[Polska] Mieszkanie w wysokim budynku fakty i mity

Kajtman

Brud, hałas i wiecznie zepsute windy – do niedawna tylko z tym kojarzyły się Polakom budynki mieszkalne – potocznie zwane wieżowcami. Na szczęście dzisiejsze budownictwo nie przypomina tego – sprzed kilkudziesięciu lat. Poprawił się jakość wykonania i standard, a co za tym idzie, również komfort i bezpieczeństwo lokatorów uległo poprawie.

Minęły już czasy kiedy, na mieszkanie czekało się latami, a wybór był mocno okrojony. Zmieniły się także technologie i jakość wykonania budynków wielorodzinnych. Tym samym, porównując wysokie budynki kiedyś a dziś, łączy je jedynie niesamowity widok z okna. Firmy budowlane idą krok dalej i twierdzą, że w dzisiejszych czasach nawet ten widok z okna to coś zupełnie innego. – Wprowadzenie okien z profili PCW o odpowiednim podziale komór i niskiej przewodności cieplnej oraz szyb wypełnionych argonem zamiast okien drewnianych podniosło energooszczędność budynku. Stosuje się też 2- lub 3-szybowe pakiety szklenia oraz inne technologie ograniczające wpływ promieniowania UV – mówi Artur Pluta dyrektor ds. inwestycji w jednej z firm deweloperskich. Tym, co zazwyczaj zniechęcało nas do mieszkania w wieżowcach, jest obecność wielu sąsiadów za ścianą, co za tym idzie brak prywatności i wszechobecny hałas. Na szczęście obecnie ściany wykonuje się z pustaka ceramicznego lub cegły silikatowej, która wpływa na podwyższoną izolacyjność akustyczną. Montuje się również rury niskoszumowe. Problemu odgłosów zza ściany już zatem nie ma.

W następstwie wielkości działki czy warunków zabudowy pod nowoczesnymi wysokimi budynkami powstają wygodne przestronne jedno- bądź dwukondygnacyjne hale garażowe. Dużą uwagę przykłada się również do ochrony przeciwpożarowej – oraz monitoringu osiedla, który zapewnia mieszkańcom bezpieczeństwo. Kiedyś wprowadzano jedynie domofony. Ponadto zmianie uległ też wygląd klatek schodowych. Dziś możemy zauważyć, że te części wspólne przypominają raczej korytarze hotelowe. Posadzka jest wykładana płytkami (kiedyś stosowano lastryko), światło uruchamia się za pomocą fotokomórki, używane są energooszczędne światła ledowe. W zapomnienie odeszło także zatrudnienie dozorcy. Teraz zajmują się tym wyspecjalizowane firmy sprzątające regularnie części wspólne. Mieszkańcy najnowszych „wieżowców” mogą też liczyć na szereg udogodnień ze strony dewelopera. Dbałość o małą architekturę to już standard. – Przywiązujemy ogromną wagę do terenu wokół inwestycji. Zieleń między budynkami ma zamontowane automatyczne podlewanie, przez co całość jest regularnie nawadniana. Inwestujemy w trawę, w niską roślinność, a także w zieleń poszczególnych ogródków, by zapewnić mieszkańcom intymność w przynależnych do mieszkań ogródkach – mówi Roma Pikulska Marketing Manager w innej z firm deweloperskich.


Różnice pomiędzy wysokimi budynkami mieszkalnymi kiedyś a dziś można pokazywać w wielu aspektach. Każdy świadomy klient zdaje sobie sprawę, że budynek z XXI wieku nijak ma się do obiektów z tzw. Wielkiej Płyty. Tym samym stereotypowe myślenie o wieżowcach powinno zmienić się w obiektywną ocenę. Obalamy także mit, że takie budynki zamieszkują tylko ludzie młodzi, idący z duchem czasu. Coraz częściej tego typu mieszkania, nawet na ostatnich piętrach, wybierają seniorzy, którzy cenią sobie spokój i bezpieczeństwo, a także wygodę, którą zapewnia podwyższony standard mieszkań w nowoczesnych wysokich budynkach.