Za trzy lata ominiemy miasto od wschodu. Roboty zaczną się już w maju od budowy mostu.
To świetna wiadomość dla kierowców. Do 2012 roku gotowa ma być cała wschodnia obwodnica Wrocławia, czyli trasa, która połączy Żerniki Wrocławskie z Długołęką.
Dotychczas droga istniała w planach, ale termin jej budowy nie był pewny. Teraz urzędnicy mogli go wreszcie wyznaczyć - dzięki porozumieniu, które zaraz po świętach mają podpisać prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i marszałek województwa Marek Łapiński.
To właśnie marszałek zbuduje drogę, ale prezydent dopłaci do niej 50 milionów złotych. Pieniądze przekaże już po wykonaniu szosy - w latach 2012 i 2013. - Budowę pierwszego odcinka planujemy rozpocząć jeszcze w maju - zapowiada Grzegorz Roman, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
Chodzi o liczący 5,5 km odcinek z Siechnic (leżących na drodze Wrocław - Oława) do Kamieńca Wrocławskiego (na trasie do Jelcza-Laskowic). To najtrudniejszy fragment obwodnicy, bo jego częścią będzie most nad Odrą w Łanach. Obok niego wybudowana zostanie estakada nad terenami wodonośnymi, a także druga przeprawa - nad rzeką Oławą.
Jeszcze pod koniec tego roku drogowcy zajmą się kolejnym etapem drogi - tym z Siechnic do Żernik Wrocławskich. - To ważny odcinek, bo dzięki niemu zostanie odciążona aleja Karkonoska, która teraz jest najpopularniejszym i najbardziej zatłoczonym wjazdem do Wrocławia - argumentuje wicemarszałek Grzegorz Roman.
Podkreśla, że kierowcy zyskają dzięki temu kolejny wygodny wjazd do miasta. Wystarczy, że na rondzie w Żernikach zjadą na jezdnię nr 395. Później pojadą ul. Buforową (jej poszerzenie i remont planowane są na przyszły rok), a następnie ul. Bardzką (remont zaczyna się w czerwcu). I tak dotrą do al. Armii Krajowej, czyli obwodnicy śródmiejskiej.
Najpóźniej rozpocznie się budowa odcinka wschodniej obwodnicy z Kamieńca Wrocławskiego do Długołęki. - Wystartujemy w 2010 roku i liczymy, że uda się skończyć prace w 2012 roku - zdradza Roman. W sumie wschodnia obwodnica Wrocławia będzie miała 25 kilometrów. Ma kosztować ok. 700 mln zł.
Niestety, na początku jazda wschodnią obwodnicą Wrocławia nie będzie wyjątkowo komfortowa. Dlaczego? Bo kierowcy na całej długości trasy będą mieli do dyspozycji zaledwie po jednym pasie w każdą stronę. - Ale niewykluczone, że w przyszłości jezdnia będzie poszerzona - zaznacza Leszek Loch, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.
Miasto ominiemy także autostradą Do 2012 roku gotowa ma być także autostradowa obwodnica Wrocławia. Jej budowa już trwa. Trasa pozwoli ominąć miasto od strony zachodniej. Droga zacznie się w Magnicach koło Kobierzyc, a stąd - przez Bielany Wrocławskie, skrzyżowanie z autostradą A4, okolice Lotniska, Maślice i Osobowice - doprowadzi aż w okolice Długołęki. Dalej - już jako droga ekspresowa S8 - poprowadzi do obwodnicy Oleśnicy.
Siedem konsorcjów zgłosiło się do przetargu na budowę mostu na Odrze w pobliżu Łanów. Szacowana na ok. 350 mln zł inwestycja to jeden z ważniejszych elementów wschodniej obwodnicy Wrocławia. Do końca tego tygodnia Dolnośląska Służba Dróg i Kolei sprawdzi oferty pod kątem formalnym. Później firmy będą miały trzy tygodnie na złożenie oferty cenowej.
[size=150:3bp55c2c]Wschodnia obwodnica może powstać szybciej. Ale miasto musi pilnie dopłacić do tej inwestycji. [/size:3bp55c2c] [size=85:3bp55c2c]dziś [/size:3bp55c2c] Już latem przyszłego roku może ruszyć budowa szosy łączącej drogę Wrocław - Oława z trasą Wrocław - Jelcz-Laskowice. Będzie to pierwszy odcinek tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. W przyszłości obwodnica ma zaczynać się w Żernikach Wrocławskich i prowadzić aż do Długołęki.
Początkowo planowano, że w przyszłym roku powstanie tylko most na Odrze w Łanach. Jednak w środę marszałek Dolnego Śląska Marek Łapiński zapowiedział, że w kasie województwa znajdą się pieniądze na cały pierwszy odcinek. Jest jednak warunek - część pieniędzy musi do inwestycji dopłacić miasto. Prezydent Rafał Dutkiewicz już wcześniej zadeklarował, że dołoży 50 milionów złotych. Ale stanie się to dopiero po Euro 2012.
Współrządzący Wrocławiem radni Platformy Obywatelskiej chcą jednak, by prezydent nie zwlekał i 10 milionów złotych wpisał już do budżetu na przyszły rok. Ich zdaniem to pozwoli zacząć budowę i zmniejszyć korki w mieście.
W środę list z podobną prośbą marszałek Marek Łapiński wysłał do Barbary Zdrojewskiej, przewodniczącej rady miejskiej z PO. - Naprawdę się zaparłem, żeby tę drogę zrobić - tłumaczył. Łapiński nie poprzestaje jednak na 10 milionach. Chce, by radni Wrocławia zmienili wieloletni plan inwestycyjny i zapisali w nim, że na wschodnią obwodnicę znajdzie się kolejnych 20 milionów w 2010 r. i tyle samo rok później.
Tłumaczy, że takie wsparcie jest bardzo ważne, bo bez pieniędzy Wrocławia ta trasa, która w sumie ma kosztować około 800 milionów złotych, nie powstanie w ogóle. Radni Platformy Obywatelskiej stawiają sprawę jasno - jeżeli prezydent pieniędzy na obwodnicę nie da, to ich klub nie poprze budżetu na przyszły rok.
Czy Rafał Dutkiewicz ugnie się pod taką presją? - Rozważamy tę sprawę. W czwartek odpowiemy radnym - zadeklarował wczoraj wieczorem Marcin Urban, skarbnik miejski.
Wschodnia obwodnica od dziesięciu lat była kartą przetargową dla kilku poprzednich marszałków i radnych różnych opcji. Obecne władze województwa zaplanowały, że budowa całej trasy zostanie zakończona w 2013 r.
[size=85:3bp55c2c]Infograf: Maciej Dudzik[/size:3bp55c2c]
Droga przez mękę, czyli wschodnia obwodnica Wrocławia PRW 26-11-2008 Anna Górowicz
Pomysł jej budowy narodził się niemal 11 lat temu. I jak widać od pomysłu do realizacji droga jest bardzo wyboista i kręta. Dziś pojawiła się kolejna szansa zakończenia tej inwestycji przed 2013 rokiem. Jedynym dotychczasowym efektem prac nad drogą, oprócz politycznych kłótni i przepychanek, jest wybudowane w 2003 r. rondo w Żernikach Wrocławskich. Historię obwodnicy streściła (tu:http://www.prw.pl/articles/view/9001/nasze-drogie-drogi-1) Sylwia Jurgiel. Ale teraz jest szansa, że roboty ruszą. Ogłoszono bowiem przetarg na wykonanie pierwszego odcinka tzw. "Łącznika aglomeracyjnego A4-S8". Zamówienie przewiduje wykonanie m.in. prac ziemnych, budowę jezdni, skrzyżowań, trzech mostów, dwóch estakad drogowych i wiaduktu. A największym wyzwaniem stojącym przed wykonawcą będzie estakada nad Odrą długości 612 m oraz dwa ponad 100-metrowe mosty nad rzeką Oławą. Termin składania ofert upływa 22 grudnia.
Prześledźmy jak długą i krętą historię ma już za sobą wschodnia obwodnica Wrocławia. Pozwoli nam na to "Biała Księga" drogi BŁD opracowana przez urząd marszałkowski.
Radio Wrocław nieoficjalnie dotarło do tego dokumentu. Oto, co w nim znaleźliśmy:
Zamiar budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia zrodził się w 1997 r. Gminy leżące w drodze planowanego przebiegu obwodnicy rozpoczęły sporządzanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Większość z nich uchwaliła te plany do 2003 r. Droga znakomicie wpisuje się w cele i priorytety strategii integracji gospodarczo-przestrzennej Aglomeracji Wrocławskiej z 2001 r. Mimo ambitnych planów, do 2003 r. powstało jedynie rondo w Żernikach. Po wielu perypetiach (np. brak zgody na przebieg trasy w gminie Kobierzyce), wojewoda Stanisław Łopatowski, marszałek Henryk Gołębiewski i prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zawarli w lipcu 2003 r. porozumienie w sprawie realizacji drogi Bielany-Łany-Długołęka.
W 2004 r., zgodnie z Wieloletnim Programem Inwestycyjnym na lata 2004-2008, na realizację inwestycji budowy drogę Bielany-Łany-Długołęka przeznaczono 180 mln zł, z czego 64 mln zł z budżetu województwa, a 115 mln z funduszy strukturalnych. Na skutek trudności w wykupie gruntów pod budowę drogi, przepadł wniosek o dotację z UE. I kolejna zmiana WPI w 2005 r. – wzrost planowanych nakładów n a BŁD do 214 mln zł, z czego 133 mln z budżetu województwa, a 80 mln z funduszy europejskich. W "Strategii Rozwoju Woj. Doln. do 2020 r. budowę BŁD zaliczono jako jedno z najważniejszych zagadnień". Mimo to, w 2005 r. nadal nie wykupiono gruntów pod budowę drogi. Według Programu Infrastruktury Transportowej i Komunikacyjnej dla Województwa Dolnośląskiego (z 2006 r.), "inwestycja zostanie zrealizowana do 2010 r, kosztem 789 mln zł w postaci drogi jednojezdniowej".
W 2006 roku miały miejsce dwie istotne zmiany WPI. W pierwszej wersji (WPI na lata 2004-2008) na budowę BŁD zaplanowano 174 mln zł, z czego 110 mln z budżetu województwa i 63 mln z funduszy strukturalnych. W drugiej wersji (WPI na lata 2007-2013) były to kwoty odpowiednio: 737 mln zł łącznie, w tym 197 mln z budżetu województwa i aż 540 mln z funduszy UE. Mimo optymistycznych planów ciągle były kłopoty z nabywaniem gruntów.
Następuje zmiana marszałka. Funkcję obejmuje Andrzej Łoś. Marszałek zatwierdza szereg zmian, w tym priorytetowe traktowanie BŁD. DZDW wykupiła 15 działek i przejmuje 13 dalszych. Koniunktura sprzyja planom, a marszałek przedstawia największy budżet w historii Dolnego Śląska i trzeci w skali kraju. Za jedno z najważniejszych projektów kluczowych uważa się budowę BŁD. Jednak już w marcu 2007 nakłady na BŁD topnieją (przesunięcie na obwodnicę Nowej Rudy). A dysponowanie środkami z UE w ramach tzw. priorytetu "Transport" spotyka się z licznymi protestami samorządowców. W ślad za tym następują liczne zmiany w WPI, przesunięcia planowanych środków, lub migracje kwot pomiędzy poszczególnymi latami ujętymi w WPI (tj. 2007-2013). W czerwcu 2007 r. np. część pieniędzy przeznaczonych na BŁD planuje się przeznaczyć na budowę trasy z Bolkowa do Jakuszyc.
Łącznie planowany koszt realizacji inwestycji zgodnie z nowym WPI na lata 2007-2013 ma teraz wynieść 732 mln zł, w tym 192 mln zł z budżetu województwa. Opozycja skupiająca się wokół poprzedniego marszałka Pawła Wróblewskiego krytykuje zwłaszcza sposób finansowania inwestycji. Pierwotnie 85 proc. środków na projekty unijne miało być finansowane z kasy unijnej, a 15 proc. miał dopłacać beneficjent. Z obecnej propozycji wynika, że na BŁD województwo będzie musiało dołożyć nawet 50 proc. wartości inwestycji, choć inne inwestycje mogą zyskać do 75 proc. dofinansowania. Polska przystępuje do organizacji mistrzostw Euro 2012.
Zarząd podejmuje decyzję o wycofaniu się ze współfinansowania inwestycji BŁD z RPO wychodząc z błędnego – jak się później miało okazać – założenia, że obwodnica nie ma znaczenia dla przyszłych Mistrzostw, dla których realizacji konieczne jest skupienie się na innych inwestycjach. Wprowadzenie zmian w sposobie finansowania jest przyczyną wystąpienia Rady Miejskiej Wrocławia z apelem w sprawie realizacji IV odcinka obwodnicy (przebiegającego przez Odrę), w którym to apelu Rada zwraca się o kontynuację budowy z wykorzystaniem środków z budżetu Województwa Dolnośląskiego i RPO. Jednocześnie uważa tę inwestycję za jeden z najistotniejszych elementów układu komunikacyjnego w związku z organizacją Euro 2012 i Targów Expo. Dochodzi do spotkania, na którym marszałek Łoś uzależnia rozpoczęcie budowy BŁD od decyzji wojewody Krzysztofa Grzelczyka, zasłaniając się koniecznością realizacji innych, "nie mniej ważnych inwestycji związanych z EURO 2012". Po zaangażowaniu się w sprawę wojewody, uznano drogę BŁD jako jedną z priorytetowych inwestycji dla Euro 2012. Przed podjęciem dalszych decyzji, powstrzymuje marszałka wiadomość od prezydenta Wrocławia, w której Dutkiewicz wskazuje, że droga nie ma większego znaczenia dla organizacji Mistrzostw, a środki można by przeznaczyć na inne inwestycje drogowe. W efekcie braku konsekwencji i determinacji, realizacja inwestycji staje pod znakiem zapytania.
Nie mniej istotnym czynnikiem dla przyszłych losów obwodnicy wschodniej Wrocławia, stała się sieć obszarów chronionych Natura 2000. Z tego powodu inwestycja nie może być realizowana z RPO. Zatwierdzony wcześniej przez Zarząd IV Etap drogi BŁD (projektowana droga przechodzi przez obszar Natury 2000 w rejonie rz. Odry) miał być finansowany z RPO (35 mln euro). Dalsze inwestycje obejmujące Etap IV drogi BŁD zostają zamrożone, również z powodu niedostatecznego tempa wykupu gruntów. Według NIK, Wrocławski oddział GDDKiA jest najgorszy w Polsce pod względem przejmowania gruntów pod budowę dróg.
W kolejnej zmianie WPI na lata 2007-2013 przeznaczono łącznie 734 mln zł na budowę BŁD, w tym 211 mln zł z budżetu województwa i 523 mln z funduszy strukturalnych. W listopadzie 2007 zarząd ogłasza, że ma zamiaru wykreślenia BŁD z listy priorytetowych projektów WPI. W związku z niemożliwością budowy BŁD za fundusze unijne w obszarze Natury 2000, ma miejsce kolejna zmiana WPI, polegająca na zmniejszeniu planowanych na BŁD nakładów. Łącznie na ten cel zaplanowano 351 mln zł, z czego 60 mln z budżetu województwa i 290 mln z funduszy strukturalnych. Etap II inwestycji znalazł się na liście rezerwowej. A opozycja apeluje o poszukiwanie pieniędzy na realizację inwestycji. Rodzi się pomysł porozumienia z zarządcami dróg, tj. z GDDKiA oraz zmiany rangi BŁD na drogę krajową, dzięki czemu można by budować obwodnicę ze środków rządowych, w tym wykorzystać środki z funduszy na realizację etapu IV na obszarze Natura 2000. Ministerstwo nie widzi jednak możliwości zmiany rangi drogi.
Nowy zarząd województwa z marszałkiem Markiem Łapińskim stoją na stanowisku, że – o ile zrozumiałe są drobne korekty WPI – to nie powinien on się zmieniać co do strategicznych kierunków. Marszałek Łapiński powołuje zespół ds. budowy Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury na temat przekazania inwestycji rządowi w ramach programu budowy dróg i autostrad. Wystąpiono z inicjatywą zawarcia porozumienia z Ministerstwem w sprawie uzupełnienia sieci dróg krajowych i autostrad o nowe elementy, czego efektem byłoby pozyskanie środków i dalsza intensyfikacja prac.
Powstała tańsza i możliwa do zrealizowania wersja projektu, pod nazwą "Łącznik aglomeracyjny A4-S8". Nowy Wieloletni Program Inwestycyjny na lata 2007-2013. Jego priorytetem jest właśnie "Łącznik aglomeracyjny A4-S8". Na ten cel zaplanowano 776 mln zł, w tym aż 387 mln zł z budżetu województwa i 89 mln zł ze środków unijnych. W ramach koncepcji "Łącznika" przewiduje się przebudowę drogi woj. nr 395 od węzła autostradowego A4 Wrocław-Wschód w Krajkowie, do ronda w Żernikach Wrocławskich, budowę drogi od ronda na drodze woj. nr 395 do drogi krajowej nr 94 w Żernikach; od drogi woj. nr 94 do drogi woj. nr 455; od drogi nr 455 do drogi krajowej S8. Istnieje zatem - chciałoby się powiedzieć: kolejna - szansa ukończenia inwestycji przed 2013 rokiem.
W ubiegłym tygodniu ogłoszony został przetarg na budowę pierwszego odcinka tzw. łącznika aglomeracyjnego A4-S8 we Wrocławiu, czyli drogi Bielany-Łany-Długołęka, która będzie stanowić wschodnią obwodnicę miasta. Jest szansa na to, że trasa powstanie przed 2013 rokiem. Jednym z pierwszych efektów nowego Wieloletniego Programu Inwestycyjnego i ogłoszonej przez Marszałka województwa dolnośląskiego, Marka Łapińskiego, koncepcji przyspieszenia inwestycji drogowych województwa, jest zielone światło dla budowy łącznika aglomeracyjnego A4-S8. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, wykonująca z upoważnienia Zarządu Województwa Dolnośląskiego zadania zarządcy dróg wojewódzkich i infrastruktury kolejowej, ogłosiła przetarg ograniczony na wykonanie pierwszego odcinka drogi znanej pod nazwą Bielany-Łany-Długołęka.
Budowa tej trasy przeciąga się już od dziesięciu lat. Jedynym dotychczasowym efektem była budowa w 2003 roku ronda w Żernikach. Przyjęcie koncepcji łącznika i zwiększenie środków pozwoliło w końcu rozpocząć realne prace. W ramach drugiego zadania IV etapu inwestycji, ogłoszono przetarg na wykonanie 5,5 km odcinka trasy od drogi krajowej nr 94 do drogi wojewódzkiej nr 455. Zamówienie przewiduje wykonanie m.in. prac ziemnych, budowę jezdni, skrzyżowań, trzech mostów, dwóch estakad drogowych i wiaduktu. Największym wyzwaniem stojącym przed wykonawcą będzie wykonanie estakady o długości 612 m nad Odrą oraz dwóch ponad 100-metrowych mostów nad rzeką Oławą. Przewiduje się także wykonanie szeregu kompensacji przyrodniczych. Termin składania ofert w przetargu upływa 22 grudnia bieżącego roku.
Etap IV obejmuje ten fragment planowanej obwodnicy, który przebiegać ma przez potencjalny obszar Natura 2000 - tzw. Grądy Odrzańskie. Objęcie terenów zalewowych Odry obszarem sieci Natura 2000 spowodowało w 2007 roku wstrzymanie prac. Aktualnie, w ramach programu Zielone światło przewidującego intensyfikację prac nad infrastrukturą drogową oraz nowemu Wieloletniemu Programowi Inwestycyjnemu, zadanie to stało się możliwe do realizacji.
Na łącznik aglomeracyjny A4-S8 zaplanowano 776 mln zł, w tym aż 387 mln zł z budżetu województwa i 89 mln zł ze środków unijnych. W ramach koncepcji łącznika przewiduje się przebudowę drogi wojewódzkiej nr 395 od węzła autostradowego A4 Wrocław-Wschód w Krajkowie, do ronda w Żernikach Wrocławskich, budowę nowego odcinka trasy od ronda do drogi krajowej nr 94 w Żernikach, od drogi krajowej nr 94 do drogi wojewódzkiej nr 455 oraz od drogi nr 455 do drogi krajowej nr 8.
Aktualnie, istnieje realna szansa ukończenia całej inwestycji, czyli odcinka od autostrady A4 (węzeł Wrocław Wschód) do drogi krajowej nr 8 (Mirków-Długołęka) przed 2013 rokiem.
Nareszcie! Rusza budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia. Jeszcze w tym miesiącu zostanie rozpisany przetarg na wyłonienie wykonawcy mostu łączącego Siechnice z Łanami.
[u:wjavpgup] Jeszcze w tym miesiącu rozpiszemy przetarg na wyłonienie wykonawcy pierwszego odcinka, czyli mostu - mówi Grzegorz Roman, pomysłodawca budowy tej trasy, obecnie w zarządzie województwa.[/u:wjavpgup]
Sześciometrowe bloki
Pierwszy odcinek będzie miał łącznie 5590 metrów. Z czego 820 metrów będzie na moście i estakadzie. - Przy projektowaniu musieliśmy pokonać dwa problemy. Pierwszy to fakt, że droga będzie przechodzić nad terenami wodonośnymi, i drugi, że przechodzi przez potencjalne tereny Natury 2000 - tłumaczy Jarosław Broda z firmy Biprogeo Projekt, która projektowała ten odcinek. W pierwszym przypadku trzeba było projekt uzgodnić z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, które wymagało np. całkowitej szczelności drogi i odprowadzania deszczówki poza swoje grunty. Trzeba było także postawić sześciometrowe betonowe bloki wzdłuż drogi. Nie mniej kłopotów było z przestrzeganiem przepisów ochrony środowiska. Trzeba było zbudować np. przejścia dla zwierząt, posadzić znacznie więcej drzew, niż zostanie wyciętych, a także stworzyć dwa nowe zbiorniki wodne. Dwa, które są tam w tej chwili, nie mogą pozostać (jeden zostanie zasypany, a drugi jest za blisko planowanej inwestycji).
Uwaga na wodę
Trzecim kłopotem przy projektowaniu okazał się polder Blizanowice - Trestno. - Projektowana trasa przechodzi przez tereny zalewowe, czyli takie, na których stoi woda w razie powodzi. Dlatego wymusiło to na nas budowę estakady, tak by droga była nad tym terenem - śmieje się Jarosław Broda. Łączna długość estakady i mostu to ponad 800 metrów. Więc wcale nie tak mało. Ale to kluczowy odcinek całej trasy. Pamiętacie, co się stało, gdy w Oławie wypadek miał tir? Ciężarówka uderzyła w most i okazało się, że pomiędzy stuletnim mostem Grunwaldzkim a przeprawą w Brzegu nie ma innego sposobu na przekroczenie Odry. Most w Oławie został naprawiony, ale najcięższe pojazdy wciąż nie mogą z niego korzystać. Dlatego jadą przez centrum Wrocławia. Budowa tej trasy odciąży południe i wschód miasta.
Rząd już dał
Ale pełnej obwodnicy nie będzie. Via Romana (nazywana tak od nazwiska pomysłodawcy) nie będzie łączyć się z obwodnicą autostradową. Początkowo miała docierać do węzła Bielańskiego. Ale ten i tak jest przeciążony. Dlatego teraz urzędnicy planują, by z autostradą A4 łączył się na węźle Krajków (tzw. Wrocław Wschodni). - Odcinek Krajków - Żerniki będzie przebudowany za 50 mln złotych, z czego połowa będzie pochodzić ze środków europejskich - mówi Grzegorz Roman. W przypadku kolejnego odcinka, z Żernik do Siechnic, wykupywane są właśnie grunty. Budowa tego odcinka to koszt 140 mln złotych, z czego połowa ma również pochodzić ze środków europejskich. Ostatni fragment to droga z Łanów do Długołęki. Urząd marszałkowski starał się przez długo czas, żeby do jego budowy dołożył się rząd. I udało się. - Rząd już dał nam 13 milionów - twierdzi Roman.
Wszystko wskazuje na to, że całą trasę uda się zakończyć przed 2013 rokiem.
Marszałek ma nowy plan budowy mostów i dróg. Znowu obiecuje wschodnią obwodnicę miasta.
Już w przyszłym roku ma ruszyć budowa pierwszego odcinka wschodniej obwodnicy Wrocławia. Tak przynajmniej obiecują władze Dolnego Śląska. Pierwszym odcinkiem obwodnicy ma być most przez Odrę w Łanach. Nareszcie znalazły się na niego pieniądze. Wyłoży je urząd marszałkowski. Zarząd województwa właśnie zmienił bowiem zapisy wieloletniego programu inwestycyjnego naszego regionu. Na budowę dróg i mostów na całym Dolnym Śląsku przeznaczy przez pięć najbliższych lat w sumie aż dwa miliardy złotych. Za te pieniądze, oprócz pierwszego odcinka obwodnicy, powstać mają m.in. mosty w Głogowie i Ciechanowie.
Wiadomo też, że do budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia 50 milionów złotych może dopłacić miasto. Ale stawia warunek - przyjęty właśnie przez zarząd województwa program inwestycyjny radni muszą przyjąć już na najbliższej sesji, czyli 30 października. Wschodnia obwodnica nie będzie już, jak planowano przez lata, drogą Bielany - Łany - Długołęka. Zarząd zrezygnował z odcinka z Bielan do Żernik Wrocławskich. Nowe plany zakładają, że szosa zaczynać się będzie od skrzyżowania z autostradą A4 w Krajkowie i stąd, przez Łany, poprowadzi do Długołęki. Ma mieć tylko dwa pasy. - Na czteropasmową trasę nas nie stać - przekonuje Grzegorz Roman, wicemarszałek Dolnego Śląska odpowiedzialny za drogi, który liczy, że do wschodniej obwodnicy dołoży się również państwo. Pieniądze miałyby pochodzić z tzw. schetynówek.
Zarząd województwa dolnośląskiego chce do końca 2013 roku wybudować wschodnią obwodnicę Wrocławia. Będzie ona biec jednak nie do Bielan, jak to było początkowo planowane, ale tylko na południe do autostrady A-4
Według wyliczeń zarządu wschodnia obwodnica ma kosztować 776 milionów złotych. Większość pieniędzy na jej budowę będzie pochodzić z budżetu województwa, część z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego. Zarząd liczy też, że cały odcinek od Łan do Mirkowa zostanie sfinansowany przez rząd. Do budowy jednego z odcinków ma też się dołożyć Wrocław. - Taką deklarację dostałem od Rafała Dutkiewicza - mówi Grzegorz Roman, wicemarszałek województwa.
O tym, czy miasto dołoży się do obwodnicy, ostatecznie zdecydują radni miejscy na sesji 30 października.
dobra to że ta obwodnica to w tej chwili czysta mrzonka to już wiemy a czy może ktoś dobrze poinformowany napisać co z częścią wschodnią obwodnicy śródmiejskiej Wrocławia a przede wszystkim z mostem wschodnim i połączeniem Krakowskiej z Biskupinem i Sępolnem? jest na to zarezerwowana kasa w budżecie miasta? kiedy ma ruszyć ta inwestycja??????
Pan wiceminister bardzo chwalił w Sejmie, udzielajac odpowiedzi dwóm posłankom PO z Wrocławia, fakt, że Wrocław za własne pieniądze buduje ten północny odcinek. I zasugerował, że jak ma powstać Obwodnica Wschodnia, to najlepiej żeby gminy i miasto, same poszukały sobie własnego, jak największego finansowania tej inwestycji (wkładu), wtedy jest większa szansa na to, że za kilka lat państwo dołoży coś do tej obwodnicy.
"anubis" napisał: Jarmuziewicz zaznaczył, że miasto planuje także budowę północnej obwodnicy śródmiejskiej. Poinformował, że prezydent Wrocławia wystąpił do ministerstwa z wnioskiem o włączenie tej drogi do sieci dróg krajowych. Resort przychylił się do tej prośby. Podkreślił, że ta część obwodnicy budowana jest ze środków miasta.
Klecińska/Hallera już teraz jest DK5, więc jej przedłużenie na północny OŚ jest jakby naturalne. jeszcze lepsze byłoby jednak przekierowanie tam również DK8, co zapewne odciążyłoby śródmieście i zdjęło co nieco ruchu z Kochanowskiego / pl. Grunwaldzki, przynajmniej tego, które kieruje się oznakowaniem drogowym :P
Nie będzie dotacji do budowy południowo-wschodniej obwodnicy Wrocławia
PAP 08.10.2008 13:24
Do 2012 roku nie ma środków na wsparcie budowy południowo-wschodniego odcinka obwodnicy Wrocławia - poinformował w środę w Sejmie wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz. Wiceminister, odpowiadając na pytania posłów PO, powiedział, że obecnie w programie budowy dróg krajowych jest budowa północno- zachodniej obwodnicy Wrocławia. W budżecie państwa są zapewnione środki na tę inwestycję. Zostanie ona zakończona w 2010 roku.
Ten fragment obwodnicy ma połączyć dwa odcinki drogi ekspresowej S5 i S8. Odciąży to znacznie ruch przez miasto. Według prognoz, ruch na tym odcinku osiągnie 60 tys. pojazdów na dobę.
Jarmuziewicz dodał, że obecnie nie ma możliwości wsparcia budowy wschodniego odcinka obwodnicy. Według wiceministra, odcinek obwodnicy w południowo-wschodniej części Wrocławia, który ma powstać ze środków samorządowych, jest przedsięwzięciem regionalnym.
Zapewnił jednak, że jeżeli na tym odcinku ruch pojazdów będzie dostatecznie duży, to jest szansa, by po 2012 roku ta część obwodnicy została włączona do sieci dróg krajowych.
Jarmuziewicz zaznaczył, że miasto planuje także budowę północnej obwodnicy śródmiejskiej. Poinformował, że prezydent Wrocławia wystąpił do ministerstwa z wnioskiem o włączenie tej drogi do sieci dróg krajowych. Resort przychylił się do tej prośby. Podkreślił, że ta część obwodnicy budowana jest ze środków miasta.
Przed chwilą, w TVP Info podczas transmisji na żywo obrad Sejmu, pytania do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie Obwodnicy Wschodniej zadawały dwie Panie posłanki PO z Wrocławia. W imieniu ministerstwa odpowiadał podsekretarz stanu (okazuje się, że też człowiek z Wrocławia, co wyrażnie podkreślił w swojej wypowiedzi). Krótko mówiąc do 2012 są małe szanse na to, żeby ministerstwo przyznało dotację na Obwodnicę Wschodnią. Po prostu obejmując rok temu rządy w Polsce, PO przyjęło w spadku po PIS program drogowy na lata 2008-2012 (ze szczególnym uwzględnieniem projektów we wschodniej Polsce) i postanoiwło nic nie zmieniać w tym programie, gdzie zapisanych zostało ponad 100 różnych inwestycji o znaczeniu regionalnym i ponadregionalnym. W związku z czym pan podsekretarz stanu powiedział, że dopiero w następnej puli, na następne lata - Obwodnica Wschodnia będzie miała szanse na dotacje rządowe.
Wojciech Szymański 2008-10-06, ostatnia aktualizacja 2008-10-06 10:30
Mobilizacja w dolnośląskiej PO. Partia chce pokazać, że silna reprezentacja w parlamencie i rządzie walczy o pieniądze dla regionu. Posłanki Aldona Młyńczak i Ewa Wolak przygotowały interpelację w sprawie drogi Bielany - Łany - Długołęka, na którą zabrakło pieniędzy z budżetu państwa
O tym, że ich nie będzie, marszałek województwa Marek Łapiński z PO dowiedział się w ubiegłym tygodniu.
Tzw. wschodnia obwodnica Wrocławia mogłaby być sfinansowana z budżetu pod jednym warunkiem: nadania jej rangi drogi krajowej. Ale resort infrastruktury dwukrotnie Łapińskiemu odmówił.
Wówczas lokalni politycy PO sugerowali: nie udało się w sposób oficjalny, teraz rozpoczniemy lobbing polityczny.
Polityk PO: - Podobnie było z Autostradową Obwodnicą Wrocławia. Brakowało 900 mln zł i wszystko wskazywało na to, że sprawa jest zamknięta. Dzięki skutecznym zabiegom naszych posłów, ale także wicepremiera Grzegorza Schetyny, udało się te pieniądze zdobyć. AOW można już budować.
Już w piątek posłanki wrocławskiej PO Aldona Młyńczak i Ewa Wolak zaczęły wśród parlamentarzystów zbierać podpisy pod interpelacją do ministra infrastruktury w sprawie drogi Bielany - Łany - Długołęka. Aldona Młyńczak z sejmowej komisji infrastruktury: - Sprawa drogi nie jest przegrana. Chcemy jeszcze raz zapytać ministra, czy jest możliwe poszerzenie sieci dróg krajowych. Uważamy, że zmiana jest zasadna.
Posłanka zaznacza, że nacisk na decyzję o nadaniu wschodniej obwodnicy Wrocławia rangi drogi krajowej nie oznacza natychmiastowego żądania przekazania pieniędzy. Młyńczak: - W budżecie na przyszły rok to i tak pewnie niemożliwe, zwłaszcza że udało się zdobyć brakujące pieniądze na AOW. Ale chcemy dochodzić do tego krok po kroku. Przekształcenie drogi otwiera duże możliwości finansowe w kolejnych latach.
Akcja posłanek Młyńczak i Wolak wpisuje się w plan PO wymyślony kilka tygodni temu. Z naszych informacji wynika, że podczas spotkania dolnośląskich posłów Platformy ustalono, że partia musi zdecydowanie bardziej pokazywać, że zabiega o pieniądze na regionalne inwestycje. Polityk PO: - Oczekiwania są bardzo duże, bo mamy silną reprezentację regionu w parlamencie i rządzie. Z drugiej strony spotykamy się z zarzutem, że nie dbamy o lokalne interesy. Tak było, gdy rząd musiał zmniejszyć dotację na budowę Narodowego Forum Muzyki czy przesunąć finansowanie remontu Hali Stulecia na listę zadań rezerwowych. Chcemy pokazać, że jesteśmy skuteczni. Jednak tej skuteczności nie widać.
W sprawie hali Platformę zaatakował w niedzielę PiS. Na konferencji prasowej poseł i szef wrocławskich struktur partii Dawid Jackiewicz zapowiedział, że posłowie PiS zaapelują do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o ujawnienie okoliczności wstrzymania dotacji dla hali.
Jackiewicz: - Prosiliśmy o uzasadnienie już miesiąc temu i nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Oczekujemy, że niezwłocznie ją dostaniemy. O wsparcie apelu nie poprosiłem posłów PO, bo raczej nie można na nich liczyć.
Nieoficjalnie wiemy jednak, że politycy Platformy zabiegają o to, by remont Hali Stulecia wrócił na listę kluczowych projektów finansowanych z unijnych pieniędzy. Z naszych informacji wynika, że tę decyzję minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska ma osobiście ogłosić we Wrocławiu.
Z artykułu wynika, że wg. najnowszej koncepcji obwodnica ma zaczynać bieg w Krajkowie, a nie jak do tej pory na Bielanach. Warto też przypomnieć opcje z początkiem trasy w miejscowości Magnice, która pojawiła się parę miesięcy temu, ciekawe ile jeszcze będzie koncepcji zanim zaczną budować.
Sprawę wschodniej obwodnicy komentują samorządowcy
not. r 2008-10-05, ostatnia aktualizacja 2008-10-05 10:29
Andrzej Wąsik, starosta wrocławski
Najważniejsze, że widać w końcu determinację zarządu województwa, by ruszyć z budową obwodnicy. Bardzo ważna będzie budowa mostu na Odrze, który jest bardzo potrzebny zwłaszcza po katastrofie przeprawy w Oławie. Dla powiatu obwodnica nie będzie ważna, ona ma przecież przede wszystkim odciążyć Wrocław z ruchu tranzytowego.
Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce
Nikt z województwa nie informował nas o zmianie planów dotyczących budowy tej obwodnicy. Z prasy dowiedzieliśmy się, że zacznie się ona na rondzie w Żernikach.
Jeżeli ta droga nie zostanie połączona z Bielanami Wrocławskimi, to jej budowa nie ma sensu. Powinna łączyć się z drogą nr 8 przy Auchan (skrzyżowanie w ul. Karkonoskiej), ale miała też powstać jej odnoga do planowanego węzła w Magnicach. Gdy będzie się kończyć w Żernikach, nie odciąży Wrocławia - samochody jadące z południa nadal będą wjeżdżać do miasta. Nie spełni więc swojej podstawowej roli. Natomiast jeśli nie ma innej możliwości, to dobrze, że powstanie chociaż droga dwupasmowa.
Jerzy Fitek, wójt gminy Święta Katarzyna
Lepszy rydz niż nic i wróbel w garści niż gołąb na dachu. Jeżeli nie da się budować drogi takiej, jaka była planowana, należy zrobić cokolwiek. To lepsze niż nic. Widocznie nie stać nas na czteropasmową drogę. Na pewno nasza gmina nie będzie w stanie dołożyć się do tej obwodnicy. Ile możemy dać? Milion? To nic przy kosztach tej inwestycji.
Rozmawiał Michał Kokot 2008-10-05, ostatnia aktualizacja 2008-10-05 10:45
- Wśród lokalnych polityków istnieje wielka presja, by zajmować się każdą drogą. Wszyscy posłowie zabiegają, by prowadzić prace w ich okręgu wyborczym - mówi Grzegorz Roman, wicemarszałek województwa.
Według pierwszych planów wschodnia obwodnica miała połączyć gminy leżące na południe i wschód od miasta: od Bielan Wrocławskich do Długołęki. Powinna ułatwić poruszanie się mieszkańcom tych gmin, ale skorzystaliby też wrocławianie - dzięki nowemu mostowi osoby, które chcą przejechać ze Świętej Katarzyny do Długołęki, nie musiałyby już wjeżdżać do miasta, co zwiększało korki. Ostatnio jednak jej budowa stanęła pod znakiem zapytania.
Jaka będzie Via Romana?
Rozmowa z Grzegorzem Romanem*
Michał Kokot: Już od czterech lat mówi się, że wschodnia obwodnica Wrocławia jest w trakcie realizacji, ale - poza rondem w Żernikach Wrocławskich - nie ma śladu tej drogi. Żadnemu z trzech kolejnych zarządów województwa nie udało się też pozyskać z budżetu państwa pieniędzy na jej budowę. Mimo to marszałek Marek Łapiński twierdzi, że obwodnica i tak powstanie. Mamy w to uwierzyć?
Grzegorz Roman, wicemarszałek województwa (to od jego nazwiska wzięła się nazwa wschodniej obwodnicy Wrocławia): Zawsze trzeba sprawdzić, czy wszystkie możliwości zostały wykorzystane. Gdybyśmy w Warszawie nie starali się o te - bardzo duże przecież - pieniądze, to za kilka lat ktoś mógłby nam wytknąć, że nie wypróbowaliśmy jednej z dróg na pozyskanie środków na budowę obwodnicy.
Teraz wykluczyliśmy już drogę oficjalną. Zaczynamy natomiast lobbing, na który składają się działania parlamentarzystów, mediów, wpływowych osób. Sprawdzimy, czy da się obejść oficjalną drogę pozyskania pieniędzy.
Czyli budowa obwodnicy znów odsunie się w czasie, bo my będziemy czekać na decyzję rządu...
- Nie. Będziemy działali niezależnie od tego, czy rząd przyzna nam w końcu te pieniądze. Jesteśmy zdeterminowani, by wreszcie wybudować most w Łanach. Potrzeba na niego 300 mln zł. Połowę pieniędzy już mamy, szukamy reszty.
Decyzja o szybkiej budowie nowego mostu zapadła wraz z katastrofą mostu w Oławie. Po zakończeniu naprawy na pewno nie będzie tam dopuszczony tak duży tonaż jak dotychczas, by nie doszło do katastrofy.
Mówi Pan tylko o moście. A przecież miała jeszcze powstać czteropasmowa droga z Długołęki do Bielan Wrocławskich. Tymczasem marszałek Łapiński już zapowiedział, że będzie miała tylko dwa pasy.
- Most od razu powstanie jako czteropasmowy. Droga będzie miała na początku tylko dwa pasy, ale docelowo cztery. Dlatego naszym celem jest wykupienie wszystkich działek na całej trasie od Bielan do Długołęki i stworzenie korytarza pod szerszą jezdnię. Na odcinku Siechnice - Łany zostały nam już tylko trzy działki, i to publiczne, a nie prywatne. Kupimy je od Lasów Państwowych, a dwie zostaną nam pośrednio przekazane od MPWiK, o czym zdecydował już prezydent Rafał Dutkiewicz. W ciągu dwóch-trzech miesięcy możemy mieć cały odcinek.
Chcemy wykupić wszystkie grunty i do 2010 roku uzyskać pozwolenie na budowę drogi. Od naszych następców będzie zależało, jak szybko powstanie ta trasa.
Już natomiast mamy pozwolenie na budowę mostu, które jest ważne do stycznia 2010. Nie możemy teraz odpuścić jego budowy, bo gdy wygaśnie nam termin, nie będziemy go już mogli w ogóle postawić. Dlatego wiosną chcemy ogłosić przetarg na jego wykonawcę.
A co z pieniędzmi? Cała inwestycja ma kosztować minimum 600 mln zł, co znacznie przewyższa możliwości województwa.
- Do 2013 roku mamy zaplanowane ok. 1,4 mld zł na drogi, więc pieniądze nie są największym problemem. On jest gdzie indziej.
Na Dolnym Śląsku mamy ponad 2400 km dróg. Nigdy do tej pory nie wykorzystano wszystkich pieniędzy, jakie województwo miało na ich remonty i modernizacje. Wśród lokalnych polityków istnieje wielka presja, by zajmować się każdą z tych dróg. Wszyscy posłowie zabiegają, by prowadzić prace w ich okręgu wyborczym. Są duże naciski na budowanie nawet małych mostków i dróg. Zwłaszcza że rzeczywiście są wieloletnie zaniedbania i duże potrzeby. Tymczasem obwodnica 30-tysięcznego miasteczka kosztuje od 60 do 120 mln zł. Przecież to ogromne pieniądze.
Jeśli nie przejdziemy do decyzji strategicznych, nie zrealizujemy żadnej poważnej inwestycji. Musimy skoncentrować środki na najważniejszych zadaniach.
Myślenie, że gmina, powiat i województwo mają swoje drogi i tylko o nie mają się troszczyć, jest historyczne lub nawet histeryczne. Powinniśmy myśleć o tym, jakie drogi są ważne dla regionu. To natężenie ruchu samochodów powinno decydować o randze drogi, a nie to, do kogo należy.
Powinniśmy się skupić na dwóch-trzech zadaniach strategicznych - jednym z nich jest wschodnia obwodnica Wrocławia. Teraz rodzi się pytanie, czy Dolny Śląsk dojrzał do tego, by przeznaczyć na nią 70 proc. z tego 1,3 mld.
To główny powód, dla którego do tej pory nie udało się ruszyć z budową wschodniej obwodnicy Wrocławia?
- Poprzednie zarządy bały się tej budowy z dwóch powodów. Po pierwsze, obawiały się, że inne gminy zaczną krzyczeć, iż dla nich nie starczy pieniędzy. Po drugie, że to wielka, trwająca kilka lat inwestycja, która może się nie udać. A nawet jeśli się powiedzie, to i tak sukces przypadnie następnemu zarządowi.
Jeśli spojrzy się na Wieloletni Plan Inwestycyjny, to znajdzie się w nim całą masę dróg, dróżek, mostków, które często "wychodzili" radni województwa. Gdyby się trzymać tych ustaleń, nie uda się zrealizować żadnej wieloletniej inwestycji.
Ale Pana zarząd nie bierze pod uwagę w ogóle budowy odcinka z Żernik Wrocławskich do Bielan, a bez niego trudno będzie mówić o obwodnicy.
- Nie mamy pieniędzy na budowę tego odcinka, który kosztuje ok. 80 mln zł. I tak liczymy na to, że mimo wszystko rząd dołoży do tego przedsięwzięcia, gdy okaże się, że wybudujemy most.
Rozmawiałem też z prezydentem Wrocławia, by miasto dołożyło się do budowy tej inwestycji. Liczymy na ok. 50 mln zł, a prezydent obiecał, że porozmawia na ten temat ze skarbnikiem. Te pieniądze nie muszą być dzisiaj ani jutro, ale np. w 2012 roku.
My natomiast musimy zarezerwować teren po tę drogę, by nasi następcy mogli zacząć jej budowę.
Kiedy w takim razie powstanie cała obwodnica? Marszałek mówi o tym, że do 2012 roku, a odcinek do Długołęki po 2013 roku.
- Mówienie o datach jest przedwczesne. To będzie długi proces. Jeśli uda nam się zbudować sam odcinek od Żernik do Siechnic w 2013-2014 roku, to i tak będzie dobrze.