Schrony w nowych blokach: Koszt do 10 000 złotych na osobę fot. Jakub Zazula

Schrony w nowych blokach: Koszt do 10 000 złotych na osobę

Orzech
Orzech
REKLAMA

Polski rynek nieruchomości mieszkaniowych, w odpowiedzi na nowe przepisy o ochronie ludności i obronie cywilnej, od 2026 roku wprowadza nowe standardy bezpieczeństwa. W nowych inwestycjach deweloperskich obligatoryjne staje się projektowanie miejsc doraźnego schronienia lub pełnoprawnych budowli ochronnych, z szacowanym dodatkowym kosztem do 10 000 PLN na osobę chronioną.

Zgodnie z regulacjami wprowadzonymi ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej, od 2026 roku nowe inwestycje wielorodzinne muszą uwzględniać możliwość organizacji miejsca doraźnego schronienia (MDS), jeśli nie przewidziano w nich budowli ochronnej. W praktyce rozróżnia się trzy poziomy ochrony: MDS, ukrycie i schron. MDS to tymczasowe miejsca w piwnicach lub garażach podziemnych, oferujące podstawową osłonę. Ukrycie zapewnia ochronę przed oddziaływaniami mechanicznymi, takimi jak odłamki. Schron to obiekt szczelny, wyposażony w wentylację filtrowentylacyjną, zawory przeciwwybuchowe oraz specjalistyczne drzwi, zapewniający ochronę przed skażonym powietrzem, dymem i falą uderzeniową.

Koszt integracji rozwiązań ochronnych w nowych budynkach jest zróżnicowany. Według danych bazujących na fińskim modelu, wyposażenie schronu typu S1 dla około 100 osób w Finlandii to wydatek rzędu 25 000 euro, co przekłada się na około 1 000 PLN na jedną osobę chronioną za same kluczowe elementy (szczelne drzwi, zawory przeciwwybuchowe, instalacja oczyszczania powietrza). W Polsce, szacuje się, że dodatkowy koszt pełnoprawnego schronu w nowo budowanym obiekcie może wynieść do 10 000 PLN na osobę, co stanowi około 2% całkowitej ceny mieszkania. Mimo że podziemie i konstrukcja żelbetowa są elementami standardowymi w nowych inwestycjach, dodatkowe wymogi techniczne dla schronów, takie jak rozbudowane pomieszczenia techniczne czy specjalistyczne zaplecze sanitarne, znacząco podnoszą całkowity koszt inwestycji.

REKLAMA

Fiński model budownictwa zakłada, że w kraju funkcjonuje około 50,5 tys. schronów obrony cywilnej, mogących pomieścić łącznie około 4,8 mln osób. Większość z nich to obiekty prywatne, zlokalizowane w zwykłych budynkach, pełniące na co dzień funkcje piwnic, pomieszczeń technicznych czy sal sportowych. Polska ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej stworzyła ramy prawne dla podobnych rozwiązań, jednak problemem pozostaje precyzyjne rozróżnienie i spełnienie wymagań technicznych bez nadmiernego podnoszenia kosztów. Rynek ma tendencję do wybierania najtańszych rozwiązań, jeśli klient nie jest świadomy różnic między MDS a pełnoprawnym schronem.

W 2026 roku przewidziano znaczące środki finansowe dla samorządów na obiekty zbiorowej ochrony, a wojewódzkie nabory funduszy mają wspierać zarówno dostosowywanie istniejących budynków, jak i projektowanie oraz budowę nowych obiektów ochronnych. Dla inwestorów prywatnych kluczowe staje się świadome podejście do tematu. Nabywcy mieszkań powinni szczegółowo pytać deweloperów, czy w budynku przewidziano MDS, ukrycie czy schron, czy obiekt będzie szczelny, czy posiada instalację filtrowentylacyjną, zawory przeciwybuchowe oraz wyjście awaryjne. Ważne jest również, czy obiekt zostanie zgłoszony jako obiekt zbiorowej ochrony i kto będzie odpowiadał za jego utrzymanie po oddaniu budynku do użytku. Takie konkretne pytania mogą kształtować rynek nieruchomości, promując inwestycje oferujące realne bezpieczeństwo.

fot. Jakub Zazula
fot. Jakub Zazula

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA