[Wrocław] Decyzja URE: konkurenci na wrocławskim rynku ciepła będą współpracować

tuWroclaw.com

Dwa konkurujące na wrocławskim rynku koncerny energetyczne będą musiały ze sobą współpracować. Chodzi o budowę pierwszej lokalnej sieci ciepłowniczej Kogeneracji, która zostanie przyłączona do miejskiej sieci należącej do Fortum. Zgodnie z decyzją Urzędu Regulacji Energetyki, wrocławska spółka może dostarczać ciepło w rejonach ul. Wilczej, Armii Krajowej i Krakowskiej. - To dobra wiadomość przede wszystkim dla użytkowników - mówią przedstawiciele Kogeneracji. - Przyjęliśmy do wiadomości decyzję URE. Nie będziemy się od niej odwoływać, mając na uwadze przede wszystkim dobro klienta - odpowiadają pracownicy Fortum.

Decyzja Urzędu Regulacji Energetyki kończy toczący się od 2010 roku spór dotyczący możliwości przyłączania lokalnych sieci ciepłowniczych Kogeneracji do miejskiej sieci należącej do Fortum.

31 października obie spółki podpisały umowę, która pozwoli na przyłączenie do sieci budynków z rejonu ul. Armii Krajowej we Wrocławiu. W kolejnych latach przyłącze zostanie rozbudowane w kierunku ul. Krakowskiej i Wilczej, w związku z planami budowy w tym rejonie nowoczesnego ośrodka sportowego i osiedla mieszkaniowego.

- Przyjęliśmy do wiadomości decyzję URE. Należy jednak podkreślić, że dotyczy ona tylko tego konkretnego przypadku. Obydwa rozpatrywane rozwiązania, czyli podłączenie sieci do sieci bezpośrednio oraz poprzez wymiennik są znane i stosowane zarówno w Polsce jak i za granicą, co również zostało podkreślone w decyzji URE. Nie odwoływaliśmy się od tej decyzji, ponieważ nasze odwołanie mogłoby spowodować znaczne opóźnienie w wykonaniu przyłącza (nawet do 2 lat). Nie podejmując dalszych kroków prawnych, mieliśmy na uwadze przede wszystkim dobro klienta - komentuje Izabela Van den Bossche z Fortum.


Jak wyjaśniają przedstawiciele Kogeneracji, URE podtrzymał argumenty wrocławskiej spółki, która zakwestionowała narzucony przez dystrybutora obowiązek zastosowania wymiennika ciepła przy przyłączeniu sieci. Oznacza to, że także przy budowie następnych sieci dystrybutor nie będzie mógł żądać takiego wymiennika.

Przedstawiciele Fortum tłumaczą, że wymiennik cieplny to urządzenie służące do oddzielenia systemów i zmiany parametrów nośnika ciepła. Jest stosowany w celu zapewnienia bezpieczeństwa sieci i wyeliminowania negatywnego wpływu jednego systemu na drugi.

- Problemy (jeśli zastosujemy podłączenie bez wymiennika) mogą powodować niższe parametry w systemach wewnętrznych, zanieczyszczenia przedostające się z systemu zewnętrznego do sieci głównej powodujące korozję rur ciepłowniczych, zmiany ciśnienia, ubytki/straty wody itd. - podkreśla Izabela Van den Bossche.

Pracownicy Fortum podkreślają, że postawiony przez nich wymóg zastosowania wymiennika przy podłączaniu się do ich sieci wynikał z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa systemu ciepłowniczego, za który odpowiadają jako jego właściciel.

- W oparciu o decyzję URE i w wyniku negocjacji pomiędzy stronami uzgodniono innego rodzaju zabezpieczenia, które pozwalają nam na bezpieczną eksploatację sieci ciepłowniczej - dodaje Izabela Van den Bossche.

URE uznał również, że w umowie między spółkami nie może pojawić się zapis o karach umownych, których koszty poniosłaby Kogeneracja w przypadku rezygnacji jej odbiorców z poboru części zakontraktowanego ciepła.

- To dobra wiadomość przede wszystkim dla użytkowników. Cieszymy się, że decyzja URE pozwoliła nam pokonać kolejną barierę w dostarczaniu ciepła dla wrocławian - mówi Roman Traczyk, dyrektor ds. handlu i rozwoju we wrocławskiej Kogeneracji.

Przypomnijmy, od jakiegoś czasu we Wrocławiu toczy się dyskusja na temat budowy nowej elektrociepłowni, którą chce postawić Fortum. Póki co nie wiadomo, czy inwestycja w ogóle powstanie, bo fiński koncern nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.

Autor: Tomek Matejuk