DODAJ

Elektrownia wodna

Elektrownia wodna w Młotach

 

Szczegóły - [Młoty] Elektrownia wodna
inwestorEdF Polska
realizacja inwestycjiIV kw. 2015
Orzech 04.06.2013, godz. 23:00
Na 3 mld zł oszacowała wstępnie wartość prac inwestycyjnych francuska spółka EDF, która zainteresowała się wznowieniem prac przy budowie elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach. Przedstawiciele jej kierownictwa zadeklarowali, że najpóźniej do końca tego roku podejmą decyzję. Jeśli będzie negatywna, natychmiast sprzedadzą nieruchomość, by nie utrudniać poczynań innym zainteresowanym.

Więcej: http://www.biznesdolnoslaski.pl/2013/06 ... -rozdrozu/
odpowiedz
Orzech 23.04.2012, godz. 23:30
Do końca roku francuski koncern energetyczny EDF zdecyduje czy wybuduje elektrownię wodną w Młotach. Tak zadeklarował przedstawiciel koncernu na spotkaniu z samorządowcami. Do rozmów doszło po tym, jak burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej straciła cierpliwość i zagroziła, że gmina zrezygnuje z ciągnącej się już 40 lat inwestycji.

pokaz-artykul.png
odpowiedz
Orzech 02.04.2012, godz. 11:51
Władze gminy Bystrzyca Kłodzka mają dość blokowania budowy wielkiej elektrowni wodnej w Młotach w Górach Bystrzyckich i straszą francuski koncern EDF zmianą planu przestrzennego zagospodarowania terenu. Francuzi stali się właścicielem rozpoczętej 35 lat temu inwestycji po przejęciu wrocławskiej elektrociepłowni. do której należały Młoty.

pokaz-artykul.png
odpowiedz
rossomak 20.11.2009, godz. 23:23
Jeżeli kogoś interesuje jak obecnie wyglądają młoty to polecam:

strona bez logowania:
http://www.podziemia.eu/mloty.html

forum, temat o młotach, historia, i pewne słabo wyjaśnione sprawy, forum niestety wymaga rejestracji aby oglądać dział "Górnictwo i Kopalnie":
http://www.sztolnie.fora.pl/gornictwo-i ... e,748.html


Od siebie dodam, że obecnie Młoty są bardzo popularnym turystycznie miejscem.
odpowiedz
anubis 20.11.2009, godz. 18:37
W ciągłej niepewności żyją mieszkańcy Młotów - miejscowości, w której Kongeneracja z Wrocławia chce powrócić do budowy elektrowni szczytowo-pompowej. Nikt z mieszkańców wsi nie wie jednak, kiedy tak naprawdę inwestycja ruszy. Takiego rozeznania nie mają też władze samorządowe Bystrzycy Kłodzkiej, które nie ukrywają, że komplikuje to im pewne poczynania - w Młotach mieszka pewna grupa ludzi, którym to „gmina” będzie musiała zapewnić dach nad głową w przypadku konieczności ich wysiedlenia z budynków przewidzianych do rozbiórki.

– Wystąpiliśmy do Kongeneracji z zapytaniem, czy posiada już pozwolenie wodno-prawne odnośnie przedsięwzięcia. Jest to ważne, gdyż przystąpiliśmy do zmiany studium dla całej gminy – mówi burmistrz Renata Surma. – Poza tym chcemy mieć sprecyzowane zamiary przez inwestora względem wsi. Mieszkańcy nie mogą wciąż pozostawać w „stanie zawieszenia”.

Wszystko wskazuje na to, iż dopóki nie będzie istotnej różnicy pomiędzy ceną energii stosowaną w dzień oraz w nocy, nie będzie też bodźca ekonomicznego do rozpoczęcia budowy elektrowni szczytowo-pompowej, która ważna dla gminy jest i z tej racji, że przyniesie sobą nieco miejsc pracy.

Źródło: http://www.euroregio.ng.pl/
odpowiedz
eyango 20.04.2009, godz. 00:14
Kinga napisała w wątku Newsy

Czy na Dolnym Śląsku powstanie wielka elektrownia wodna?

W Młotach koło Bystrzycy Kłodzkiej planowana jest największa w Polsce elektrownia szczytowo-pompowa. Budowę rozpoczęto już prawie 30 lat temu, ale przerwano w latach 90. Teraz może znowu ruszyć


Planowana moc elektryczna ESP Młoty to 750 MW. To trzy razy więcej niż wrocławska elektrociepłownia, która dostarcza energię dla większości mieszkańców miasta. Największa teraz polska elektrownia szczytowo-pompowa w miejscowości Czymanowo na Pomorzu ma 716 MW mocy.

Prace nad budową w Młotach rozpoczęły się już pod koniec lat 60. Na początku lat 80. wydrążono sztolnie, którymi miała płynąć woda poruszająca turbiny elektrowni, ale prace przerwano. Od 1990 roku nic się w Młotach nie dzieje.

Teraz jednak Kogeneracja SA poważnie rozważa dokończenie prac, choć decyzja o wznowieniu inwestycji nie jest pewna. Na to jednak potrzeba aż 2 mld zł. Dlatego trwają analizy dotyczące opłacalności inwestycji i rozmowy o przyłączeniu Młotów do sieci elektroenergetycznej.

- Nie został jednak wyznaczony konkretny termin rozpoczęcia prac - tłumaczy Jacek Wardaszko, rzecznik prasowy Kogeneracji. - Samo przygotowanie tej inwestycji i tak zajmie nam przynajmniej dwa lata. Kolejne cztery potrwa budowa.

Za kontynuowaniem inwestycji są władze samorządowe Bystrzycy. - Dla gminy oznacza to spore zyski. Nie tylko z podatków od inwestycji, ale i od osób fizycznych, które mogłyby być zatrudnione przy budowie elektrowni - mówi burmistrz Renata Surma. - U nas bezrobocie sięga 27 proc. Jeżeli przy inwestycji, czy późniejszej jej ochronie, zatrudnienie znalazłoby nawet 200 osób to i tak bardzo nam się to opłaca.

Młoty mają być elektrownią szczytowo-pompową, która zwykle pracuje w cyklu dobowym. Projekt zakłada więc utworzenie dwóch zbiorników wodnych o pojemności ponad 6 mln m. szesc. każdy. W nocy, gdy energii jest nadmiar, a przez to jest ona tania, woda byłaby przepompowywana do zbiornika położonego wyżej. W dzień, gdy energia jest dużo droższa, woda przepływałaby do niższego zbiornika i elektrownia produkowałaby prąd. Kogeneracja zarabiałaby na różnicy między zyskiem z wyprodukowanej energii, a kosztami prądu potrzebnego do przepompowania wody.

- Opłacalność inwestycji zależy między innymi od różnicy cen energii w dzień i w nocy - mówi Michael Kowalik, dyrektor ds. handlu w Kogeneracji. - Musi być ona znaczna.

Elektrownia, dzięki dużej pojemności zbiorników, może też służyć jako wielki akumulator na dłuższe okresy, który pochłaniałby energię w okresach jej nadmiaru (gromadzenie wody), a oddawał, gdy jej brakuje i cena jest wysoka. Dzięki temu, może np. współpracować z farmami wiatrowymi.

Jacek Wardaszko: - W czasie wiatrów nadmiar energii z farm wiatrowych może być używany do przepompowywania wody do górnego zbiornika elektrowni. Gdy nie wieje, rolę źródła energii przejmowałaby elektrownia szczytowo-pompowa. Zapewniłoby to ciągłość dostaw energii elektrycznej do sieci energetycznej. Zastosowanie elektrowni szczytowo-pompowych jako stabilizatorów dostaw energii z elektrowni i farm wiatrowych jest więc bardzo obiecujące.

Tej współpracy z wiatrakami obawiają się jednak mieszkańcy gminy, którym dopiero co udało się zapobiec postawieniu w ich regionie kilkunastu turbin wiatrakowych. - Jesteśmy za budową elektrowni wodnej, głównie dlatego, że nie wpłynie ona na walory turystyczne regionu, ale nie zgodzimy się na farmy wiatrakowe - deklaruje Ewa Grochowska, mieszkanka gminy Bystrzyca Kłodzka.

Jak jednak tłumaczy burmistrz, już samo uruchomienie hydroelektrowni w Młotach mogłoby przysłużyć się turystyce w regionie: - Zbiorniki na pewno pełniłyby też cele rekreacyjne. Przyciągnęłyby więc do naszej gminy więcej turystów - mówi Renata Surma.

Budowa elektrowni oznaczałaby też zmiany w samych Młotach. Trzeba będzie wyburzyć budynki, które stoją blisko zbiorników. Burmistrz obiecuje jednak, że lokatorzy dostaną nowe mieszkania we wsi lub w Bystrzycy: - Organizowaliśmy spotkania z mieszkańcami i wiem, że nie są oni przeciwni inwestycji.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... ownia.html
odpowiedz
Orzech 04.09.2008, godz. 17:51
Wioska do likwidacji

Romuald Piela 2008-09-04 17:44:07, aktualizacja: 2008-09-04 17:44:07

W Młotach ma powstać elektrownia. Mieszkańcy boją się, że trafią na bruk.

Kogeneracja Wrocław chce dokończyć budowę elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach, małej wsi niedaleko Bystrzycy Kłodzkiej. Rozpoczęto ją na początku lat 70. Dwadzieścia lat temu inwestycję jednak przerwano. Od tego czasu mieszkańcy wsi skarżą się, że żyją w zawieszeniu i są ubezwłasnowolnieni. Nie wolno im niczego budować ani remontować, nie mogą także wykupić mieszkań.


Jak twierdzą, do obostrzeń zdołali się już przyzwyczaić, teraz jednak boją się, że stracą dach nad głową. A wszystko przez drastyczne podwyżki czynszu.
- My zawsze mieliśmy tutaj pod górkę - mówi Zbigniew Bała, mieszkaniec Młotów. - Teraz jednak jesteśmy przerażeni. Kogeneracja, zamiast zapewnić nam inne mieszkania w związku z planami dokończenia budowy, podnosi nam drastycznie czynsz.

Od września sześć rodzin, które mieszkają w budynku należącym do Kogeneracji Wrocław, ma płacić o kilkaset złotych więcej za mieszkania pozbawione wygód. Państwo Bała płacili dotychczas niecałe sto złotych, teraz muszą płacić ponad 600 zł.
- To rozbój w biały dzień. Stawki są wzięte z Wrocławia albo Warszawy - grzmi Zofia Bała. - Przecież w Młotach nikt nie jest w stanie płacić takich pieniędzy. Elektrociepłownia chce specjalnie pogrążyć nas w długach, by potem wyrzucić na bruk za czynszowe zaległości.

Mieszkańcy należącego do Kogeneracji budynku napisali protest w sprawie podwyżek, ale nie dostali jeszcze odpowiedzi.
- Na pewno nie chodzi nam o wyrzucanie kogokolwiek na bruk. Jeśli inwestycja ruszy, to wszystkim mieszkańcom zapewnimy inne mieszkania - uspokaja Michael Kowalik, członek zarządu Kogeneracji Wrocław. - Musieliśmy wprowadzić podwyżki, by urealnić stawki. Nie znam szczegółów, ale obiecuję zapoznać się z nimi, a także z pismami od mieszkańców.

Sprawą zaniepokojona jest Renata Surma, burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej.
- Z jednej strony budowa elektrowni to olbrzymia szansa dla całej gminy. Nowe miejsca pracy i wysokie podatki - mówi. - Z drugiej mieszkańcy Młotów powinni wiedzieć, na czym stoją. Te nowe czynsze są nie do przyjęcia. Będę w tej sprawie rozmawiała z władzami Kogeneracji.
W Młotach mieszka kilkanaście rodzin. Część we własnościowych domach. Im jednak także niczego nie wolno robić. Jeśli inwestycja ruszy, właściciele dostaną odszkodowania, za które będą mogli kupić nowe mieszkania.

Do wysiedlenia przewidziana jest cała wieś. Na jej miejscu powstanie jeden z dwóch zbiorników wodnych. To już druga wieś w regionie wałbrzyskim, która zniknie z mapy z powodu planowanych inwestycji. Kilka lat temu, w związku z programem Odra 2006, wysiedlono wszystkich mieszkańców Pilc koło Kamieńca Ząbkowickiego. Miał tam zostać wybudowany duży zbiornik retencyjny. Do dzisiaj nie powstał. Inwestycja w Młotach ma ruszyć w ciągu 2 lat.

Kogeneracja Wrocław chce tańszego prądu

Elektrownia szczytowo-pompowa to rodzaj olbrzymiego akumulatora energii. W nocy, kiedy prąd jest tani, pompy tłoczą wodę z dolnego zbiornika do górnego. W dzień woda spływa tunelami w dół i porusza turbiny wytwarzające prąd, który jest w tym czasie kilka razy droższy.

Elektrownia w Młotach ma mieć moc 750 MW. Na razie zbudowane są tylko sztolnie, którymi woda będzie pompowana do góry i spuszczana. Do zrobienia zostały dwa duże zbiorniki: dolny w Młotach i górny w rejonie Lasówki. Dokończenie budowy pochłonie ok. 2 mld zł.

W Polsce jest tylko kilka elektrowni szczytowo-pompowych. Największa w Żarnowcu o mocy ponad 700 MW. Kogeneracja chce wznowić budowę, bo różnica w cenach energii elektrycznej w nocy i w dzień wciąż rośnie. Obecnie, w zależności od rejonu Polski, za prąd w dzień trzeba płacić nawet 4 razy więcej niż nocą.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html
odpowiedz
Anonymous 14.03.2007, godz. 14:24
odpowiedz
Jesteś deweloperem? Dodaj bezpłatnie inwestycję.
+ Dodaj inwestycję