Rekin ponad wszystko
Najdroższe centrum handlowe w mieście już otwarte
Ledwie 150 osób w momencie otwarcia, czyli w sobotę rano, ale znacznie więcej popołudniami i wieczorami. Tak było przez weekend w Arkadach Wrocławskich, których budowa kosztowała 100 mln euro
Centrum handlowe na rogu ulic Powstańców Śląskich i Swobodnej otworzyło swoje podwoje w sobotę o 9 rano. Mimo że pierwsi klienci pojawili się już o 5, to kolejki były małe. Najwięcej zainteresowanych zebrało się przy wejściu na rogu ulic Swobodnej i Komandorskiej, tuż przy sklepie elektronicznym Euro RTV AGD. Właśnie te drzwi zostały otwarte pierwsze. Obyło się bez incydentów.
Polujący na promocyjne towary byli podczas weekendu w zdecydowanej mniejszości. Większość przyszła do Arkad z ciekawości: przede wszystkim po to, żeby zobaczyć trzy małe żarłacze czarnopłetwe w wielkim akwarium morskim.
– Takie małe? Myślałem, że będą większe – w ten sposób reagowała na nie większość zwiedzających. Mimo to akwarium cieszyło się niesłabnącym zainteresowaniem przez cały weekend. Podobnie jak wszystkie trzy miejsca, w których można było zjeść lody. I kawiarnie. W jednej z nich, tuż po sobotnim otwarciu centrum handlowego, pojawił się sam Leszek Czarnecki, właściciel LC Corp, które zbudowało Arkady. Czarnecki kupił gazety, przyszedł na kawę i sok jabłkowy, w promocji – jak wszyscy – dostał muffinka, usiadł z boku i przyglądał się klientom.
Ale większość z nich pojawiła się dopiero po południu i wieczorem. O 21, gdy sklepy się zamykały, było ich znacznie więcej niż o 9 rano. Dlatego bardzo prawdopodobne jest wydłużenie o godzinę pracy centrum handlowego.
Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska