Amerykańska firma Pratt & Whitney z nową, wielką inwestycją za 375 mln zł w Rzeszowie. Powstaną nowe miejsca pracyFot. RTX

Amerykańska firma Pratt & Whitney z nową, wielką inwestycją za 375 mln zł w Rzeszowie. Powstaną nowe miejsca pracy

Orzech
Orzech
REKLAMA

Firma Pratt & Whitney Rzeszów (należąca do wielkiego, amerykańskiego koncernu RTX), rozpoczęła budowę nowego wydziału produkcyjnego przy ulicy Hetmańskiej w Rzeszowie. Inwestycja o wartości 100 mln dolarów (około 375 mln zł) obejmuje wzniesienie hali o powierzchni 6 500 metrów kwadratowych. Projekt ma zwiększyć o 30 procent globalne moce produkcyjne koncernu w zakresie kluczowych komponentów lotniczych.

Nowy obiekt przemysłowy powstaje na terenie istniejącego zakładu produkcyjnego w Rzeszowie. Przygotowanie inwestycji wymagało uchwalenia zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przez Radę Miasta Rzeszowa oraz usunięcia około 300 drzew z terenu przeznaczonego pod budowę hali o powierzchni 6 500 mkw. W nowym wydziale zatrudnienie znajdzie 120 pracowników personelu technicznego. Pełne uruchomienie zakładu zaplanowano na 2028 rok.

Montaż finansowy przedsięwzięcia opiera się na wkładzie własnym inwestora oraz grantu rządowym w wysokości 46 mln zł. W hali zainstalowany zostanie park maszynowy dedykowany produkcji elementów obrotowych, w tym sprężarek oraz tarcz turbin. Podzespoły te pracują w warunkach ekstremalnych obciążeń, przy prędkościach obrotowych sięgających 400 razy na sekundę oraz w temperaturze do 1110 stopni Celsjusza. Wyroby rzeszowskiego zakładu będą montowane w silnikach cywilnych GTF (używanych w samolotach Airbus A320 i A220) oraz w silnikach wojskowych F100 i F135, stanowiących napęd myśliwców F-16 i F-35.

Nowa infrastruktura zostanie w pełni dedykowana do produkcji zaawansowanych technologicznie elementów obrotowych, w tym sprężarek obrotowych oraz tarcz turbin. Elementy te stanowią krytyczną część konstrukcji, od której zależy bezpieczeństwo i sprawność całej maszyny. Z tego powodu procesy ich obróbki i kontroli jakości muszą spełniać najbardziej rygorystyczne kryteria inżynieryjne.

- Tu nie chodzi tylko o budynek i urządzenia, ale przede wszystkim o technologii, kompetencje i zbudowanie potencjału, który zmieni oblicze tej fabryki na kolejne lata - podkreśla Piotr Owsicki, prezes Pratt & Whitney Rzeszów.

- Silnik lotniczy to mała elektrownia. Tam odbywają się różne procesy fizyczne i chemiczne. Dyski turbin są najbardziej obciążone i poddawane są ogromnym siłom, które starają się go rozerwać. Taki dysk wiruje prawie 400 razy na sekundę i pracuje przy temperaturze 1110 stopni Celsjusza. Musi w takich warunkach wytrzymać pracując przez wiele lat bezawaryjnie i wytrzymać tysiące cykli lotniczych - dodaje.

REKLAMA

Produkowane silniki lotnicze Pratt & Whitney z rzeszowskimi dyskami napędzają kluczowe maszyny na świecie. W sektorze cywilnym technologia ta wspiera silniki GTF (Geared Turbofan). To zaawansowany rodzaj napędu, w którym specjalna przekładnia pozwala wentylatorowi i turbinie obracać się z różnymi prędkościami, co znacznie obniża zużycie paliwa i hałas. Prezes P&W Rzeszów doprecyzowuje przeznaczenie tych podzespołów: „Ta technologia wykorzystywana jest w silnikach GTF, które napędzają Airbusy A320 jak również Airbusy A220, które w tym roku zakupiły Polskie Linie Lotnicze LOT. Ale również jest ona stosowana w silnikach napędzających chociażby polskie F-35.”

Nowe miejsca pracy w Dolinie Lotniczej na Podkarpaciu

Inwestycja w Rzeszowie powiązana jest operacyjnie z projektem koncernu RTX w Stanach Zjednoczonych. W zakładzie Pratt & Whitney Columbus Forge w stanie Georgia przeznaczono 200 mln dolarów na uruchomienie siódmej prasy do kucia izotermicznego. Polska pozostaje największą bazą produkcyjną i kadrową koncernu RTX poza granicami USA. Łącznie w spółkach z grupy RTX (Collins Aerospace, Pratt & Whitney oraz Raytheon) pracuje w Polsce ponad 9 500 osób.

Prace budowlane przy ulicy Hetmańskiej weszły w fazę realizacji po uregulowaniu kwestii formalnych i przygotowaniu terenu. Nowa hala wraz z wyposażeniem technicznym osiągnie pełną zdolność produkcyjną w 2028 roku, stanowiąc kluczowy element transatlantyckiego łańcucha dostaw dla przemysłu lotniczego.

Fot. RTX
Fot. RTX

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA