[Wrocław] Zbigniew Maćków: banki będą musiały zareagować w sprawie kooperatyw

Tomasz Matejuk
Kooperatywy mieszkaniowe to jeden ze sztandarowych elementów powstającego osiedla Nowe Żerniki. Kooperanci mają jednak problemy z uzyskaniem finansowania inwestycji. – Banki będą musiały w końcu zareagować – mówi Zbigniew Maćków.

Kooperatywy mieszkaniowe to niewielkie wspólnoty mieszkańców, które własnymi siłami stawiają budynek, składający się z kilku mieszkań i dostosowany do potrzeb przyszłych lokatorów. 

Kooperanci sami ustalają koncepcję zagospodarowania nieruchomości, dokonują przydziału lokali mieszkalnych (i ewentualnych lokali usługowych) oraz wyodrębnienia części wspólnych, a następnie razem decydują o finansowaniu i przebiegu procesu inwestycyjnego.

– O kooperatywach wszyscy mówią, ale nikt tego nie robi. My jesteśmy pierwsi – podkreśla w rozmowie z portalem InvestMap.pl Zbigniew Maćków, ceniony wrocławski architekt.


Trzy kooperatywy już są

Pod tego typu inwestycje miasto oddało już w użytkowanie wieczyste trzy nieruchomości – walka o nie była zażarta, bo zgłosiło się więcej kooperatyw niż było działek.

W pierwszej kooperatywie powstaną cztery mieszkania (o powierzchni od 69 do 100 mkw.), dwa lokale usługowe (punkt przedszkolny i lokal na wynajem), części wspólne (rowerownia, pralnia z suszarnią i świetlica) oraz 8 miejsc postojowych dla aut.

W ramach drugiej kooperatywy stanie budynek z czterema mieszkaniami (o powierzchni od 83 do 109 mkw.), lokalem usługowym (gabinetem stomatologicznym), częściami wspólnymi (rowerownią, mieszkaniem dla gości i przestronnymi korytarzami) i 10 garażami.

Największa będzie trzecia kooperatywa. W budynku znajdzie się osiem mieszkań (o powierzchni od 79 do 115 mkw.), dwa lokale usługowe (w tym kawiarnia), części wspólne (pokój zabaw, świetlica, przestronne korytarze, rowerownia) oraz 16 miejsc postojowych w garażu podziemnym i cztery miejsca na zewnątrz.

To nie koniec, bo pod kooperatywy przeznaczono na Nowych Żernikach jeszcze dwie kolejne działki.


Banki nie są gotowe na kooperatywy

Od początku całego przedsięwzięcia urzędnicy przyznawali, że na tę nowość na rynku mieszkaniowym nie są jeszcze przygotowane banki. Stąd problemy z finansowaniem tego typu inwestycji.

– Nie udało się póki co stworzyć produktu finansowego dla kooperatyw, czyli specjalnego kredytu na sfinansowanie budowy. Banki nie były tym zainteresowane, więc kooperatywy muszą sobie radzić w inny sposób  niektórzy finansują budowę ze środków własnych, inni negocjują z jednym z banków spółdzielczych specjalne warunki – tłumaczyła pod koniec 2015 roku Karolina Woźniak, zajmującą się kooperatywami od strony urzędu miejskiego.

Problem – jak przyznaje Zbigniew Maćków – nadal istnieje.

– Banki w końcu będą jednak musiały zareagować i stworzyć odpowiedni produkt bankowy dla kooperatyw – podkreśla Maćków.
 
Architekt zapewnia jednak, że problemy z finansowaniem nie przeszkadzają kooperatywom w przygotowywaniu się do inwestycji.

– Pierwsza kooperatywa jest na etapie wyboru wykonawcy, druga ma już pozwolenie na budowę, a trzecia wkrótce je uzyska – wylicza Zbigniew Maćków.

fot. grzybson
Osiedle all inclusive i bez płotów
Obecnie na Nowych Żernikach powstaje 700 mieszkań, a na budowie pracuje 8 żurawi. Łącznie w pierwszym etapie całego przedsięwzięcia ma tam pojawić się 1,5 tys. mieszkań – urzędnicy szacują, że już wkrótce zamiesza tam około 5 tys. osób.
Docelowo cały projekt przewidziany jest na kilka etapów i wiele lat, w ciągu których może powstać nawet 10 tys. mieszkań.
 Nie oczekujemy fajerwerków na elewacjach, oczekujemy, że osiedle będzie dobrze funkcjonować, a mieszkańcy dobrze się czuć – tłumaczy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Pierwsi mieszkańcy wprowadzą się na Nowe Żerniki jeszcze w tym roku – dobiega bowiem końca budowa Osiedla Rodzinnego. Prawie gotowa jest też infrastruktura drogowa.
Jak mówią sami urzędnicy, ma to być osiedle all inclusive – oprócz mieszkań, znajdzie się tam szkoła, centrum aktywności lokalnej, dom seniora, żłobek, przedszkole, przychodnia, bazarek i boiska.
 Usługi skumulujemy w jednym "kręgosłupie", zakończonym bazarkiem. Zależy nam, żeby punkty usługowe nie były rozrzucone po całym osiedlu – podkreśla Zbigniew Maćków.
Architekt dodaje, że przy projektowaniu zależało im na walce z monokulturą mieszkaniową, a także na dywersyfikacji społecznej. Stąd na Nowych Żernikach będzie i dom seniora, i mieszkania pod wynajem np. dla studentów.
 Nie używamy płotów i monitoringu. Chcemy zagwarantować kameralność, ale bez grodzenia – dodaje Maćków.