Czy ceny nowych mieszkań spadną?

Czy ceny nowych mieszkań spadną?

Polska
Kajtman
Kajtman
REKLAMA
Deweloperzy wprowadzają do sprzedaży coraz więcej mieszkań. Czy popyt będzie tak duży by zrównoważyć rosnącą podaż? Czy ceny pozostaną bez zmian? Analitycy portalu nieruchomości Dompress.pl prezentują opinie przedstawicieli firm deweloperskich na ten temat.
Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży LC Corp S.A.W najbliższym czasie nie spodziewamy się obniżki cen mieszkań. W prawdzie podaż w ostatnich miesiącach jest o 50-100 proc. wyższa niż w latach 2012-2013, jednak w pełni równoważy ją aktualny popyt. Trudno wyrokować, jak długo ten stan rzeczy będzie się utrzymywał. Ceny mieszkań są na niezmiennym poziomie od dwóch lat, niższym niż w latach 2007-2008, przy wyższych zarobkach i zdolności kredytowej klientów. Warto zaznaczyć, że wg różnych raportów w Polsce wciąż brakuje około 1 mln mieszkań. 
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi PolskaAktualnie popyt na mieszkania jest duży, a podaż dość dobrze go równoważy. Polska to wciąż młody rynek z olbrzymimi perspektywami i dużym niedoborem mieszkań, szczególnie tych o dobrym standardzie. Według naszych analiz polski rynek, szczególnie w dużych miastach, charakteryzuje się wieloletnim horyzontem stabilnego wzrostu. Ważne jest jednak by ten wzrost odbywał się w racjonalnym, rozsądnym tempie. Zakładamy długotrwały, pozytywny trend dla rynku mieszkaniowego. Przewidujemy możliwość  krótkotrwałego zwolnienia koniunktury, ale będą to tylko niewielkie korekty w ramach długofalowego trendu wzrostowego.
Jarosław Jankowski, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa HoldingowaOstatnie miesiące upływają pod znakiem rekordowych wyników sprzedaży notowanych przez deweloperów w całej Polsce, a szczególnie w Warszawie. Utrzymujące się na wysokim poziomie zainteresowanie klientów zakupem nowych mieszkań zachęca inwestorów do rozpoczynania kolejnych inwestycji. Warto jednak zaznaczyć, że rywalizacja pomiędzy poszczególnymi projektami mieszkaniowymi nie przekłada się na spadek cen transakcyjnych. W większości lokalizacji ceny od kilku miesięcy pozostają na niezmiennym poziomie, a w najbardziej popularnych rejonach notowane są nawet niewielkie wzrosty stawek ofertowych. W najbliższym czasie taka sytuacja będzie się utrzymywać. Z kolei deweloperzy prowadzący projekty w mniej popularnych częściach miast, z utrudnionym dostępem do zróżnicowanej komunikacji, stosują i będą nadal oferować różnego rodzaju zachęty, w tym obniżki cen, aby wyróżnić swoje projekty. W takich przypadkach rosnąca podaż przełoży się na korzystniejsze dla klientów ceny mieszkań.Dostępność kredytów oraz niskie stopy procentowe to tylko niektóre z czynników, wpływających na zainteresowanie klientów zakupem nowych lokali mieszkalnych. Kolejne miesiące nie powinny przynieść w tej kwestii większych zmian. W projektach, które prowadzimy przy ul. Jana Kazimierza w Warszawie sprzedaliśmy już łącznie ponad 320 mieszkań, a popularność naszych inwestycji stale rośnie, dzięki czemu wcześniej niż planowaliśmy możemy rozpoczynać kolejne etapy budowy osiedli.  
Wanda Dzikowska, menedżer sprzedaży i marketingu w Atlas Estates Podaż lokali na rynku pierwotnym rzeczywiście utrzymuje się na wysokim poziomie. Obserwując duże zainteresowanie działkami na terenie Warszawy, można się spodziewać, że ta tendencja utrzyma się. Jeśli chodzi o popyt możemy spodziewać się dobrej koniunktury. Wiele publikacji wskazuje, że zmiany w programie MdM, przewidujące dopłaty również do mieszkań z rynku wtórnego, mogą wpłynąć na zmniejszenie zainteresowania ofertą deweloperów. Nie widzę takiego zagrożenia. Warto bowiem pamiętać, że MdM obejmuje niewielką część mieszkań, głównie te położone na przedmieściach. Co więcej, rządowe dopłaty mają być teraz łatwiej dostępne, co może zwiększyć popyt, zarówno na używane, jak i na nowe mieszkania. Zainteresowanie zakupem tych ostatnich wspierają też dobra sytuacja gospodarcza w Polsce oraz rekordowo niskie stopy procentowe, które zmniejszają koszt kredytów hipotecznych. Reasumując, w drugiej połowie roku możemy się spodziewać stabilizacji cen na rynku pierwotnym. Mimo presji na obniżki, wynikającej ze znacznej podaży nowych mieszkań, rosnące koszty zakupu ziemi nie pozwolą deweloperom na korygowanie cenników w dół. 
Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu PolnordPopyt na nowe mieszkania rośnie. Świadczą o tym doskonałe wyniki sprzedaży za ostatnie półrocze. Deweloperzy z rozwagą uruchamiają nowe projekty, w miarę postępów sprzedaży w inwestycjach. Na przykład w pierwszym etapie podwarszawskiego projektu Neptun Ząbki sprzedaliśmy wszystkie mieszkania, a w drugiej fazie projektu już ponad połowa lokali znalazła nabywców. W najbliższym czasie planujemy uruchomienie przedsprzedaży kolejnego etapu osiedla, w którym powstanie 217 lokali. W obecnej sytuacji popyt powinien zrównoważyć podaż. 
REKLAMA
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel ServiceNie możemy wykluczyć, że w przyszłości wysoka podaż nie wpłynie na ceny mieszkań. Staramy się jednak oferować mieszkania w pożądanych lokalizacjach z zachowaniem atrakcyjnych cen. Dzięki takiej polityce możemy pokusić się o stwierdzenie, że to my decydujemy o wysokości cen i wpływamy na ich obniżanie u konkurencji. Za przykład mogą posłużyć nasze nowe inwestycje Piasta Park oraz Zawiła, gdzie możemy pochwalić się najniższymi cenami w okolicy.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu oraz dyrektor marketingu i sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.Obecnie ceny nowych mieszkań są stabilne z lekką tendencją wzrostową, a na rynku dostępna jest bogata oferta lokali. Dzięki temu sytuacja jest korzystna zarówno dla deweloperów, jak i klientów. Na pozytywną koniunkturę wpływ mają m.in. tanie kredyty i optymizm w związku z sytuacją gospodarczą. Program MdM również pozytywnie rzutuje na sprzedaż, dzięki niemu większa liczba młodych ludzi może pozwolić sobie na zakup mieszkania. Spodziewaliśmy, że bieżący rok będzie dla nas dobry, sprzedaż w porównaniu z II kwartałem ubiegłego roku wzrosła o niemal 42 proc. W ofercie posiadamy obecnie ok. 1 tys. lokali i przewidujemy, że wysoki popyt na rynku utrzyma się w drugiej połowie roku, także z uwagi na planowany w 2016 roku wzrost wymaganego wkładu własnego. Obserwujemy duże zainteresowanie zakupem lokali także w okresie wakacyjnym, w którym dodatkowo przygotowaliśmy dla klientów promocje.
Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w ECO-ClassicW tej chwili nie obserwujemy tendencji wzrostowej cen mieszkań. W inwestycjach Hubertus w Warszawie i Wolne Miasto w Gdańsku bijemy rekordy sprzedaży mimo pęczniejącej oferty konkurencji. Do sprzedaży trafiają wciąż nowe inwestycje, ale nie wszystkie sprzedają się w jednakowym tempie. Osiedla w atrakcyjnych lokalizacjach, funkcjonalnych projektach i dobrej jakości zawsze znajdą chętnych. Pojawianie się konkurencyjnej oferty o niższym standardzie wręcz pomaga nam znaleźć nabywców, którzy bardziej doceniają walory naszych inwestycji.
Monika Kudełko z firmy Activ InvestmentRosnąca podaż na rynku nieruchomości z pewnością wpłynie na ceny mieszkań, ale tylko w tych inwestycjach, w których oferowane są mieszkania w wysokich cenach za metr kwadratowy, powyżej 7 000 zł/m kw. Rosnąca konkurencja z pewnością wymusi na deweloperach budujących tego typu lokale obniżki stawek ofertowych. W przypadku mieszkań tańszych, oferowanych w cenach od 4500 zł do 6000 zł za metr kw., których specjalizuje się Activ Investment, nie spodziewamy się zmian.
Katarzyna Żarska z firmy MarvipolWysoki wskaźnik oddawanych mieszkań towarzyszący wysokiej intensywności sprzedaży wpływa na utrzymanie stabilnego poziomu cen. Chętnych na mieszkania jest nadal dużo. Chociaż deweloperzy starają się wykorzystać popyt i w szybkim tempie uzupełniać deficyt mieszkań, podaż jest wciąż za niska. Grunty przeznaczone pod przyszłe inwestycje, znajdujące się w portfelach deweloperów powinny jednak zagwarantować ciągłość budowy inwestycji. 
Anna Sitnik, dyrektor sprzedaży DolcanNadpodaż może mieć wpływ na politykę cenową szczególnie w małych ośrodkach miejskich, w których dotąd inwestycji deweloperskich było niewiele. W aglomeracji warszawskiej natomiast ewentualny nawis podażowy będzie bez problemu konsumowany. Musimy pamiętać, że migracje ludności kumulują się wokół dużych ośrodków miejskich. Prognozy mówią, że do 2035 roku liczba ludności Warszawy wzrośnie o 10 proc.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA