W Polsce istnieje pusta autostrada. Prawie nikt nią nie jeździ  Fot. GDDKiA

W Polsce istnieje pusta autostrada. Prawie nikt nią nie jeździ

Orzech
Orzech
REKLAMA

Z najnowszego Generalnego Pomiaru Ruchu GDDKiA wynika, że w Polsce istnieje autostrada, którą niemal nikt nie jeździ. Chodzi o wschodni odcinek A4 od Przemyśla (węzeł Jarosław Wschód) w stronę granicy, z którego korzysta zaledwie około 2,4 tys. pojazdów dziennie. To jeden z najniższych wyników w kraju. Dla porównania — na najbardziej obciążonych trasach w Polsce ruch przekracza 100 tys. samochodów dziennie.

• Odcinek A4 oddano do użytku pod koniec 2013 roku, a fragment w rejonie Rzeszowa w 2016 r.

• W założeniu miał pełnić funkcję trasy tranzytowej dla ciężarówek jadących na Ukrainę. Jednak ruch jest tu niewielki — także dlatego, że przejście graniczne w Korczowej jest mniej popularne niż Medyka

Przygraniczne drogi prawie puste. Wojna i brak ruchu transgranicznego robią swoje

GDDKiA podkreśla, że najniższe natężenia ruchu dotyczą przede wszystkim odcinków przygranicznych, zwłaszcza tych poza strefą Schengen. Na wschodzie Polski brakuje tzw. pracowników transgranicznych, a dodatkowo wpływ na ruch ma trwająca wojna w Ukrainie, która spowodowała duże spadki na drogach prowadzących m.in. na Białoruś.

Dla porównania — granice z Niemcami trasami A2 i A4 przekracza codziennie 22–24 tys. pojazdów.

Najmniej uczęszczane drogi ekspresowe i autostrady w Polsce

Według zestawienia, najmniej obciążone odcinki w kraju to:

• S22 Braniewo – granica państwa – 1290 poj./dobę

• S19 granica państwa Kuźnica – Sokółka – 1563

• S22 Braniewo Płd. – Braniewo Płn. – 1781

• A4 Przemyśl – Korczowa – 2397

• S1 Rajcza – granica państwa – Zwardoń – 2498

• A4 Korczowa – granica państwa – 2570

• S3 Kamienna Góra Płd. – Lubawka – 2711

To pokazuje wyraźnie, że najmniej ruchliwe są drogi prowadzące do przejść granicznych, zwłaszcza tych rzadziej wykorzystywanych.

Duże różnice między regionami. Śląsk najbardziej obciążony, Podlasie najspokojniejsze

Średni dobowy ruch na drogach krajowych jest mocno zróżnicowany.

Woj. śląskie: ponad 25 tys. poj./dobę — najwyższy wynik w kraju.

Woj. podlaskie: tylko 7865 poj./dobę — prawie o połowę mniej niż średnia krajowa.

GDDKiA
GDDKiA

Gdzie ruch rośnie najszybciej? Największe skoki po oddaniu nowych tras

REKLAMA

GDDKiA wskazuje, że największe wzrosty ruchu wynikają z oddania kluczowych inwestycji, takich jak Południowa Obwodnica Warszawy (S2), A1 Tuszyn–Częstochowa czy S7 na południe od Warszawy.

Największe wzrosty (liczbowo):

• S2 Warszawa (Konotopa – Lubelska): +30–80 tys. poj./dobę (30–230%)

• S8 (Głębocka – Marki): +50 tys. (77%)

• A1 (Łódź Południe – Częstochowa Płn.): +20–30 tys. (70–200%)

• S8 (Piotrków Tryb. Zachód – Północ): +26 tys. (200%)

• DK94 (Modlniczka – Modlnica): +26 tys. (110%)

• S17 (Warszawa Wschód – Otwock): +20–25 tys. (80–150%)

• S79 (Warszawa Lotnisko – Warszawa Południe): +21 tys. (50%)

• S7 (al. Jerozolimskie – Opacz): +21 tys. (20%)

Gdzie ruch spada? Prace drogowe i nowe trasy zmieniają układ ruchu

Największe spadki z powodu prac drogowych:

• S86 Sosnowiec – Katowice: –19 tys. (–17%)

• S6 Kowale – Straszyn: –16 tys. (–21–23%)

• DK91 Poczesna – Koziegłowy: –10 tys. (–50%)

Największe spadki po oddaniu nowych dróg:

• DK92 (Kałuszyn – Marysin / Stare Groszki – Siedlce Zachód): –12 tys. (–60–80%)

• DK12 (Tuszyn – Piotrków Tryb. Północ): –13,5 tys. (–64%)

Geopolityka też wpływa na ruch. Wojna zmienia obraz transportu

GDDKiA podkreśla, że zmiany natężenia ruchu wynikają nie tylko z inwestycji drogowych, ale także z czynników geopolitycznych i makroekonomicznych — przede wszystkim wojny w Ukrainie i jej konsekwencji dla transportu.

Fot. GDDKiA
Fot. GDDKiA

Artykuł powstał na podstawie informacji GDDKiA.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA