Dolny Śląsk: Gmina rezygnuje z 40 mln złotych dotacji na remont zabytkowego pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim Fot. - Licencja CC BY-SA 4.0 pl - pl.wikipedia.org/wiki/

Dolny Śląsk: Gmina rezygnuje z 40 mln złotych dotacji na remont zabytkowego pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim

FILMY
REKLAMA

Jeden z najpiękniejszych obiektów zabytkowych w Polsce, Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim na Dolnym Śląsku z roku na rok odzyskuje swój dawny blask. Trwają liczne prace rewitalizacyjne, jednak brakuje jeszcze wielu milionów złotych, aby zakończyć pełen remont tego wielkiego obiektu.

Niestety Gmina Kamieniec Ząbkowicki zrezygnowała z unijnej dotacji w wysokości 40 mln PLN, przeznaczonej na remont tego wspaniałego zabytku.

Inwestycja o szacowanej wartości 60 mln PLN nie dojdzie do skutku z powodu braku wymaganego wkładu własnego w kwocie 20 mln PLN, którego samorząd nie może zabezpieczyć.

Decyzja rady miejskiej uniemożliwiła zaciągnięcie niezbędnych zobowiązań finansowych.

Projekt renowacji Pałacu Marianny Orańskiej, zlokalizowanego w Kamieńcu Ząbkowickim, miał obejmować kompleksowe prace remontowe wycenione na 60 mln PLN. Zgodnie z planem, 40 mln PLN miało pochodzić z funduszy unijnych z programu FEnIKS, zaś pozostałe 20 mln PLN stanowiłby wkład własny gminy. Szczegóły dotyczące konkretnej powierzchni remontowanych części pałacu czy liczby nowych lokali nie zostały przedstawione. Terminy realizacji projektu również nie zostały określone, ponieważ inwestycja nie uzyskała finansowania. Całkowity koszt projektu, wynoszący 60 mln PLN, obejmowałby szeroki zakres prac konserwatorskich i remontowych zabytkowej budowli.

Rezygnacja z dotacji na Pałac Marianny Orańskiej wynika z aktualnych priorytetów budżetowych gminy Kamieniec Ząbkowicki oraz braku możliwości zabezpieczenia wkładu własnego. Gmina koncentruje swoje zasoby finansowe na odbudowie infrastruktury po powodzi, na którą z budżetu państwa otrzymała 30 mln PLN. Ponadto, samorząd kontynuuje spłatę zobowiązań zaciągniętych na wcześniejsze inwestycje związane z pałacem, których saldo wynosi obecnie 21 mln PLN. Według burmistrza Kamieńca Ząbkowickiego, dodatkowy kredyt na 20 mln PLN, niezbędny do realizacji projektu renowacji pałacu, zaburzyłby płynność finansową gminy. Rada miejska nie wyraziła zgody na zaciągnięcie takich zobowiązań. Unijne środki w wysokości 40 mln PLN, z których gmina zrezygnowała, nie przepadną, lecz zostaną przekazane kolejnemu projektowi z listy rezerwowej w ramach programu FEnIKS.

REKLAMA

[REDAKTOR: Opcjonalnie dodaj porównanie lub dane własne]

Na Dolnym Śląsku, w ramach tego samego programu FEnIKS, środki te zostaną wykorzystane przez Zamek Książ. Zaplanowano tam remont wnętrz i zewnętrznej Amfilady o wartości blisko 33 mln PLN, z czego ponad 21 mln PLN stanowi unijne dofinansowanie. To największy remont obiektu od pół wieku.

W zaistniałej sytuacji, projekt kompleksowego remontu Pałacu Marianny Orańskiej za 60 mln PLN nie zostanie zrealizowany. Decyzja rady miejskiej w Kamieńcu Ząbkowickim o nieudzieleniu zgody na zaciągnięcie zobowiązań kredytowych oznacza wstrzymanie tej konkretnej inwestycji. Brak jest informacji o nowych terminach czy alternatywnych planach finansowania tej fazy renowacji pałacu przez gminę.

Komentarze (3)

Napisz komentarz
Jarek Szustak
Rozumiem decyzję ale jednak szkoda,  że pieniądze trafią do Zamku Książ a nie do Pałacu księżnej Marianny Orańskiej. To piękny obiekt i naprawde dużo pracy zostało już zrobione. Mam nadzieje, że w przyszłości jednak Gmina postara się o jakiejś dofinansowanie bo pałac i jego otoczenie są tego warte.
Jarek Szustak
@
Urszula Franczak
Z tego co wiem, to cały obiekt jest w prywatnych rękach, ogrodzony i pobierane są opłaty dla zwiedzających. To z jakiej paki mamy wyłożyć pieniądze. Ruiny te to nie Polski zabytek, który ruskie zrujnowali. Ładne to dawniej było. Wychodzę z wnioskiem o remont mojego domu. Jestem Polakiem, dom wybudowany w 1983r.wymaga remontu, koszt ok. 800tys.zł. to dużo mniej jak na niemieckie ruiny.
To niewielka ta wiedza... obiekt jest od dawna w rękach gminy po przejęciu od prywatnego dzierżawcy o ile pamietam. Wystarczy poszukać informacji a potem się wypowiadać. Opłaty są pobierane tak jak w wielu innych miejscach a od czasu kiedy byłem tam pierwszy raz zdecydowanie wyładniał. Rozumiem roszczenia wynikające z tego, że jest się Polakiem. Dosyć duża grupa ludzi myśli podobnie... że im się po prostu należy... Sugeruje też zapoznać się z historią regionu i policzyć sobie jak długo należy do Polski i dlaczego nie ma tu "polskich" zabytków. Wiedza nie boli, co najwyżej jest dla niektórych trudna do przyswojenia.
Urszula Franczak
Z tego co wiem, to cały obiekt jest w prywatnych rękach, ogrodzony i pobierane są opłaty dla zwiedzających. To z jakiej paki mamy wyłożyć pieniądze. Ruiny te to nie Polski zabytek, który ruskie zrujnowali. Ładne to dawniej było. Wychodzę z wnioskiem o remont mojego domu. Jestem Polakiem, dom wybudowany w 1983r.wymaga remontu, koszt ok. 800tys.zł. to dużo mniej jak na niemieckie ruiny.
REKLAMA