Na wrocławskich Nowych Żernikach powstaną Apartamenty EMaya Fot. Materiały dewelopera

Na wrocławskich Nowych Żernikach powstaną Apartamenty EMaya

WIZUALIZACJA
REKLAMA

Kolejna nowa inwestycja mieszkania na wrocławskim osiedlu Nowe Żerniki. Wrocławski deweloper i inwestor firma RODIS zrealizuje na nim swój najnowszy projekt w stolicy Dolnego Śląska. EMaya to butikowa inwestycja mieszkaniowa zlokalizowana w sąsiedztwie Skweru Scharouna.

EMaya to kompleks dwóch nowoczesnych budynków – Amber & Blue, w których łącznie zaprojektowano 91 funkcjonalnych mieszkań. Termin oddania inwestycji planowany jest na II kwartał 2027 roku.

Amber & Blue to połączenie nowoczesnej architektury, wysokiej jakości wykończenia oraz komfortu codziennego życia. W ofercie znajdują się mieszkania z loggiami, balkonami, ogródkami oraz przestronnymi tarasami, wyposażonymi w oświetlenie zewnętrzne, a także kilka mieszkań dwupoziomowych, idealnych dla osób ceniących przestrzeń i niepowtarzalny układ wnętrz.

Ruszyła sprzedaż Apartamentów EMaya by RODIS na Nowych Żernikach. Dla tych którzy szukają czegoś innego!  

Czy w dynamicznie rozwijającej się dzielnicy WuWA 2 jest jeszcze miejsce na spokój, przestrzeń która oddycha? Wrocławski deweloper i inwestor RODIS udowadnia, że tak. EMaya to butikowa inwestycja mieszkaniowa zlokalizowana w sąsiedztwie Skweru Scharouna dla szukających kompromisu między wielkomiejską infrastrukturą a ciszą.

Inwestycja na Nowych Żernikach wyróżnia się zachowaniem naturalnego cieku wodnego przepływającego przez teren działki, wyjątkowo dużą przestrzenią przeznaczoną na zieleń oraz wyższym standardem wykończenia. W kontraście do masowych, wieloetapowych osiedli EMaya proponuje format butikowy – niska, czterokondygnacyjna zabudowa (2 piętra) oraz odpowiednie odległości między budynkami sprawiają, że osiedle „oddycha”. To architektura, która nie dominuje otoczenia, lecz subtelnie z nim współgra, tworząc spokojną, harmonijną przestrzeń. Idea projektowania oparta na funkcjonalności, prostocie i komforcie życia stała się punktem wyjścia do stworzenia miejsca do życia, w której mieszkańcy naprawdę czują się dobrze. Nazwa EMaya nie jest przypadkowa – odwołuje się do Ernsta Maya, architekta, który projektował z myślą o człowieku, jego codziennych potrzebach i harmonii z otoczeniem. To właśnie na jego cześć nazwano ulicę przy której położona jest inwestycja EMaya.

Przemyślana przestrzeń, która oddycha  

Za projekt odpowiadają dwa biura: SRDK Studio oraz BASIS Dariusza Sirojcia. Architekci sięgnęli po inspiracje modernistyczne, a to przełożyło się na proste bryły i duże odległości między budynkami. Jednak osią kompozycyjną osiedla stała się natura.

Pomiędzy budynkami zachowano naturalny strumień, który nie został zabetonowany, lecz zintegrowany z projektowaną zielenią. Efekt? Unikatowy mikroklimat, którego próżno szukać we współczesnej zabudowie.

Inwestor wyszedł z założenia, że zieleń traktowana jest zbyt często jako dodatek wymuszony przepisami, nie zaś integralna część przestrzeni wspólnej. Na osiedlu Emaya jest zupełnie odwrotnie. Założenia te podkreślono licznymi przeszkleniami w budynkach, dzięki którym ta zieleń dosłownie przenika do wnętrz, stając się naturalnym przedłużeniem salonu i zapewniając dopływ naturalnego światła przez cały dzień.

Jakość, która dobrze się starzeje 

REKLAMA

Wykorzystane materiały elewacyjne oraz sposób wykończenia części wspólnych dobrano tak, aby budynki dobrze znosiły próbę czasu i nie wymagały szybkiej rewitalizacji. Zrezygnowano z tynków na rzecz płytki klinkierowej odpornej na warunki atmosferyczne i wpływ czynników zewnętrznych.

Wachlarz dostępnych lokali jest szeroki i obejmuje zarówno kompaktowe studia, jak i duże przestrzenie dla rodzin – w tym apartamenty dwupoziomowe oraz rzadkie na rynku warianty 5- pokojowe. Każdy lokal zyskuje dodatkowy oddech dzięki prywatnym strefom zewnętrznym: ogródkom na parterze oraz balkonom i tarasom na piętrach.

Wyróżnikiem na tle konkurencji jest bezkompromisowe podejście do dobrze zaprojektowanej przestrzeni życiowej w każdym z lokali. Układy wszystkich mieszkań – niezależnie od metrażu – zostały rozplanowane tak, aby w każdej łazience możliwe było zamontowanie wanny. To detal rzadko spotykany w nowym budownictwie, a kluczowy dla codziennego relaksu. Każdy lokal jest przemyślany pod kątem ustawności, odpowiedniego doświetlenia naturalnego oraz ergonomii. I

Funkcjonalność i otoczenie  

Inwestor zadbał również o logistykę, która na gęsto zabudowanych wrocławskich (i nie tylko) osiedlach bywa wyzwaniem. Oba budynki, Amber i Blue, posiadają własne hale garażowe. Trzeba odnotować, że w większym z nich, czyli Blue, wskaźnik miejsc postojowych przewyższa liczbę lokali – czyżby ktoś nareszcie wsłuchał się w potrzeby przyszłych mieszkańców? Twarde liczby pokazują, że tak.

Lokalizacja inwestycji łączy spokój z dostępem do pełnej infrastruktury. Mieszkańcy tuż za progiem mają do dyspozycji nowo oddany Skwer Hansa Scharouna z parkiem, boiskami do koszykówki i strefą street workout. Codzienne funkcjonowanie ułatwia bliskość ulicy Lotniczej, linii tramwajowej oraz stacji PKP Żerniki, zapewniającej szybki dojazd do centrum miasta.

WIZUALIZACJE:

Komentarz do inwestycji Osiedle EMaya
Wojciech Jenda
+9
0
Zaloguj aby dodać komentarz

Inwestor, który tworzy miejsca, nie projekty

RODIS, jako rodzinny, wrocławski deweloper, podkreśla hasło: Myślimy inaczej. W przypadku tej inwestycji oznacza to dobór wyjątkowo trwałych materiałów oraz rezygnację z wyścigu o każdy metr kwadratowy na rzecz stworzenia przestrzeni, w której po prostu dobrze się żyje.

Inwestor pokazał już swoje podejście w trakcie realizacji licznych inwestycji na terenie Wrocławia. Jedną z nich jest sąsiadujące z EMaya osiedle ANDE, które otrzymało wyróżnienie w konkursie Fasada Roku 2021 za świetne rozwiązania elewacyjne i architektoniczne.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA