REKLAMA
Napisz komentarz
Orzech
Nowa trasa wschodniej obwodnicy

Marek Szempliński 2007-06-24, ostatnia aktualizacja 2007-06-24 18:07


Zarząd województwa chce zmienić przebieg wschodniej obwodnicy Wrocławia na odcinku od Żernik do drogi krajowej nr 8. Przedstawiciele gmin z powiatu wrocławskiego uważają, że to jeszcze bardziej opóźni jej budowę.

O zamiarze zmiany lokalizacji obwodnicy poinformował w piątek Patryk Wild, członek zarządu województwa odpowiedzialny m.in. za transport i politykę przestrzenną, który w starostwie powiatu ziemskiego spotkał się z wójtami. Zaproszono go, żeby wytłumaczyć, dlaczego urząd marszałkowski opóźnia budowę obwodnicy.

Wild twierdzi, że to nieprawda: - To media tak przedstawiają nasze decyzje. Chcemy budować drogę i ciągle nad nią pracujemy. Uważamy tylko, że tak ważne połączenie powinno być finansowane przez państwo, a nie przez samorząd. Ten projekt spełnia wszystkie kryteria, by go wpisać do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - przekonywał przedstawicieli podwrocławskich gmin.

Jego zdaniem nawet gdyby nie udało się zdobyć środków na obwodnicę, to w przyszłym roku na powrót można ją wpisać do budżetu wojewódzkiego. - Prac nad projektem nie przerywamy. A dodatkowy czas może się przydać choćby do zmiany lokalizacji. Droga nie powinna kończyć się na zapchanym węźle bielańskim, tylko w miejscu, gdzie będzie wlot na autostradową obwodnicę Wrocławia - tłumaczył Wild.

Wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu wrocławskiego są jednak dalej zaniepokojeni losem obwodnicy. Jerzy Fitek, wójt Świętej Katarzyny uważa, że zmiana lokalizacji będzie bardzo trudna: - Grunt na budowę jest zarezerwowany w planach zagospodarowania przestrzennego. Ich zmiana wiąże się z ogromnymi kosztami. To potrwa lata.

Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce: - Można myśleć o nowym połączeniu, ale ze starej lokalizacji nie wolno rezygnować. Wylot na Bielany musi powstać choćby dla samych mieszkańców. Przecież ta droga ma służyć nie tylko tranzytowi - argumentuje.

Gospodarz spotkania, starosta powiatu wrocławskiego Andrzej Wąsik liczy, że urząd marszałkowski po wysłuchaniu głosów lokalnych samorządów zrezygnuje z pomysłów mogących opóźnić budowę. - Już osiem lat pracujemy nad tą drogą. Dogadujemy się bez względu na opcje polityczne. Szkoda byłoby to zaprzepaścić. Zorganizowaliśmy spotkanie, bo uważamy, że zamiast szukać pieniędzy nie wiadomo gdzie, powinniśmy co roku budować po kawałku tej drogi.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4248593.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
2007-06-21

Zagubiona obwodnica

Budowa drogi, na którą czekają zarówno mieszkańcy Wrocławia, jak i okolicznych gmin, stanęła pod znakiem zapytania. Marszałek Andrzej Łoś wycofał się z finansowania inwestycji, proponując, aby zrobił to rząd.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego mówi jasno – sami musicie się o to zadbać. Co wyniknie ze sporu między wojewodą i marszałkiem

Tego nikt się nie spodziewał. Wschodnia obwodnica Wrocławia, jeszcze niedawno uznawana przez wszystkich za priorytet, może nie powstać, a w najlepszym razie znacznie się opóźnić. Zarząd województwa dolnośląskiego zdecydował, o wycofaniu tej inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego. Dlaczego? Choć jak przyznaje marszałek Andrzej Łoś, to wciąż ważna inwestycja, to jednak nie najważniejsza.

- Przyznanie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 spowodowało, że musieliśmy zmienić nasze priorytety – tłumaczył marszałek. Według niego ważniejsze SA teraz m.in. drogi łączące lotnisko z Autostradową Obwodnicą Wrocławia oraz ze stadionem, który ma powstać na Maślicach.

Wojna na oświadczenia

Decyzja marszałka wywołała prawdziwą burzę. Najostrzej zareagował wojewoda Krzysztof Grzelczyk, który wystosował nawet swój sprzeciw. Czytamy w nim m.in.: "Nie może być zgody na to, żeby Marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje. Wschodnia obwodnica Wrocławia jest nie tylko istotna dla Dolnego Śląska i jego stolicy, ale ma też ogromne znaczenie dla naszego województwa jako potencjalnego organizatora Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Przypomnę, że walka o organizację imprezy jeszcze się nie skończyła, są miasta, które czekają, żeby zająć nasze miejsce. Tytuł prasowy "Euro 2012 zagraża budowie wschodniej obwodnicy" to bardzo zły znak dla tych, którzy oceniają nasze możliwości z zewnątrz. Podważona została nasza wiarygodność. Śmiało można powiedzieć, że jest to kompromitacja w oczach opinii publicznej. To co miało być szansą dla regionu, nagle okazuje się przeszkodą dla jego rozwoju".

Odpowiedź marszałka, również w ostrym tonie, była natychmiastowa. Andrzej Łoś stwierdził, że wojewoda działa z pobudek politycznych. W swoim oświadczeniu dodaje: "Podjąłem decyzję o rezygnacji z finansowania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego budowy fragmentu drogi Bielany – Łany – Długołęka na odcinku Siechnice – Kamieniec Wrocławski. Organizacja EURO 2012 na Dolnym Śląsku, spowodowała konieczność zmian w priorytetach inwestycji drogowych. Uważam, że w obecnej sytuacji należy wykonać całość tej drogi, a nie tylko jej fragment. Całość inwestycji może być sfinansowana jedynie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Chodzi więc o rozszerzenie zakresu inwestycji i zmianę źródła finansowania. Za tę decyzję biorę pełną odpowiedzialność!"

Rząd mówi "nie"

Marszałek zasugerował, że wschodnią obwodnicę Wrocławia powinien sfinansować rząd. Z Warszawy jednak nie było żadnych sygnałów w tej sprawie. Za to lokalni politycy, związani z marszałkiem i wojewodą, zarzucali sobie nawzajem działanie na szkodę lokalnych interesów. "Hipokryzja", "schizofrenia" czy "skandal" to tylko niektóre z "argumentów", z które padały w tej pseudodyskusji. Doszło nawet do tego, że obie strony nie mogły nawet się porozumieć, czy jest to drga krajowa czy wojewódzka.

Tymczasem po kilku dniach przyszła wiadomość z ministerstwa. Zgodnie z oczekiwaniami, rząd nie sfinansuje inwestycji. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy.

Samorządowcy nie rozumieją

Bez względu na to, czy obecne działania polityków dwóch największych partii w terenie, czyli PO i PiS, są polityczne, czy też nie, fakty są takie, że budowa obwodnicy jest zagrożona. Jeśli nie w ogóle, to w najbliższym czasie. Nie mogą tego zrozumieć samorządowcy.

- Odstąpienie teraz od budowy obwodnicy to zaprzepaszczenie czterech lat ciężkiej pracy. Jest to przecież inwestycja potrzebna nie tylko dla Wrocławia i okolic, ale także dla całego regionu, gdyż gwarantuje usprawnienie układu komunikacyjnego. Jeśli nie zostanie zrealizowana, sytuacja będzie się w najbliższych latach tylko pogarszać. W naszej gminie i sąsiednich przybywa przecież szybko nowych mieszkańców i firm, dla których niezbędny jest szybki i sprawny dojazd do Wrocławia. Nie rozumiem też argumentu, że organizacja Euro stoi tu na przeszkodzie. Moim zdaniem jest przeciwnie, przy imprezie tej rangi potrzebny jest dobry i sprawny przejazd przez aglomerację wrocławską – powiedział Jerzy Fitek, wójt gminy Święta Katarzyna.

W podobnym tonie wypowiada Iwona Agnieszka Łebek, wójt gminy Długołęka. - Bardzo źle się dzieje, że inwestycja, której tyle osób i instytucji poświeciło tak dużo uwagi przestaje być priorytetem. Ogromne zaangażowanie w uchwalanie miejscowych planów, przeprowadzanie wykupu nieruchomości oraz inne koszty mogą zostać zmarnowane. Nie wspominając o podważeniu zaufania mieszkańców do władzy, którego nie da się wycenić na żadne pieniądze. Przykro mi, że tak ważne dla całego regionu wydarzenie, jakim jest Euro 2012 już dzisiaj powoduje zamieszanie i niepotrzebne negatywne emocje.

Miasto nie widzi problemu

Choć droga ma przebiegać poza granicami Wrocławia, ma kapitalne znaczenie dla stolicy Dolnego Śląska. Zwłaszcza w obliczu wielu planowanych inwestycji drogowych oraz wybudowania autostradowej obwodnicy Wrocławia. Wtedy znacznie udało by się zredukować ruch tranzytowy przez miasto.

Zdaniem Grzegorza Romana, dyrektora Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia, bez obwodnicy Wrocławia cała miejska komunikacja będzie po prostu upośledzona. - Bez tej trasy duża część kierowców jadąca np. z południa na północ będzie zapewne korzystała z obwodnicy śródmiejskiej. Trudno bowiem zakładać, że ktoś jadąc ze Strzelina do Trzebnicy będzie nadkładał drogi i jechał autostradową obwodnicą Wrocławia. Kierowcy wybiorą skrót i ruszą przez Wrocław, a konkretniej przez centrum miasta, a póżniej Wielką Wyspą - tłumaczy Grzegorz Roman.

Urząd miejski Wrocławia nie widzi jednak problemu. - Droga Bielany – Łany – Długołęka, jest bardzo ważna i musi powstać. W tej chwili dla Wrocławia, kluczowymi projektami są EURO oraz EXPO. To właśnie inwestycje związane z tymi wydarzeniami są priorytetowe i muszą być finansowane ze środków europejskich. Jestem przekonany, że zaangażowanie marszałka województwa i polskiego rządu pozwolą nam dobrze przygotować do nadchodzących wyzwań – podsumował Marcin Garcarz, rzecznika prezydenta Wrocławia. Rzecznik nie odniósł się jednak do pytania dotyczącego zagrożenia zakorkowaniem innych części miasta, zwłaszcza w obliczu Euro.

…mieszkańcy Wielkiej Wyspy tak

A to oznacza dla mieszkańców Biskupina i Sępolna tylko jedno: na ich osiedlach ruch będzie dużo większy, niż zakładano, zanim marszałek zastopował budowę. Nic dziwnego, że wrocławianom z Wyspy puszczają nerwy. - To chyba jakaś kpina? - denerwuje się Jan Zieliński, który mieszka na Biskupinie. - Miałem obawy, co do ruchu po obwodnicy śródmiejskiej. Bałem się, że nie będę mógł normalnie spać po nocach, że będzie hałas. Jednak po pewnym czasie zrozumiałem, że jednak tak trzeba, że ta obwodnica jest naszemu miastu potrzebna niczym rybie woda. Ale nie rozumiem, dlaczego rezygnuje się z budowy wschodniej obwodnicy? Przecież doprowadzi to do tego, że kierowcy zamiast objeżdżać Wrocław, będą się tłukli po obwodnicy śródmiejskiej! Miasto wcale nie będzie odkorkowane. Właściwie to jak było zakorkowane, tak będzie. Brawo urzędnicy! Podczas Euro 2012 zaliczymy kompletna komunikacyjna klapę - kończy Jan Zieliński i z piskiem opon odjeżdża swoim peugotem...

Co dalej z obwodnicą?

Tak naprawdę nie wiadomo, jaka będzie przyszłość tej inwestycji. Urząd marszałkowski zapowiada kontynuację wykupywania gruntów i dalszych przygotowań. Kiedy jednak rozpoczną się prace nie wiadomo. Może więcej na ten temat będzie wiadomo, po spotkaniu, które w najbliższy piątek odbędzie się w starostwie powiatowym we Wrocławiu. Spotkają się na nim wszystkie strony, które w 2003 roku podpisały porozumienie w sprawie realizacji inwestycji: wojewoda, marszałek, gmina Wrocław, powiat wrocławski, gminy: Czernica, Długołęka, Kobierzyce i Święta Katarzyna oraz Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich. – Nie wiem czy można sobie za dużo obiecywać po tym spotkaniu. Niestety, obawiam się, że przez jedną niezrozumiałą decyzję, może zostać zmarnowany trud wieloletnich przygotowań do budowy tej drogi. Najgorsze jest to, że wszyscy zostali decyzją marszałka zaskoczeni. I to wtedy, gdy inwestycja miała niebawem ruszyć. Jeśli w ten sposób nadal będziemy postępować, to trudno będzie nam cokolwiek wspólnie zbudować – podsumował starosta Andrzej Wąsik.

http://www.wroclaw-powiat.wfp.pl/news.p ... 5&rodzaj=2
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
Nie ma pieniędzy na wschodnią obwodnicę

Rząd nie sfinansuje budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia, jak tego chciał marszałek województwa Andrzej Łoś. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy

Marszałek w zeszłym tygodniu zdecydował, że województwo nie da pieniędzy na budowę drogi, chce bowiem, by została sfinansowana przez rząd. Zwrócił się więc do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z prośbą, by inwestycja została wpisana na listę kluczowych projektów dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Ale nie ma szans, by obwodnica znalazła się na tej liście, bo jest drogą wojewódzką.

- W ramach tego programu dofinansowana może być budowa dróg krajowych, ewentualnie dróg w miastach na prawach powiatu, ale będących fragmentem drogi krajowej - tłumaczy Monika Niewinowska, rzeczniczka Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Drogi wojewódzkie mogą być dofinansowywane wyłącznie w ramach regionalnych programów operacyjnych.

Do Jarosława Charłampowicza, szefa klubu PO w dolnośląskim sejmiku, ta argumentacja nie trafia: - Do końca przyszłego roku wykupimy wszystkie grunty pod tę inwestycję, zdobędziemy pozwolenia. Gdy wszystko będzie gotowe, by rozpocząć budowę, rząd z pocałowaniem w rękę da nam pieniądze na tę drogę. Wykorzystanie środków unijnych w Polsce jest wciąż niskie. Mamy więcej pieniędzy niż projektów drogowych, które są przygotowane do realizacji.

O tym, że może być problem z uzyskaniem rządowych pieniędzy na tę drogę, pisał już w zeszłym tygodniu wojewoda Krzysztof Grzelczyk w liście do Leona Kieresa, przewodniczącego sejmiku. W piśmie wyraził swój sprzeciw wobec decyzji marszałka o niefinansowaniu tej inwestycji.

- Wystąpienie wojewody to manipulacja polityczna - uważa Charłampowicz. - Rząd da nam pieniądze, chyba że dojdzie do gry politycznej. PiS będzie blokował budowę tej drogi, by pokazać, że PO nie dotrzymuje obietnic wyborczych.

Szybka budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia była jednym z haseł wyborczych Andrzeja Łosia podczas zeszłorocznej kampanii.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
[quote:haps9khj]chyba jednak mądrzejsza, porzyznasz sam?[/quote:haps9khj]

A może kiedyś GDDKiA odwdzięczy się marszałkowi :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
miejsca na bramki będa ale bramek nie będzie. Natomiast teoria spiskowa musi byc chyba jednak mądrzejsza, porzyznasz sam?
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
[quote:3mkelzq3]nawet gdyby ta durna teoria zawierała ziarno prawda to co marszałka województrwa obchodza zyski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarzadzałaby AOW[/quote:3mkelzq3]

lubię teorie spisku :) - takie jak oszukiwanie przy zakładach Lotto :):thumright:

[quote:3mkelzq3] Poza tym AOW będzie bezpłątna co juz wiadomo oficjalnie.[/quote:3mkelzq3]

Masz jakiś link - bo coś ostatnio oglądałem jakieś mapki i były tam zjazdy z miejscami na bramki
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
"lukas" napisał:
Juz wiem dlaczego nie chcą budować tej obwodnicy - bo każdy by nią jeździł, bo komu by się opłacało jechać autostradową i za to zapłacić jak tu byłaby taka alternatywa niepłatna.

Jedynie autostradową pojechałyby tiry, które zwolnione byłyby z opłat


ale bzdury wypisujesz :)
nawet gdyby ta durna teoria zawierała ziarno prawda to co marszałka województrwa obchodza zyski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarzadzałaby AOW. Poza tym AOW będzie bezpłątna co juz wiadomo oficjalnie.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Nie ma pieniędzy na wschodnią obwodnicę

Magda Nogaj 2007-06-13, ostatnia aktualizacja 2007-06-13 19:08

Rząd nie sfinansuje budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia, jak tego chciał marszałek województwa Andrzej Łoś. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy

Marszałek w zeszłym tygodniu zdecydował, że województwo nie da pieniędzy na budowę drogi, chce bowiem, by została sfinansowana przez rząd. Zwrócił się więc do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z prośbą, by inwestycja została wpisana na listę kluczowych projektów dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Ale nie ma szans, by obwodnica znalazła się na tej liście, bo jest drogą wojewódzką.

- W ramach tego programu dofinansowana może być budowa dróg krajowych, ewentualnie dróg w miastach na prawach powiatu, ale będących fragmentem drogi krajowej - tłumaczy Monika Niewinowska, rzeczniczka Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Drogi wojewódzkie mogą być dofinansowywane wyłącznie w ramach regionalnych programów operacyjnych.

Do Jarosława Charłampowicza, szefa klubu PO w dolnośląskim sejmiku, ta argumentacja nie trafia: - Do końca przyszłego roku wykupimy wszystkie grunty pod tę inwestycję, zdobędziemy pozwolenia. Gdy wszystko będzie gotowe, by rozpocząć budowę, rząd z pocałowaniem w rękę da nam pieniądze na tę drogę. Wykorzystanie środków unijnych w Polsce jest wciąż niskie. Mamy więcej pieniędzy niż projektów drogowych, które są przygotowane do realizacji.

O tym, że może być problem z uzyskaniem rządowych pieniędzy na tę drogę, pisał już w zeszłym tygodniu wojewoda Krzysztof Grzelczyk w liście do Leona Kieresa, przewodniczącego sejmiku. W piśmie wyraził swój sprzeciw wobec decyzji marszałka o niefinansowaniu tej inwestycji.

- Wystąpienie wojewody to manipulacja polityczna - uważa Charłampowicz. - Rząd da nam pieniądze, chyba że dojdzie do gry politycznej. PiS będzie blokował budowę tej drogi, by pokazać, że PO nie dotrzymuje obietnic wyborczych.

Szybka budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia była jednym z haseł wyborczych Andrzeja Łosia podczas zeszłorocznej kampanii.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4223000.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
Juz wiem dlaczego nie chcą budować tej obwodnicy - bo każdy by nią jeździł, bo komu by się opłacało jechać autostradową i za to zapłacić jak tu byłaby taka alternatywa niepłatna.

Jedynie autostradową pojechałyby tiry, które zwolnione byłyby z opłat
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
Pyza tym Wild i Borys przełamali barierę wiekowo układową w Urzędzie Marszałkowskim i generują realnie praktyczne pomysły
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
"Rafis" napisał:
[quote="Orzech":1m3ytnra]BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html


zabawne, jeszcze kilka miesięcy temu Wróblewski z całym PIS-em był wielkim przeciwnikiem tego, że łoś wpisał ta obwodnice m=na liste priorytetów Dś. Teraz staje sie obrońcą? :)[/quote:1m3ytnra]

PIS cały czas mąci i jest fałszywy mam nadzieję że rozsądek weźmie górę nad głupotą :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
Trwa spór o wschodnią obwodnicę

mag 2007-06-12, ostatnia aktualizacja 2007-06-12 19:25


Marszałek Andrzej Łoś znów zaatakowany za decyzję o rezygnacji z finansowania budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia. Radni PiS z sejmiku dolnośląskiego zarzucają mu, że chce się pozbyć niewygodnego problemu i przerzucić odpowiedzialność na rząd

"Apelujemy, żeby Pan Marszałek brał odpowiedzialność za składane obietnice - prosimy nie szukać winnych tego, że nie jest Pan w stanie ich zrealizować" - pisze w liście do Andrzeja Łosia przewodniczący klubu radnych PiS Paweł Hreniak.

Marszałek wycofał się z finansowania obwodnicy w zeszłym tygodniu, choć szybka budowa tej drogi była jednym z jego haseł wyborczych podczas zeszłorocznej kampanii. Teraz uważa jednak, że powierzenie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 wymaga zmiany priorytetów. Według niego ważniejsze pod tym kątem są drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach. W tej sytuacji nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle powstanie obwodnica, bo Łoś chce, by inwestycja została sfinansowania z budżetu centralnego. "Mało prawdopodobne, by rząd przeznaczył z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na Dolny Śląsk jeszcze dodatkowe środki - piszą radni. - Region już dziś otrzymał deklaracje ogromnych kwot na inwestycje drogowe: A4, S3, S8, S5 i Autostradową Obwodnicę Wrocławia".

Radni PiS uważają, że w tej sytuacji inne województwa mogłyby zaprotestować przeciwko nierównemu podziałowi pieniędzy. Przypominają też, że obwodnica jest drogą wojewódzką, a nie krajową.

Trasa Bielany - Łany - Długołęka to szansa na odkorkowanie Wrocławia. Miała być gotowa już w przyszłym roku, zaniedbano jednak przejmowanie gruntów pod inwestycję. Gdyby nie ostatnia decyzja marszałka Łosia budowa mogłaby się rozpocząć już w wakacje.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
"Orzech" napisał:
BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html


zabawne, jeszcze kilka miesięcy temu Wróblewski z całym PIS-em był wielkim przeciwnikiem tego, że łoś wpisał ta obwodnice m=na liste priorytetów Dś. Teraz staje sie obrońcą? :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Jacques
.: Los wrocławskiej obwodnicy w rękach rządu :.
11 czerwca 2007 - 10:53

Nadal nie wiadomo czy powstanie wschodnia obwodnica Wrocławia - decyzja o finansowaniu inwestycji leży teraz w rękach minister rozwoju regionalnego. Samorząd województwa zrezygnował z finansowania budowy tej trasy w związku z koniecznością wsparcia budowy innych dróg. Jednocześnie wystąpił o środki europejskie do rządu.

Zarząd województwa przeznaczył na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia 70 milionów złotych - to pieniądze na wykup gruntów - trasa ma kosztować ponad 1,5 miliarda złotych.


Polskie Radio Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
Awantura o drogę


Prezydent Wrocławia uważa, że z budową wschodniej obwodnicy miasta można poczekać.




Dyskusja o tym, kto ma zapłacić za trasę Bielany – Łany – Długołęka trwa. Kiedy w ubiegłym tygodniu zarząd województwa postanowił, że wschodnia obwodnica Wrocławia nie będzie współfinansowana przez samorząd, najpierw zareagował wojewoda.
– Nie może być zgody na to, żeby marszałek bez konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje – mówił. – Najpierw obiecał, że zapłaci za drogę, a teraz się wycofuje.
Jego zdaniem wschodnia obwodnica jest ważna nie tylko dla miasta, ale i dla całego Dolnego Śląska. Marszałek Andrzej Łoś uznał jednak, że ta inwestycja powinna być sfinansowana z budżetu państwa. A że tak się stanie, wierzy prezydent Rafał Dutkiewicz, dla którego najważniejszymi inwestycjami są te związane z Euro 2012 i ewentualnym Expo w tym samym roku.
– Obwodnica jest ważnym przedsięwzięciem i musi zostać zrealizowana, ale niekoniecznie teraz – twierdzi Dutkiewicz.
Takie samo zdanie na ten temat mieli radni sejmiku. Kiedy marszałek Łoś poinformował ich o swoim zamiarze, nie usłyszał głosu sprzeciwu.

(mag) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Wojna wojewody i marszałka o obwodnicę

Magda Nogaj, Maciej Nowaczyk 2007-06-07, ostatnia aktualizacja 2007-06-07 20:17

Decyzja marszałka województwa Andrzeja Łosia (PO) o wycofaniu się ze współfinansowania budowy tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia wywołała polityczną burzę. Wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk (PiS) zaatakował marszałka Łosia: - Takie działanie to kompromitacja w oczach opinii publicznej i wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Od środy Grzelczyk i Łoś walczą ze sobą za pomocą oświadczeń. "Nie może być zgody na to, żeby marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje" - napisał wojewoda w liście otwartym do przewodniczącego sejmiku województwa Leona Kieresa. Według Grzelczyka decyzja Łosia podważa wiarygodność Wrocławia i osłabia pozycję jako miasta - organizatora mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Do Leona Kieresa list napisał również marszałek Łoś: "Z wojewodą zawarliśmy dżentelmeńską umowę, aby nie prowadzić wojen politycznych w kontekście organizacji Euro 2012. Dotrzymuję dżentelmeńskich umów, do czego wojewodę również namawiam dla dobra Dolnego Śląska (...) Protestuję przeciwko politycznej grze wojewody".

Lokalni politycy PiS wytknęli także Andrzejowi Łosiowi, że budowa drogi Bielany - Łany - Długołęka (czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia) była jednym ze sztandarowych haseł wyborczych marszałka podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Ale także i PO przypomina obecnym obrońcom obwodnicy z PiS niekonsekwencję. W styczniu przeciwko finansowaniu jej budowy wystąpił Paweł Wróblewski, radny PiS z sejmiku województwa. Twierdził, że podwrocławska inwestycja pochłonie większość przyznanych regionowi dotacji unijnych, a poszkodowane zostaną lokalne samorządy w innych częściach Dolnego Śląska.

Wschodnia obwodnica łączyć miała wylot na Warszawę z centrami handlowymi w Bielanach. Stanowiła szansę na rozładowanie korków w centrum Wrocławia. Przygotowania do budowy drogi trwają od ośmiu lat i kosztowały już 20 milionów złotych. Andrzej Łoś, podejmując decyzję o tym, że samorząd województwa nie będzie współfinansował jej budowy, tłumaczył, że organizacja Euro 2012 wymaga zmiany priorytetów. Za pieniądze zaoszczędzone na trasie Bielany - Łany - Długołęka mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach. Łoś zaznacza, że chce, aby obwodnica była budowana, ale nie za pieniądze samorządu, tylko budżetu państwa. Przekonuje, że już poprosił minister Grażynę Gęsicką o uaktualnienie rządowej listy projektów kluczowych o wschodnią obwodnicę Wrocławia.

Czy są na to szanse? Na razie marszałkowi nie udało się jeszcze przekonać rządu, aby na listę swoich priorytetowych projektów wciągnął budowę drogi ekspresowej S5, łączącą Wrocław i Poznań.

Gdyby nie decyzja marszałka prace przy wschodniej obwodnicy Wrocławia mogłyby się rozpocząć już za miesiąc. Pierwszym etapem miała być budowa odcinka Siechnice - Kamieniec Wrocławski. - Powstałby fragment obwodnicy, który prowadzi donikąd - przekonywał wczoraj Patryk Wild, członek zarządu województwa. - Zamiast tego odcinka wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe.

A co jeśli Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie da pieniędzy na obwodnicę wschodnią? - To trudno, nie zrobimy tej drogi - mówił Wild.

Komentują dla "Gazety":

Grzegorz Schetyna, przewodniczący dolnośląskiej PO

- Aby nie sparaliżować Dolnego Śląska w czasie mistrzostw Europy w piłkę nożną w 2012 roku, niezbędne jest ukończenie całej trasy, a nie tylko jej fragmentu. Stąd pomysł, aby przenieść jej finansowanie do budżetu państwa. Wierzę, że uda się znaleźć pieniądze na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia w Warszawie. Zadziwia mnie agresywny ton wypowiedzi wojewody. W sprawach inwestycji związanych z Euro potrzebne jest otwarcie i wspólna praca. Wojewoda niestety wprowadza język złych emocji. Musimy za wszelką cenę utrzymać kandydaturę Wrocławia, a nie się kłócić.

Dawid Jackiewicz, prezes dolnośląskiego PiS

- Nad projektem wschodniej obwodnicy Wrocławia pracowałem jako wiceprezydent miasta. Dlatego popieram postawę wojewody Grzelczyka. Rozpoczęliśmy ten projekt wiele lat temu i obiecywaliśmy mieszkańcom, że zostanie on zrealizowany. Niech marszałek Łoś przypomni sobie, że jeszcze do niedawna PO walczyło o tę obwodnicę. Nie można być tak niekonsekwentnym. Rząd w tym roku już nie jest w stanie finansować tego projektu, a wpisanie go na przyszły rok może być problematyczne. Z prostego powodu - Dolny Śląsk i tak wywalczył już ogromne pieniądze na Autostradową Obwodnicę Wrocławia.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4210005.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
1,7 miliarda zł
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Slaworow
"Orzech" napisał:
obwodnica będzie kosztowała już nie 700 milionów złotych, jak planowano, tylko prawie miliard złotych więcej.



czyli jak? 1mld? czy 1,7 mld?
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
czwartek, 07 czerwca 2007 godz. 18:50


Jednak będzie


"Wschodnia obwodnica Wrocławia powstanie, a ci którzy twierdzą, że zrezygnowaliśmy z tej inwestycji kłamią, my tylko zmieniliśmy źródła jej finansowania" – oświadczył na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wicemarszałek województwa.



Sprawa obwodnicy stała się głośna, kiedy urzędnicy poinformowali o wycofaniu jej finansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Unii Europejskiej. Wschodnia obwodnica Wrocławia połączy Bielany Wrocławskie z trasą na Warszawę.

Najdroższy odcinek trasy miał być finansowany przez unijny Program Regionalny. Wszystko było gotowe. Prace mogły się rozpocząć w tym roku.

Urzędnicy zmienili jednak zdanie, bo pilniejsze okazuje się finansowanie inwestycji związanych z Euro 2012.

Pieniądze mają pochodzić z realizowanego przez rząd, także unijnego, programu Infrastruktura i Środowisko. Problem w tym że lista dróg finansowanych z tego programu jest już prawie zamknięta.

„Próba zmiany źródeł finansowania, to fatalna decyzja” - twierdzi jeden z pomysłodawców wschodniej obwodnicy Wrocławia.

Wschodnia obwodnica Wrocławia przygotowywana jest od 8 lat, na razie tylko na papierze.

Reporter: Albert Bystroński

tvp3wroclaw
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Zarząd Województwa zdecydował się poszukać pieniędzy na inwestycję z programu unijnego: Infrastruktura i Środowisko. Koszt obwodnicy jednak zmienił się (wzrost cen) i obwodnica będzie kosztowała już nie 700 milionów złotych, jak planowano, tylko prawie miliard złotych więcej.
Informacja za wrocławskimi Faktami.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Wojewoda dolnośląski krytykuje marszałka

Magda Nogaj, Maciej Nowaczyk 2007-06-06, ostatnia aktualizacja 2007-06-06 14:49

Krzysztof Grzelczyk, wojewoda dolnośląski ostro skrytykował marszałka województwa Andrzeja Łosia za to, że urząd marszałkowski wycofał się ze współfinansowania budowy planowanej od lat obwodnicy wschodniej Wrocławia.
- Nie może być zgody na to, żeby marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje - pisze wojewoda Grzelczyk w liście do przewodniczącego sejmiku województwa Leona Kieresa.

Obwodnica wschodnia Bielany - Łany - Długołęka o długości 30 km miała odkorkować centrum Wrocławia. Łączyłaby wylot na Warszawę z centrami handlowymi na Bielanach. Ułatwiłaby też komunikację mieszkańcom podwrocławskich gmin. Przygotowywana od ośmiu lat, już kosztowała ok. 20 mln zł. Trasa znalazła się na liście priorytetowych projektów zgłoszonych do Komisji Europejskiej. Władze województwa zabiegały w Brukseli, by w połowie sfinansowana została ze środków unijnych. Same deklarowały, że dołożą resztę.

Jednak we wtorek Andrzej Łoś, marszałek województwa zmienił zdanie. Na konferencji prasowej poświęconej przygotowaniom Dolnego Śląska do mistrzostw europy w piłkę nożną w 2012 roku oznajmił, że zarząd województwa wycofuje się ze współfinansowania obwodnicy wschodniej. Już wysłał odpowiednie dokumenty do Komisji Europejskiej. - To bardzo ważna trasa, ale przyznanie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 spowodowało, że musieliśmy zmienić nasze priorytety - tłumaczył na wtorkowej konferencji marszałek Andrzej Łoś. - Teraz ważniejsza jest budowa dróg, które połączą port lotniczy z Autostradową Obwodnicą Wrocławia oraz ze stadionem na Maślicach. Zależy nam też na połączeniu węzła autostrady A4 Wrocław-Wschód z okolicami Dworca Głównego.

"Gazeta" napisała o tym w środowo- czwartkowym wydaniu. Na naszych łamał decyzję marszałka Łosia ostro skrytykował Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju urzędu miejskiego Wrocławia, jeden z pomysłodawców wschodniej obwodnicy Wrocławia, która od jego nazwiska określana jest też "Via Romana". - Osiem lat starań, miliony wydane na przygotowania, a zarząd się wycofuje. Nie rozumiem tej decyzji. Przecież ta droga przez ostatnie pół roku była priorytetem urzędu marszałkowskiego. Zawracaliśmy głowę urzędnikom w Brukseli i rezygnujemy, kiedy wszystko jest już gotowe, by rozpocząć budowę pierwszego odcinka Siechnice - Łany. W środę rano ostro zareagował również Krzysztof Grzelczyk, wojewoda dolnośląski. W otwartym liście do Leona Kieresa, przewodniczącego sejmiku województwa dolnośląskiego ostro karci marszałka. - Nie może być zgody na to, żeby Marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje - pisze wojewoda Grzelczyk.

Treść całego listu wojewody Grzelczyka do Leona Kieresa:

"Szanowny Panie Przewodniczący,

za Pana pośrednictwem chciałbym prosić Radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego o interwencję w sprawie decyzji podejmowanych przez Pana Marszałka Andrzeja Łosia.

Podczas posiedzenia dolnośląskiego komitetu organizacyjnego EURO 2012, niecały tydzień temu, ustaliliśmy, że wszystkie ważne decyzje związane z organizacją EURO 2012 muszą być konsultowane z komitetem. Ta zasada została złamana. Niestety o nowych decyzjach Marszałka dowiaduję się z prasy i są to wiadomości bulwersujące - Zarząd Województwa nie będzie współfinansował wschodniej obwodnicy Wrocławia.

Muszę wyrazić swój sprzeciw. Nie może być zgody na to, żeby Marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje. Wschodnia obwodnica Wrocławia jest nie tylko istotna dla Dolnego Śląska i jego stolicy, ale ma też ogromne znaczenie dla naszego województwa jako potencjalnego organizatora Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Przypomnę, że walka o organizację imprezy jeszcze się nie skończyła, są miasta, które czekają, żeby zająć nasze miejsce. Tytuł prasowy "Euro 2012 zagraża budowie wschodniej obwodnicy" to bardzo zły znak dla tych, którzy oceniają nasze możliwości z zewnątrz. Podważona została nasza wiarygodność. Śmiało można powiedzieć, że jest to kompromitacja w oczach opinii publicznej. To co miało być szansą dla regionu, nagle okazuje się przeszkodą dla jego rozwoju.

Przypomnę, że Marszałek Województwa nie ma takiej władzy, żeby podejmować decyzje w imieniu rządu, nie może decydować o rządowych priorytetach. Tym bardziej, że jak wiemy inwestycji rządowych dotyczących infrastruktury zapewne będzie więcej, niż wynikało ze wstępnych propozycji i będą musiały zostać zrealizowane wcześniej niż planowano. Rząd w sposób odpowiedzialny podjął to wyzwanie. Na poziomie regionu również należy dołożyć wszelkich starań, aby zobowiązania zrealizować. Tym bardziej, że były to zobowiązania przedwyborcze Marszałka Andrzeja Łosia. Zostały już wydane miliony na przygotowanie budowy obwodnicy. Nie możemy dopuścić do tego, żeby były to pieniądze wyrzucone w błoto.

Liczę na roztropność Pań i Panów Radnych, wzniesienie się ponad partyjne interesy i wspólny głos sprzeciwu wobec nieodpowiedzialnej decyzji Marszałka.

Z wyrazami szacunku Krzysztof Grzelczyk wojewoda dolnośląski"


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4207091.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
O jeden most mniej

Około 20 milionów złotych kosztowały przygotowania do budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia, która chyba nigdy nie powstanie


Nie będzie przeprawy między Siechnicami i Łanami, która miała być częścią wschodniej obwodnicy Wrocławia. A wszystko przez to, że Polska zorganizuje mistrzostwa Europy w piłce nożnej i, zdaniem marszałka województwa, ta trasa nie jest teraz nikomu potrzebna.

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku marszałek Andrzej Łoś tłumaczył, że nowy zarząd uznał drogę Bielany – Łany – Długołęka za priorytet.
– To jest bardzo ważne zadanie, które z całą pewnością ma kluczowe znaczenie dla naszego regionu – tłumaczył.
Teraz kluczowe być przestało. Decyzję o wycofaniu tej inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego zarząd województwa podjął wczoraj. Wszystko dlatego, że po przyznaniu Polsce organizacji Euro 2012, zdaniem urzędników, pojawiły się inne, ważniejsze zadania. Znalazło się wśród nich połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, dojazd do planowanego na Maślicach stadionu piłkarskiego i poprawa infrastruktury wokół Dworca Głównego.
Grzegorz Roman, były wicemarszałek, obecnie dyrektor departamentu architektury wrocławskiego magistratu, pomysłodawca wschodniej obwodnicy miasta: – Ta decyzja jest dla mnie niezrozumiała. Tym bardziej że projekt został wpisany w program regionalny, zaakceptowany przez rząd i wysłany do Brukseli.
W zasadzie, we wrześniu można było wbijać pierwszą łopatę.

Zdani na łaskę rządu

Sygnały, że plany budowy drogi Via Romana (od nazwiska pomysłodawcy) są zagrożone, pojawiły się już wcześniej. Na tegorocznym Dolnośląskim Forum Samorządowym i Gospodarczym w Krzyżowej samorządowcy z południa i z zachodu regionu krytykowali podział unijnych pieniędzy. Zwłaszcza zbyt drogą, ich zdaniem, inwestycję w trasę Łany – Bielany – Długołęka. Na inne nie wystarczyłoby pieniędzy.
Piotr Roman, prezydent Bolesławca, stał się szefem nieoficjalnej koalicji, która lobbowała właśnie, żeby zdjąć Via Romana z programu operacyjnego i dołożyć do trasy Bolków – Jakuszyce.
– Ale to jest droga krajowa – oponował Grzegorz Roman, tłumacząc, że to ona powinna być finansowana z inwestycji centralnych, za które zapłaciłby budżet państwa.

Jednak marszałek Łoś postanowił, że to nie on, a państwo zajmie się wschodnią obwodnicą.
Problem w tym, że do dzisiaj nie ma żadnych gwarancji, że rząd chciałby pochylić się nad tą inwestycją i doprowadzić ją do końca. Zdaniem marszałka jest to realne, pod warunkiem że będą w komplecie wszystkie plany i wszystkie grunty zostaną wykupione.
Tak więc naprawdę Via Romana może wcale nie powstać, bo nie wiadomo, czy znajdą się na nią pieniądze.
– To bardzo dziwne działanie – ocenia Mariusz Fendzian, wicewójt Długołęki.
– Inwestycja miała odciążyć cały Wrocław, a nam dać nadzieję na rozwój – dodaje.
Czy w takim razie pieniądze ze wschodniej obwodnicy Wrocławia pójdą na inne drogi w regionie? Na to pytanie nikt w zarządzie województwa nie był w stanie wczoraj odpowiedzieć. Czyli o trasie Bolków–Jakuszyce też nie mamy co marzyć? I na to pytanie marszałek i jego współpracownicy też nie potrafili odpowiedzieć. •


Co straciliśmy

Droga Bielany – Łany – Długołęka, pierwszy fragment wschodniej obwodnicy Wrocławia, miała mieć 30 km długości. Koszt jej budowy szacowano na 780 mln zł. Na całej długości tej trasy planowano ponad 20 mostów i wiaduktów. Najdroższa z nich to ponadkilometrowa przeprawa przez Odrę w pobliżu Łanów, z czego sam most będzie miał niecałe 300 metrów, a pozostałe 700 estakada po jego południowej stronie.
Od 2001 r. do wczoraj wydano na tę inwestycję około 20 mln zł. Przede wszystkim na plany i przygotowanie inwestycji. Na przykład 100 tys. na wytyczenie samej trasy, ale najdroższy był wykup gruntów. Grzegorz Roman liczy, że płacono około 20 zł za mkw. Gminy zainwestowały także w plany zagospodarowania przestrzennego.


KOMENTARZ

Arkadiusz Franas

Ci, którzy nieco dłużej przyglądają się politycznej czy samorządowej działalności Andrzeja Łosia, wiedzą, że nigdy z niej nic dobrego nie wynika. Może to i odważne stwierdzenie, ale dowodów na to nie brakuje. Właśnie jednym prostym ruchem wyrzucił w błoto 20 milionów złotych, które poszły na przygotowanie do budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia. I tak było prawie zawsze. Obecny marszałek województwa na przykład, jako wiceprezydent Wrocławia, zasłynął stworzeniem licznych projektów, które wylądowały w szufladzie. Szczerze powiem, że nie wiem nawet dokładnie czyjej. Przykłady? Proszę bardzo. Tam gdzie teraz planowany jest wielki stadion na Maślicach, Łoś chciał kiedyś postawić wielką halę widowisko-sportową. Zamówił piękne koncepcje u znanego architekta Wojciecha Zabłockiego, pooglądał sobie obrazki, ale nie było chętnego do postawienie obiektu i na marzeniach się skończyło. Potem Wrocław miał mieć jeszcze obwodnicę staromiejską, park Tysiąclecia itd., itp. Oczywiście żaden z tych obiektów nie wyszedł poza koncepcję. Myślę, że już czas najwyższy policzyć, ile kosztowały nas marzenia obecnego marszałka województwa. Bo za każdy projekt słono trzeba było zapłacić. A przecież to nie koniec. Kadencja marszałka potrwa jeszcze trzy lata...

Magdalena Kozioł - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/736966.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
111
Z Bardzką śmiesznie jest... - drugi raz projekt trzeba robić... :] miasto nagle wpadło na to że tramwaj warto na Jagodno poprowadzić, tyle że po fakcie - jak już projekt wiaduktu był zrobiony... :] Także pieniądze na projekt idą dwa razy... :] teraz mają być dwa większe albo trzy mniejsze przęsła i są dwie koncepcje - tram po obu stronach filara (wariant dwuprzęsłowy) + po jednej jezdni pod każdym przęsłem, albo tram pod skrajnym prawym-patrząc w kierunku Jagodna (chyba heheh :P) przęsłem i pod każdym z pozostałych po jednej jezdni. Ogólnie zmiana na dobre (tym bardziej że od strony Jagodna nie będzie przejazdu kolejowego-jak było w pierwotnej wersji-tylko tory zostaną przeniesione na górę), tylko czy nie można było tego wcześniej zaplanować, a nie dwa razy wydawać publiczne pieniądze na to samo... chociaż w sumie lepiej drugi raz projekt zrobić niż i zaprojektować i zbudować po raz drugi :D.
A wracając do tematu WOW, to jest kluczowa dla miasta inwestycja i wierzę że powstanie przed 2012 tak czy inaczej (możliwe że nie od razu w całości ale chociaż etapami jakoś to będą przepychali).
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
WOW (Wschodnia Obwodnica Wrocławia) powstanie, tylko trzeba przypilnować żeby teraz, a nie po Euro2012.......................
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
z tego co widze wszystko juz zostałą dogadane na poziomie politycznym wiec raczej małe szanse na zmiane decyzji. Kasa pójdzie na trase na lotnisko i Bardzką a obwodnicę wschodnia będa próbowali przepchnąc do współfinansowania przez państwo.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
111
Wierzę że jednak ktoś pójdzie po rozum do głowy i nie stracimy unijnej dotacji na tą inwestycję. Projekt od pewnego czasu jest gotowy, nic tylko ogłosić przetarg :P Trzeba chociaż odcinkami ją budować, to co dzieje się rano i popołudniu na Powstańców Śląskich / Hallera (i na okolicznych zazwyczaj cichych i spokojnych uliczkach) to tragedia... a będzie jeszcze gorzej - przy tej intensywności rozbudowy miasta na południe... przecież ci ludzie, którzy mieszkają na płd. Wrocławia i pracują na płn. muszą jakoś dojechać a AOW nie rozwiąże akurat tego problemu w takim stopniu jak potrzeba...
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
ale kasa i tak zostanie we Wrocławiu :) a patrząc na przeciągające się inwestycje w całej Polsce mysle, że jest szansa żeby więcej inwestycji mogło dostac kasę rządową np ulica ślężna w pierwszej kolejności nie dostała aksy ale miasta ją remontowało i kasa UE z puli rządowej została przyznana bo w innych częściach kraju zawalono kilka inwestycji i kasa UE by przepadła. Teraz napewno moze byc podobnie.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
Euro 2012 zagraża budowie wschodniej obwodnicy

Planowana od lat trasa Bielany - Łany - Długołęka, która miała umożliwić ominięcie miasta od wschodu, może nie powstać. Zarząd województwa oznajmił wczoraj Komisji Europejskiej, że nie zamierza jej współfinansować


- Osiem lat starań, miliony wydane na przygotowania, a zarząd się wycofuje. Nie rozumiem tej decyzji. Przecież ta droga przez ostatnie pół roku była priorytetem urzędu marszałkowskiego - mówi Grzegorz Roman, jeden z pomysłodawców wschodniej obwodnicy Wrocławia, która od jego nazwiska określana jest też "Via Romana".

Trasa była na liście priorytetowych projektów zgłoszonych do Komisji Europejskiej. Władze województwa zabiegały, by w połowie sfinansowana została ze środków unijnych. Same deklarowały, że dołożą resztę. Inwestycja miała być gotowa do końca przyszłego roku. - Plan okazał się nierealny, bo nikt nie zajął się wykupem gruntów. Ale trzy najważniejsze osoby w regionie - marszałek, wojewoda i prezydent miasta - złożyły gwarancje, że droga powstanie najpóźniej do 2010 r. To niepoważne, że teraz jedna z nich się wycofuje. Zawracaliśmy głowę urzędnikom w Brukseli i rezygnujemy, kiedy wszystko jest już gotowe, by rozpocząć budowę pierwszego odcinka Siechnice - Łany - oburza się Roman.

Andrzej Łoś, marszałek województwa: - To bardzo ważna trasa, ale przyznanie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 spowodowało, że musieliśmy zmienić nasze priorytety. Teraz ważniejsza jest budowa dróg, które połączą port lotniczy z Autostradową Obwodnicą Wrocławia oraz ze stadionem na Maślicach. Zależy nam też na połączeniu węzła autostrady A4 Wrocław-Wschód z okolicami Dworca Głównego.

Teraz zarząd będzie zabiegał, by inwestycja finansowana była z budżetu państwa. - To przeciągnie budowę drogi o kolejne lata. Nie wierzę, że w Warszawie wyłożą pieniądze na drogę we Wrocławiu - twierdzi Roman.

Marszałek nie widzi problemu: - Będziemy nadal przygotowywać tę inwestycję. Wykupimy grunty, przygotujemy projekt budowlany i liczymy, że rząd da wtedy pieniądze.

Droga Bielany - Łany - Długołęka o długości 30 km miała odkorkować centrum Wrocławia. Łączyłaby wylot na Warszawę z centrami handlowymi na Bielanach. Ułatwiłaby też komunikację mieszkańcom podwrocławskich gmin.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4205493.html

I mamy już pierwsze przetasowania projektów dzięki EURO 2012
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Anonymous
mam nadzieje , ze inwestcja dojdzie jednak do skutku, gdyz niedlugo zamieszkam na zwycieskiej a juz teraz wyjazd w strone karkonoskiej to koszmar a bedzie jeszcze gorzej (patrz nowe inwestycje w wysokiej i rozbudowujacy sie ciagle rafin)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
REKLAMA