Najwyższy budynek mieszkalny w Polsce powstaje właśnie we Wrocławiu. Ostatnie, 56. piętro Sky Tower znajdzie się na wysokości 220 m. Na dachu budynku umieszczona zostanie iglica, która sprawi, że przewyższy on nawet warszawski Pałac Kultury.
Dziś w miejscu budowy dobiegają końca prace rozbiórkowe innego wieżowca. Liczący 24 piętra Poltegor od ponad ćwierć wieku był najwyższym budynkiem w stolicy Dolnego Śląska, póki nie znalazł godnego siebie następcy. Jak przyznają przedstawiciele LC Corp SA, dewelopera realizującego Sky Tower, zainteresowanie mieszkaniami jest spore.
– Sprzedaż apartamentów rozpoczniemy w ciągu kilku tygodni. Na razie lista osób poważnie zainteresowanych ofertą przekracza kilkaset – mówi Artur Wiza, rzecznik firmy.
W całym kompleksie do kupna będzie ok. 800 mieszkań. Najtańsze z nich dostępne będą już od 10 tys. zł netto za mkw. Spółka nie chce na razie ujawnić, ile trzeba będzie zapłacić za mieszkania na najwyższych kondygnacjach. Sky Tower przejmie miano najwyższego budynku w Polsce pod koniec 2010 roku, a koszt jego powstania wyniesie 1,2 mld zł.
Rozpoczęło się wysadzanie mikroładunkami fundamentów Poltegoru. Firma wyburzeniowa zużyje ponad tonę dwieście kilogramów dynamitu. Rozbiórka potrwa 3-4 tygodnie.
Do wywierconych w płycie żelbetonowej otworów saperzy wkładają 200 gramowe laski dynamitu z zapalnikiem elektrycznym. Otwór zasypuje się mokrym piaskiem stanowiącym tzw. przebitkę, która podczas wybuchu zabezpiecza przed przedwczesnym wydostaniem się gazów.
- Fundamenty budynku mają ok. 3 metrów grubości. Będziemy sukcesywnie wiercić otwory i zakładać materiał wybuchowy. Łącznie zużyjemy ok. 1200 kg dynamitu skalnego – tłumaczy Jan Marzec, kierownik robót strzałowych z firmy wyburzeniowej Fortis.
Po załadowaniu otworów ekipa strzałowych przykrywa je gumowymi płachtami, które zabezpieczają przed wyrzuceniem odłamków. Po chwili strzałowi nakazują schować się pracującym w pobliżu robotnikom i odjechać ciężarówkom. Jeden z saperów kręci korbką w zapalarce - urządzeniu do odpalania ładunków i następuje stłumiona eksplozja. Na wysokość zaledwie metra podlatują w górę cegły i gumowe płachty.
- Wyburzanie tą metodą może jest mało widowiskowe, ale za to skuteczne. Proszę spojrzeć na pokruszone elementy fundamentów – pokazuje Radosław Kaczmarek, specjalista do spraw minersko – wyburzeniowych.
Zdaniem Bronisława Copii, kierownika budowy wysadzanie fundamentów potrwa trzy tygodnie. – Kruszenie młotami trwałoby o wiele dłużej, a hałas urządzeń znacznie utrudniałby życie mieszkańcom – tłumaczy kierownik.
Pokruszone kawałki betonu na miejscu są przesiewane i będą wykorzystane pod budowę dróg i parkingów w mieście.
Wrocławski Fortis zasłynął z wyburzania 150-metrowego komina w zakładach Polar, browaru w Poznaniu czy potężnego silosu cementowni Górażdże w Opolu i wielu innych budowli w Polsce.
APARTAMENTY: powierzchnia całkowita: 69 875 m² -> 847 apartamentów planowana struktura klientów: 70% klienci indywidualni, 30% instytucjonalni proces sprzedazy: własne biuro sprzedazy + agencja nieruchomosci
POWIERZCHNIA HANDLOWA: powierzchnia całkowita: 11 628 m² proces sprzedazy: własne biuro sprzedazy + agencja nieruchomosci
POWIERZCHNIA BIUROWA: powierzchnia całkowita: 21 703 m² proces sprzedazy: własne biuro sprzedazy + agencja nieruchomosci
POWIERZCHNIA REKREACYJNA: powierzchnia całkowita: 20 037 m² proces sprzedazy: własne biuro sprzedazy + agencja nieruchomosci
ROZPOCZECIE PROCESU SPRZEDAŻY / KOMERCJALIZACJI – 12’2007
LC Corp S.A. w sierpniu b.r. otrzymała prawomocną decyzję umożliwiającą rozpoczęcie budowy najwyższego apartamentowca w Polsce według zmienionego projektu. Prace przy rozbiórce budynku Poltegor, na miejscu którego stanąć ma SkyTower, mocno wyprzedzają planowany harmonogram zakończania tego etapu i już wkrótce można będzie rozpocząć realizację jednej z najbardziej prestiżowych inwestycji w Polsce.
Od grudnia Spółka planuje rozpoczęcie sprzedaż apartamentów w SkyTower. Cena netto 1 m2 mieszkania zaczynać się będzie od 10,5 tyś zł.
W gruzach Poltegoru robotnicy rozbierający wieżowiec znaleźli akt erekcyjny budynku.
Był wmurowany w jego fundamenty. Podczas wywożenia gruzu koparka nagle uderzyła łyżką w tajemniczą puszkę. To tam zamknięty był dokument z 1974 roku. " Jest to pierwszy w dziejach naszego miasta budynek 25-kondygnacyjny i pierwszy, którego trzon wykonano metodą ślizgową" - napisał w nim ówczesny prezydent Wrocławia Marian Czuliński. Teraz dokument trafił do biura LC Corp, firmy, która na miejscu Poltegoru stawia Sky Tower - najwyższy budynek mieszkalny w Polsce. - To, co znaleźliśmy, to kawałek wrocławskiej historii - cieszy się Artur Wiza z LC Corp. - Na pewno znajdzie swoje miejsce w nowym budynku. Jeszcze nie wiemy, gdzie, bo planujemy tam też postawienie rzeźby Salvadora Dalego. Musimy wszystko poukładać - dodaje. Jedna z osób, której nazwisko wymieniono w znalezionym dokumencie, to architekt Zofia Szczęsnowicz-Sołowij. To ona, razem z Józefem Szymańskim i Julianem Duchowiczem projektowała Poltegor. - Już się pogodziłam z tym, że zburzono ten budynek. Takie jest życie - mówi dziś autorka projektu. - Moim zdaniem Poltegor powinno się jednak dostosować do dzisiejszych warunków, zmodernizować. Ale skoro ktoś podjął inną decyzję, to trudno. Według niej, znaleziony w gruzach akt erekcyjny powinien trafić do urzędu miasta, a potem do muzeum.
Rozpoczęło się wysadzanie mikroładunkami fundamentów Poltegoru. Firma wyburzeniowa zużyje ponad tonę dwieście kilogramów dynamitu. Rozbiórka potrwa 3-4 tygodnie.
Do wywierconych w płycie żelbetonowej otworów saperzy wkładają 200 gramowe laski dynamitu z zapalnikiem elektrycznym. Otwór zasypuje się mokrym piaskiem stanowiącym tzw. przebitkę, która podczas wybuchu zabezpiecza przed przedwczesnym wydostaniem się gazów.
- Fundamenty budynku mają ok. 3 metrów grubości. Będziemy sukcesywnie wiercić otwory i zakładać materiał wybuchowy. Łącznie zużyjemy ok. 1200 kg dynamitu skalnego – tłumaczy Jan Marzec, kierownik robót strzałowych z firmy wyburzeniowej Fortis.
Po załadowaniu otworów ekipa strzałowych przykrywa je gumowymi płachtami, które zabezpieczają przed wyrzuceniem odłamków. Po chwili strzałowi nakazują schować się pracującym w pobliżu robotnikom i odjechać ciężarówkom. Jeden z saperów kręci korbką w zapalarce - urządzeniu do odpalania ładunków i następuje stłumiona eksplozja. Na wysokość zaledwie metra podlatują w górę cegły i gumowe płachty.
- Wyburzanie tą metodą może jest mało widowiskowe, ale za to skuteczne. Proszę spojrzeć na pokruszone elementy fundamentów – pokazuje Radosław Kaczmarek, specjalista do spraw minersko – wyburzeniowych.
Zdaniem Bronisława Copii, kierownika budowy wysadzanie fundamentów potrwa trzy tygodnie. – Kruszenie młotami trwałoby o wiele dłużej, a hałas urządzeń znacznie utrudniałby życie mieszkańcom – tłumaczy kierownik.
Pokruszone kawałki betonu na miejscu są przesiewane i będą wykorzystane pod budowę dróg i parkingów w mieście.
Wrocławski Fortis zasłynął z wyburzania 150-metrowego komina w zakładach Polar, browaru w Poznaniu czy potężnego silosu cementowni Górażdże w Opolu i wielu innych budowli w Polsce.
Żywot najwyższego - do niedawna - budynku we Wrocławiu dobiega końca. Saperzy rozpoczęli wysadzanie fundamentów Poltegoru. Wszystko po to, by zniszczyć betonową płytę o grubości prawie 3 m. Przez najbliższe trzy tygodnie fachowcy od materiałów wybuchowych będą nawiercać w niej dziury, wkładać w nie laski dynamitu, przykrywać gumą, by w powietrzu nie latały odłamki, i wysadzać. Zaczęli wczoraj. - Okoliczni mieszkańcy i przechodnie niczego nie poczują - mówi inżynier Radosław Kaczmarek, szef saperów. - Wysadzamy płytę małymi kawałkami, by oszczędzić im wstrząsów - dodaje. W jego ekipie jest emerytowany płk wojska. Jan Marzec - 40-letnie doświadczenie i doktorat z materiałów wybuchowych - zapewnia, że wszystko pójdzie sprawnie. Po wywiezieniu gruzu, budowlańcy będą musieli wyciągnąć z ziemi 500 betonowych pali. Każdy z nich ma 11 m długości i 50 cm szerokości.