbadane potrzeby użytkowników oraz wysoka jakość usług i produktów. Po etapie prezentacji zaczęliśmy rozmawiać nad możliwymi modelami współpracy pomiędzy miastem, stowarzyszeniem Wyspa Słodowa 7, a Concordią Design – relacjonują członkowie WS7.

Tłumaczą, że ponieważ ich głównym postulatem było odstąpienie od decyzji o sprzedaży kamienicy, a także zastopowanie prywatyzacji przestrzeni z nią sąsiadujących, nie mogli zgodzić się na zmianę właściciela budynku.

Przedstawiciele miasta wystąpili z propozycją dzierżawy wieczystej, obostrzonej zapisami w przetargu, które zagwarantują, że w części kamienicy będzie prowadzona działalność społeczna, nakierowana na mniej zamożnych mieszkańców okolicy. Dodatkowo zaproponowaliśmy powołanie Rady Programowej, która będzie czuwała nad aktywnościami, które będą się odbywały "Laboratorium Partycypacji" – podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia.

Przedstawiciele WS7 wyjaśniają, że to Concordia Design będzie ubiegała się o unijne środki na remont kamienicy. Konkretnie chodzi o fundusze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego.

Przedstawiciele inwestora powiedzieli nam, że nie będą wnioskować o te środki bez wstępnej akceptacji ich oferty. W związku z tym podpisaliśmy list intencyjny, który ma stać się początkiem kooperacji między podmiotami – tłumaczą.

fot. Kacper Mironowicz


Aktywiści wyznaczyli sobie czas do końca tego roku na wypracowanie kompromisowego modelu współpracy między przestrzeniami komercyjnymi i społecznymi w budynku. 

Mamy nadzieję, że ewentualna działalność Concordii Design wpłynie ożywczo na otoczenie kamienicy. Liczymy, że przedstawiciele urzędu miasta podejdą odpowiedzialnie do kolejnej odsłony prawie dwuletniej batalii, której głównym celem jest zachowanie unikalnego charakteru Wyspy Słodowej – dodają członkowie stowarzyszenia.

Remont odłożony w czasie


– Unieważnienia postępowania dokonano w związku z możliwością uzyskania dofinansowania zadania ze środków Unii Europejskiej, co pozwoli na sfinansowanie przebudowy i remontu kamienicy na Wyspie Słodowej – tłumaczyła portalowi InvestMap.pl Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu. 

fot. Kacper Mironowicz


Walka o kamienicę na Wyspie Słodowej

Na początku 2015 roku członkowie grupy inicjatywnej Wyspa Słodowa 7 rozpoczęli walkę o to, by miasto zrezygnowało ze sprzedaży budynku. Dzięki ich determinacji urzędnicy zdecydowali się przeprowadzić konsultacje społeczne w tej sprawie.

Konsultacje dobiegły końca na przełomie maja i czerwca zeszłego roku, a prezydent Rafał Dutkiewicz pod koniec czerwca zapowiedział, że miasto nie sprzeda kamienicy i ogłosi konkurs dla organizacji pozarządowych na zarządzanie budynkiem.

W lipcu Dutkiewicz wyszedł z propozycją, by kamienica na Wyspie Słodowej stała się częścią Europejskiej Stolicy Kultury i powstało tam laboratorium partycypacji. Prezydent obiecał również, że miasto wyłoży 5 mln złotych na remont kamienicy.

Wiosną bieżącego roku magistrat ogłosił konkurs na operatora kamienicy. Do urzędników wpłynęło trzy oferty, a w ostatecznie w stawce zostały propozycje stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7 i Fundacji na Rzecz Edukacji Obywatelskiej im. Alana Turinga.

Obie koncepcje zostały jednak odrzucone przez urzędników, którzy argumentowali, że oferta fundacji kolidowała z miejscowym planem zagospodarowania, a w ofercie WS7 nie przedstawiono realnych źródeł finansowania i pojawiło się zagrożenie nierentowności.