Nie ma funduszy na wschodnią obwodnicę. Jest pomysł, żeby zrzuciły się na nią gminy W dolnośląskim urzędzie marszałkowskim powstanie specjalny zespół do spraw wschodniej obwodnicy Wrocławia, czyli drogi Bielany-Łany-Długołęka. Na jego czele stanie jej pomysłodawca Grzegorz Roman, obecnie wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
Czym będzie się zajmował, skoro na tę inwestycję przynajmniej od 8 lat nie ma pieniędzy i istnieje ona tylko na papierze? - Jeszcze raz wszystko będziemy analizować i wtedy podejmiemy decyzję, jak ją zbudować - tłumaczy Roman. Pytanie "jak" to pytanie "za czyje pieniądze". Choć poprzedni zarząd województwa wpisał WOW do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego na lata 2007-2013, obiecując, że Via Romana powstanie, potem zmienił zdanie. Przeniósł ją na listę rezerwową tłumacząc, że na jej budowę nie ma pieniędzy ani swoich, ani unijnych. Wschodnia obwodnica może być sfinansowana z budżetu państwa. Prawda jest taka, że nie może. To droga wojewódzka, a nie krajowa. - W dotychczasowych planach inwestycja ta traktowana była jako samorządowa i w ocenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jako taka powinna być kontynuowana - przyznał Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury. Taką odpowiedź przesłał w styczniu, odpowiadając na pytanie dolnośląskiego posła Janusza Krasonia o zmianę kategorii drogi. Ministerstwo takich planów nie ma, więc i pieniędzy dać nie może. Grzegorz Roman nie wyklucza, że wsparcie finansowe mogłyby dać samorządy, przez które wschodnia obwodnica Wrocławia miałaby przebiegać. Chodzi o Św. Katarzynę, Czernicę, Kobierzyce, Długołękę, Żórawinę i Wrocław. - Szczęście, że ten temat powraca - cieszy się Stanisław Łopatowski, wicewójt Św. Katarzyny, były wojewoda dolnośląski. - Im dłużej wschodnia obwodnica będzie budowana, tym będzie droższa. A oczekiwanie ludzi na tę drogę jest bardzo duże. Pomysł wciągnięcia w tę inwestycję samorządów wart jest rozważenia. Takim opytmistą nie są już ani Ryszard Pacholik, wójt Kobierzyc, ani Mariusz Fedzin, wicewójt Długołęki. - Przecież to są olbrzymie koszty - wzdycha Pacholik, oceniając, że nawet gdyby gminy dołożyły pieniądze do Via Romana, to i tak byłaby to kropla w morzu potrzeb. - Nasze budżety tego nie wytrzymają - dodaje Fedzin wyliczając, że w tym roku na inwestycje drogowe w Długołęce jest 20 mln zł. Gdyby gmina miała się dokładać do wschodniej obwodnicy, to nie starczyłoby jej środków na zadania własne.
Może więc Wrocław?
Kiedy w czerwcu ubiegłego roku ówczesny zarząd województwa z marszałkiem Andrzejem Łosiem wycofał się z dofinansowania budowy drogi między Łanami a Siechnicami, Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, uznał, że środków na inwestycje trzeba poszukać na zewnątrz. W budżecie państwa. - Droga wojewódzka Bielany-Łany-Długołęka, choć ma duże znaczenie regionalne, to nie ma większego znaczenia z punktu widzenia obsługi wydarzeń związanych z Euro 2012 - pisał w liście do ówczesnego marszałka Andrzeja Łosia prezydent Dutkiewicz.
::: Reklama :::
Korzyści z obwodnicy
Droga Bielany-Łany-Długołęka ma omijać Wrocław wzdłuż jego południowo-wschodniej granicy. Nazywana Via Romana od nazwiska wicemarszałka Grzegorza Romana, który był jej pomysłodawcą 8 lat temu. Dzięki niej z centrum miasta zniknie ruch tranzytowy i poprawi się bezpieczeństwo drogowe w tym rejonie. Wschodnia obwodnica ma znaczenie dla rozwoju gmin, przez które będzie przebiegać.
Marek Łapiński wybrany w ubiegłym tygodniu na stanowisko marszałka województwa przedstawił we wtorek swoich najbliższych współpracowników i poinformował o swoich pierwszych decyzjach
Nowością w urzędzie marszałkowskim będzie powołanie specjalnej grupy urzędników, którzy zajmą się sprawą budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka, czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. Jej prace będzie koordynował członek zarządu województwa Grzegorz Roman. Będzie on także odpowiadał ze kluczowe programy finansowania inwestycji samorządu województwa: Regionalny Program Operacyjny i Wieloletni Plan Inwestycyjny. Roman wyjaśniał we wtorek, że samorząd będzie szukał wsparcia finansowego na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia w budżecie państwa.
Nikt nie ma wątpliwości, że południowo-wschodnia obwodnica Wrocławia powinna powstać. Pytanie tylko - kiedy i za czyje pieniądze.
W Urzędzie Gminy Kobierzyce odbyła się konferencja w sprawie inwestycji drogowej Bielany - Łany - Długołęka. Spotkanie rozpoczęło się przywitaniem uczestników przez Ryszarda Pacholika, wójta gminy Kobierzyce. Wójt przypomniał historię wciąż nierozpoczętej budowy obwodnicy. - Droga powinna być budowana, i to w tempie szybkim. Tereny, jak np. w gminie Żórawina już tracą na atrakcyjności, bo są martwe inwestycyjnie - mówił wójt. Andrzej Wąsik, starosta powiatu wrocławskiego dodał, że droga potrzebna jest przede wszystkim mieszkańcom Wrocławia. - Aby wyjechać z Psiego Pola na Krakowską lub z Leśnicy w stronę Żmigrodzkiej, trzeba przebijać się przez centrum - uzasadniał starosta.
Skąd pieniądze?
Tadeusz Drab, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, deklarował, że inwestycja jest potrzebna. - Mamy pozwolenie na budowę i wszystko jest zapięte na ostatni guzik, ale czekamy na dofinansowanie - tłumaczył. Problem w tym, że budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia nie można finansować z budżetu państwa, bo droga nie jest drogą krajową. Dopiero gdy uregulowania prawne zmienią się, będzie można pomyśleć o pieniądzach ze skarbu państwa. - W tym celu trzeba ubiegać się o zmianę statusu drogi z wojewódzkiej na krajową, i złożyć odpowiedni wniosek w GDDiA (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad) - radziła Danuta Kidybińska z wydziału infrastruktury Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Dodała także, że droga nie spełnia standardów autostrady - zamiast dwóch pasm ruchu jest tylko jedno.
Blokuje Natura 2000
Kolejny problem dotyczący budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka to jej nieustalony przebieg. Przeszkadza w tym teren objęty programem Natura 2000, który wyklucza możliwość realizacji za pieniądze z Unii Europejskiej inwestycji na obszarach, które ekolodzy zgłosili jako cenne przyrodniczo. - Listy stworzonej przez ekologów nikt nie sprawdzał. Bez akceptacji wysłano ją do Brukseli. Mam nadzieję, że program Natura 2000 w końcu doczeka się uregulowania prawnego - mówił Andrzej Wąsik. - Wkrótce zostanie przesłana do Brukseli petycja odnośnie weryfikacji obszaru objętego programem Natura 2000 - brzmiała odpowiedź marszałka.
Spotkanie w Kobierzycach miało na celu doprowadzenie do wspólnej decyzji o jak najszybszym powstaniu drogi oraz na mobilizacji wszystkich tych, którzy mogą mieć wpływ na jej budowę. Antoni Kopeć, burmistrz Kątów Wrocławskich stwierdził: - Może warto zrobić zestawienie, ilu ludzi codziennie korzysta z tych dróg. Takie wyliczenie na papierze będzie dowodem na konieczność inwestycji.
Odkorkować Wrocław
Przypomnijmy, że już 15 km przed Wrocławiem tworzy się ogromny korek, który ciągnie się aż do węzła bielańskiego. Coraz więcej mieszkańców Wrocławia pracuje na terenie ościennych gmin - na przykład w strefie LG, gdzie zatrudnionych jest już siedem tysięcy osób. Kolejny przykład: przez wąskie ulice Kiełczówka przejeżdża już siedem tysięcy pojazdów na dobę, a będzie ich w najbliższym czasie o pięć tysięcy więcej. Mieszkańcy protestują. - A my nie możemy zamknąć ruchu, bo to droga publiczna - uzasadnia starosta. W Wojkowicach w gminie Żórawina nawierzchnia dróg jest całkowicie zniszczona. - Przejeżdża przez nie osiem tysięcy samochodów i coraz więcej jest wypadków - mówił Jan Żukowski, wójt gminy Żórawina.
Burmistrzowie i wójtowie gmin powiatu wrocławskiego od ośmiu lat są zaangażowani w sprawę budowy obwodnicy. Inwestycja nie może być w całości realizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego ze względu na wysokie koszty. Całość kosztów budowy szacuje się na ok. 1 mld 800 mln złotych.
Ze względu na fakt, że OWsch ma przechodzić przez tereny Programu Natura 2000, inwestycja ta jednak ostatecznie nie dostanie ani 1 euro dofinansowania z UE ( A to oznacza, że inwestycja znów się opóżni i tak naprawdę nikt nie wie, kiedy się zacznie
Wojewoda Rafał Jurkowlaniec zatwierdził wczoraj projekt budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka, czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. Ale nie oznacza to, że natychmiast ruszy budowa trasy. Ciągle nie udało się na nią bowiem znaleźć pieniędzy. Wczorajsza decyzja wojewody dotyczy 5,5 km odcinka między Siechnicami i Łanami. Będzie to najdroższa część obwodnicy, bo składać ma się na nią most i wiadukt. Koszt budowy oszacowano na 300 mln zł. To tylko początek wydatków, bo w planach obwodnica ma mieć dwie jezdnie, które pochłoną dodatkowe 500 mln zł. - Przygotowaliśmy całą inwestycję i zaczniemy szukać pieniędzy - mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa odpowiedzialny za transport. Zapewnienia o poszukiwaniu gotówki już padały w połowie ubiegłego roku po tym, gdy zarząd wykreślił obwodnicę z listy najważniejszych zadań Wieloletniego Programu Inwestycyjnego na lata 2007-2013. Argumentowano, że samorząd województwa nie udźwignie takiego zadania. Gdyby się go podjął i uznał za najważniejsze zadanie przed Euro 2012, straciłyby na tym inne inwestycje, np. trasa na wrocławskie lotnisko. W budżecie Dolnego Śląska nie wystarczyłoby na nie pieniędzy.
Informacje wójta gm Św Katarzyna, dotyczące aktualnej sytuacji z budową tej drogi:
Wysłany: 04-12-2007, 22:49
W sprawie budowy B-Ł-D rozmawiałem niedawno z wicemarszałkiem Wildem. Zgodnie z wcześniejszymi planami Zarząd Województwa nadal realizuje wykupy gruntów pod tą drogę oraz trwają prace projektowe. Jednocześnie podjęto starania aby w pierwszej połowie przyszłego roku ta obwodnica została zaklasyfikowana jako droga krajowa. Jest na to zgoda obecnych przedstawicieli władz rządowych. Jeżeli by się tak stało, to cała inwestycja od Bielan aż do Długołęki jest możliwa do realizacji w latach 2008 - 2012. Ja w tej sprawie jestem opymistą i spodziewam się, że jeszcze w tej kadencji będzie mi dane przejechanie do wójta gminy Czernica z Siechnic przez nowy most na Odrze w Kamieńcu Wrocławskim.
Z nowym wojewodą dolnośląskim Rafałem Jurkowlańcem rozmawiamy o testach, pieniądzach, ludziach i łatkach, jakie sobie przypinają.
Bartłomiej Knapik: Ile pieniędzy ma Dolny Śląsk w Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2007-2013?
Rafał Jurkowlaniec: Ale proszę mi nie robić testów.
- Następne pytanie miało być, a ile z tego na drogi.
Wiedziałem, że będzie o drogach. Odpowiedź jest prosta. Za mało. I to zdecydowanie.
- Ale konkretnej kwoty...
Nie pamiętam. Ale zgodzi się pan, że ważniejsze jest, żeby wiedzieć, że mniej nawet niż wyliczyli to nasi poprzednicy. I że taki sam problem mają władze Wrocławia, gdy nikt na przetargach nie zgłasza kwot, jakie przewidywano jeszcze w ubiegłym roku. Tylko chcą więcej pieniędzy. Przez co są kłopoty choćby z takimi inwestycjami jak Wschodnia Obwodnica Wrocławia zwana też drogą Bielany-Łany-Długołęka.
- No to jak jesteśmy przy tej drodze. Pracował Pan w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie wymyśliliście, żeby pieniądze na budowę dał rząd. Może Pan dziś, jako przedstawiciel rządu, obiecać, że będą na nią pieniądze?
Jest oczywiste, że BŁD musi powstać najszybciej jak się da. Przygotowania dalej będzie prowadził Urząd Marszałkowski, bo radzi sobie z tym świetnie. O pieniądze trzeba jednak zabiegać nie w Warszawie, ale w Brukseli, żeby udało się na ten cel przeznaczyć środki europejskie.
- Czyli konkretnej daty zakończenia budowy nie może Pan podać?
Piotr Walczak 2007-11-28, ostatnia aktualizacja 2007-11-28 20:05
Opozycyjni radni PiS-u apelują do marszałka województwa o pilne poszukiwanie pieniędzy na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia, na którą nie stać samorządu. W czwartek na sesji sejmiku PiS zgłosi własny projekt uchwały w tej sprawie. Spór o finansowanie budowy wschodniej obwodnicy miasta (tzw. drogi Bielany - Łany - Długołęka) trwa od kilku miesięcy. Dwa tygodnie temu na wniosek marszałka Łosia inwestycję wykreślono z listy najważniejszych zadań Wieloletniego Planu Inwestycyjnego. Okazało się, że nie można wydać na nią pieniędzy z Unii Europejskiej, bo teren, przez który wytyczono drogę, jest objęty ekologicznym programem Natura 2000. Przeciw tej decyzji głośno protestowała sejmikowa opozycja PO-PiS. Wczoraj radni tej partii zaapelowali do marszałka Łosia o rozpoczęcie negocjacji z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Według PiS-u Dyrekcja mogłaby się włączyć w finansowanie budowy. Projekt uchwały w tej sprawie przedstawią dziś na sesji.
Paweł Hreniak, szef klubu radnych PiS-u: - Realizacja proponowanej przez nas uchwały pozwoli pozyskać nowe źródła współfinansowania inwestycji, które znajdują się poza budżetem naszego województwa. Ominiemy problem związany z trudnościami w otrzymaniu środków z UE. Poza tym przy formule porozumienia z GDDKiA zarządcą drogi wciąż będzie samorząd województwa.
Patryk Wild, członek zarządu województwa dolnośląskiego z PO, odpowiada, że taka strategia poszukiwania innych źródeł finansowania budowy jest już realizowana, bo samorząd liczy na pieniądze z budżetu państwa. Takie oczekiwania ze strony polityków PO pojawiły się po wygranych wyborach, bo samorządowcy tej partii liczą na przychylność nowego rządu.
Wschodnia obwodnica Wrocławia będzie omijać miasto wzdłuż jego południowo-wschodniej granicy. Oznacza to, że droga odciąży centrum miasta z ruchu tranzytowego. Koszt całej inwestycji jest ogromny i wynosi kilkaset milionów złotych. Droga Bielany - Łany - Długołęka według pierwszych planów miała być gotowa do 2013 roku. Do tej pory jedynie wybudowano rondo na drodze Wrocław - Strzelin pod Żernikami Wrocławskimi.
Wschodnia obwodnica Wrocławia to trasa, dzięki której ma być mniej korków w mieście. Również mieszkańcy powiatu czekają na nią z utęsknieniem. Jednak kilka dni temu odpowiedzialny za jej budowę marszałek Andrzej Łoś wycofał ją z wieloletniego planu inwestycyjnego.
Obwodnica trafiła na listę rezerwową. A to oznacza, że nie powstanie w najbliższym czasie, mimo że marszałek Łoś jeszcze przed wyborami parlamentarnymi to obiecywał.
Mieszkańcy Wrocławia i okolic nie kryją niezadowolenia. - Ta obwodnica jest naszemu miastu potrzebna, jak rybie woda - mówi Józef Moniuszko, z Radwanic. - Teraz podróż ulicą Opolską i Krakowską to koszmar. W godzinach szczytu w ogóle nie da się normalnie jechać! A jeszcze gorzej jest w Radwanicach. Tam problemem jest w ogóle wyjazd z którejś z bocznych dróg na główną. Mam nadzieję, że jednak obwodnica powstanie... I to szybko.
- Nasze stanowisko w tej sprawie jest takie samo od dłuższego czasu - mówi Marcin Szuchta, rzecznik prasowy marszałka. - Nie mamy pieniędzy na budowę obwodnicy. Liczyliśmy na środki z Unii Europejskiej. W sierpniu okazało się jednak, że - w przypadku budowy obwodnicy - będziemy musieli sami inwestycję finansować. Minister Rozwoju Regionalnego Grażyna Gęsicka poinformowała nas wtedy, że na terenach zawartych w unijnym programie ,,Natura 2000” (a obwodnica ma być budowana właśnie na takich obszarach) nie mogą być prowadzone inwestycje współfinansowane przez Brukselę - tłumaczy rzecznik Szuchta.
W ramach programu ,,Natura 2000” zostały wyznaczone miejsca, gdzie występują gatunki zwierząt i roślin o szczególnej wartości. Unia Europejska wymaga, aby przy inwestycjach w takich rejonach środowisko naturalne nie zostało zubożone. Czyli, w przypadku inwestycji drogowej w takim miejscu, należałoby zrekompensować to, co zostało zniszczone podczas prac. Tymczasem, jeśli chodzi o tereny, na których ma powstać obwodnica, zagrożone gatunki zostały już wskazane przez ekologów, ale listę musi jeszcze zweryfikować rząd. Dopiero po weryfikacji i zatwierdzeniu listy można liczyć na współfinansowanie obwodnicy przez Unię.
- Na chwilę obecną nie mamy odpowiednich środków, aby z własnej kieszeni wydać pieniądze na budowę obwodnicy. Liczymy jeszcze na pomoc rządu w tej sprawie. Nie da się ukryć, że wschodnia obwodnica jest bardzo ważna... Mamy nadzieję, że powstanie przed Euro 2012. I zapewniam, że to nie jest tak, że nic nie robimy w sprawie tej inwestycji. Pracujemy nad projektami, wykupujemy grunty - kończy rzecznik Marcin Szuchta.
Tymczasem Grzegorz Roman z wrocławskiego magistratu, który jest pomysłodawcą wschodniej obwodnicy Wrocławia, uważa że program ,,Natura 2000" nie stoi na przeszkodzie budowy drogi. Według Grzegorza Romana po prostu drogi wojewódzkie (a taką ma być wschodnia obwodnica) mają być finansowane ze środków wojewódzkich. Dlatego też marszałka na to nie stać. Natomiast są prowadzone starania, aby zamienić przynależność trasy na krajową. I wtedy budowę finansowałby rząd. Jednak, nie jest to takie proste i wymaga czasu.
- Na wschodnią obwodnicę Wrocławia liczą wszyscy. Mieszkańcy, kierowcy... Bez niej system komunikacyjny miasta będzie po prostu upośledzony. Inna sprawa, że np. dyrekcja Toyoty z Jelcza - Laskowic, miała zapewnione gwarancje rządowe, że ta trasa powstanie. Na chwilę obecną nie widać zdecydowanych ruchów, nie można liczyć, że budowa wystartuje w najbliższym czasie - mówi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju, w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu.
Tymczasem radny Prawa i Sprawiedliwości Paweł Hreniak ma inne zdanie na ten temat. - Całkiem niedawno marszałek Łoś obiecywał, że obwodnica powstanie. Jednak, wraz ze skończeniem kampanii wyborczej, skończyły się marzenia na szybką budowę. Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy trasa powstanie. Nie wierzę, że przed mistrzostwami Europy w 2012. Dla przykładu - zachodnia obwodnica ma powstać w 2010 roku, ale tam już są przeprowadzane przetargi. Najbardziej oburzające w tej całej sprawie jest to, że marszałek Łoś m.in. na obietnicach związanych z obwodnicą, budował swoją pozycję wśród wyborców.
Swojego niezadowolenia nie ukrywa również Andrzej Wąsik, starosta powiatu wrocławskiego. – Jest to droga służąca przede wszystkim mieszkańcom Wrocławia, mimo że przebiega tuż za granicą miasta, na terenie powiatu – uzasadnia. – Wielu ludzi pracowało nad jej budową, zrealizowano wiele prac planistycznych. Inwestycja już pochłonęła 30 mln zł i szkoda, by te pieniądze poszły na marne. Nie zapominajmy też, że dokonano wykupu wielu gruntów. A przede wszystkim obwodnica miała być alternatywą dla autostrady.
Starosta przyznaje, że nie jest pewien intencji marszałka województwa i radnych sejmiku. Ma zamiar spotkać się w sprawie obwodnicy z Patrykiem Wildem, członkiem zarządu województwa dolnośląskiego.
Wojciech Szymański 2007-11-12, ostatnia aktualizacja 2007-11-12 19:07
Droga Bielany - Łany - Długołęka, czyli tzw. wschodnia obwodnica Wrocławia, została wykreślona z listy najważniejszych inwestycji Wieloletniego Planu Inwestycyjnego na lata 2008-2013. Wraz z nią z WPI zdjęto budowę 13 innych dróg na Dolnym Śląsku.
Decyzję podjęli w poniedziałek radni sejmiku województwa. Marszałek Andrzej Łoś (PO), który forsował pomysł przeniesienia budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia na listę rezerwową, tłumaczył, że na wykreślone z priorytetów WPI inwestycje nie ma pieniędzy. Plan Łosia próbowali storpedować radni PiS-u. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji namawiali innych radnych, by ci nie przyszli na obrady. A tuż przed głosowaniem zmian w WPI mieli zostać zaprzysiężeni nowi radni PO, którzy zastąpili tych wybranych do Sejmu. W takiej sytuacji na sali mogło zabraknąć kworum do podjęcia jakichkolwiek decyzji.
Jarosław Charłampowicz, szef koalicyjnego klubu radnych PO-PSL: - To próba anarchizowania i rozbijania prac sejmiku. PiS zachował się nieodpowiedzialnie.
Paweł Hreniak, szef klubu PiS-u: - Rozważaliśmy, jak można doprowadzić do zablokowania złych zmian w planie inwestycyjnym. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu.
Przed samym głosowaniem doszło do ostrej dyskusji. Radni PiS-u zarzucili marszałkowi Łosiowi, że nie ma żadnego pomysłu na to, jak doprowadzić do rozpoczęcia budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia.
Hreniak: - Wykreślenie budowy tej drogi z WPI oznacza, że tak naprawdę nie wiemy, kiedy ona powstanie.
Radni Platformy Obywatelskiej bronili pomysłu marszałka, dowodząc, że plan opracowany przez PiS-owski zarząd województwa w poprzedniej kadencji jest nierealny.
Jarosław Charłampowicz do radnych PiS-u: - Na papierze można zapisać wszystko, ale na wszystko nie ma pieniędzy. Dziś mamy zupełnie nowe zadania związane z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej. To oznacza konieczność zmian w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.
Hreniak do polityków PO: - Skończcie z taktyką zrzucania winy za wszystko na poprzedni zarząd.
W kuluarach radni Platformy dawali do zrozumienia, że w sprawie budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka liczą na finansową pomoc nowego rządu. - Mamy wreszcie solidną ekipę Dolnoślązaków w rządzie. Grzegorz Schetyna, który ma być wicepremierem i któremu szczególnie zależy na tym, by Euro nie zakończyło się klapą, z pewnością będzie w tej sprawie aktywny - komentowali.
Na razie budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia nie można finansować z budżetu państwa, bo nie ma ona rangi drogi krajowej. Ale, jak mówią działacze PO, przy dobrej woli nowej ekipy rządzącej można to zmienić.
Marszałek Łoś: - Poczekajmy do stycznia, gdy będzie gotowy budżet państwa na rok 2008. Sądzę, że wówczas sytuacja finansowa samorządu województwa może także się zmienić.
Kiedy wreszcie powstanie wschodnia obwodnica Wrocławia, czyli droga Bielany - Łany - Długołęka? To zależy od tego, kiedy znajdą się pieniądze na jej budowę. A tych urząd marszałkowski nie zamierza wykładać sam. Dziś radni sejmiku dolnośląskiego mają decydować o przeniesieniu części wydatków na obwodnicę na tak zwaną listę rezerwową w swoim planie inwestycyjnym na lata 2008-2013. To oznacza, że wydatki na budowę drogi nie będą najpilniejszymi dla urzędników. Patryk Wild, członek zarządu województwa, zastrzega, że urząd nie wycofuje się z budowy trasy. Ale chce, by głównym źródłem jej finansowania nie był lokalny budżet. - Z pieniędzy województwa zapłacimy za wykup gruntów pod drogę oraz przygotowanie projektów. Na roboty budowlane trzeba pozyskać środki z budżetu centralnego - tłumaczy Wild. Zarząd województwa chce też, by pierwszy etap inwestycji, a więc odcinek trasy zaczynający się w Bielanach, został wycofany z listy. - Najpierw musimy zmienić koncepcję przebiegu trasy, bo według dotychczasowych ustaleń miałaby się ona łączyć z innymi drogami w pobliżu centrum handlowego Auchan. A to nie byłoby dobre rozwiązanie - ocenia Wild. Marszałek proponuje też, by ze względu na brak pieniędzy w budżecie województwa na listę rezerwową przenieść czternaście innych inwestycji. Są wśród nich m.in. budowy obwodnic Strzegomia, Ząbkowic Śląskich i Zawidowa, a także modernizacje kilku dróg wojewódzkich. Lista rezerwowa ma powiększyć się o kilka nowych inwestycji. Najistotniejsza z nich to koncepcja połączenia autostrady A4 z drogą krajową nr 5 do Poznania. Trasa ta miałaby biec od węzła autostradowego Kostomłoty na północ przez Brzeg Dolny i połączyć się z "piątką" za Prusicami.
Wschodniej obwodnicy miasta szybko nie będzie Magda Nogaj 2007-11-11, ostatnia aktualizacja 2007-11-11 16:39
Zarząd województwa chce wykreślić budowę drogi Bielany - Łany - Długołęka z listy priorytetowych projektów Wieloletniego Planu Inwestycyjnego na lata 2008-13. W sumie zabraknie pieniędzy na 13 dróg na Dolnym Śląsku
W poniedziałek radni sejmiku głosować będą nad uchwałą o zmianach w WPI. Zarząd na czele z marszałkiem Andrzejem Łosiem z PO zaproponował, by 13 projektów drogowych przenieść z listy głównej na rezerwową.
- Musimy zmienić liczbę inwestycji, by dostosować ich zakres do posiadanych przez nas środków - mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa. - Poprzedni zarząd konstruował WPI tuż przed wyborami samorządowymi. Założył, że na drogi dostaniemy z Unii Europejskiej zupełnie nierealną kwotę 1,158 mld zł. To była kompletna fikcja. Dostaliśmy tylko 370 mln zł.
Na listę rezerwową trafiła m.in. droga Bielany - Łany - Długołęka, czyli wschodnia obwodnica Wrocławia. Inwestycja jest już niemal gotowa, by zacząć jej realizację na odcinku Siechnice - Łany. Ale zarząd nie chce ruszać z budową, twierdząc, że województwo nie jest w stanie udźwignąć jej finansowo. Dlatego w nowym WPI deklaruje środki jedynie na wykup gruntów i przygotowanie dokumentacji. Samą budowę chce natomiast sfinansować z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
- Byłoby to możliwe jedynie pod warunkiem, że obwodnica zostałaby zakwalifikowana jako droga krajowa - mówi Paweł Wróblewski (PiS), marszałek poprzedniej kadencji sejmiku. - Może być z tym kłopot. Aktualny zarząd wciąż nie może się np. uporać z przekwalifikowaniem na drogę wojewódzką obiecanego firmie LG łącznika z A4, a w przyszłym roku miał on być już gotowy.
Z listy priorytetów znikną także obwodnice Dobroszyc, Budziszowa Wielkiego, Strzegomia, Ząbkowic Śl. i Zawidowa. W czasie odsunie się także m.in. przebudowa drogi 352 z Bogatyni do Zgorzelca oraz 296 Lubań - Węgliniec.
- Po zmianach WPI może wyglądać będzie gorzej, ale za to jest realny - przekonuje Wild.
W informacjach Telewizji Dolnośląskiej mówili dziś, że Wojewódzki Konserwator Zabytków kazał Urzędowi Marszałkowskiemu, czyli inwestorowi obwodnicy, uzupełnić dokumenty dotyczące przeprowadzonych prac archeologicznych pod tą trasę. Dopóki Urząd Marszałkowski nie prześle wszystkich dokumentów, wojewoda nie będzie mógł wydać pozwolenia na budowę.
Rozpoczną wiosną 2007 / 09 / 15 Koniec odkładania rozpoczęcia budowy trasy Bielany-Łany- Długołęka na święty nigdy! Prace ruszą w marcu
Rozpoczną się od kluczowego odcinka z Siechnic do Łanów. Koszt jego budowy to 300 mln zł. Powstanie tam 260-metrowy most, który łączyć się będzie dodatkowo z dwiema estakadami po 600 metrów każda. To niejedyna dobra informacja. Gmina rozpisała już przetarg na budowę mostu, który połączy ulice Krakowską i Mickiewicza. Południowe połączenie na Wielką Wyspę ma być gotowe w 2011 roku.
Wójt gminy Święta Katarzyna o odcinku obwodnicy wschodniej, który będzie przebiegał przez jego gminę:
Prace związane z szybką realizacją IV etapu B-Ł-D faktycznie znacząco przyśpieszyły. W tym tygodniu uzgodniłem z dyrektorem Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich treść porozumienia pomiędzy Gminą Św. Katarzyna, a Zarządem Województwa o pilnej budowie przez Gminę mieszkań socjalnych dla obecnych mieszkańców 3 budynków przy ul Kościuszki i Stawowej w Siechnicach. Porozumienie to będzie rozpatrywane przez Zarząd Województwa na najbliższym posiedzeniu. Na realizację tego zadania Gmina otrzyma 1 000 000 zł dofinansowania. Z treści tego porozumienia wynika, że te budynki powinny być rozebrane do końca przyszłego roku, a mieszkańcy przeniesieni do nowo wybudowanych mieszkań. Oznacza to, że wg planów DZDW w drugiej połowie przyszłego roku budowa odcinka wschodniej obwodnicy Wrocławia od drogi nr 94 w Siechnicach, wraz z mostem na Odrze i połączeniem z drogami pomiędzy Łanami i Kamieńcem będzie już bardzo zaawansowana w realizacji.
Wiemy już, jak wyglądać będzie trasa Bielany-Łany-Długołęka. W marcu ma się rozpocząć budowa najtrudniejszego odcinka z Siechnic do Łanów. Będzie on też najdroższy, bo na znacznej długości droga biec ma po estakadach, nasypach i moście.
Wszystkie obiekty inżynieryjne na odcinku Siechnice - Łany mają mieć ponad półtora kilometra. Piotr Wanecki, współautor projektu: - To duże przedsięwzięcie. Przez to, że droga została wytyczona nad terenami zalewowymi Odry, trzeba będzie wybudować 260-metrowy most, który łączyć się będzie dodatkowo z dwiema estakadami po 600 metrów każda, przedzielonymi jeszcze nasypem.
Droga Bielany-Łany-Długołęka, zwana też wschodnią obwodnicą Wrocławia, omijać będzie miasto wzdłuż jego południowo-wschodniej granicy. - To połączenie równie ważne dla Wrocławia i sąsiednich gmin. Z centrum miasta przejmie ruch tranzytowy, a do gmin przyciągnie inwestorów - mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa.
Koszt budowy drogi z Siechnic do Łanów to aż 300 mln zł. Obwodnica ma mieć dwie jezdnie, z takim założeniem prowadzony jest wykup gruntów. Na razie jednak, ze względu na duże koszty budowy, droga będzie miała na całym odcinku tylko jedną nitkę po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. - Wybudujemy tyle, na ile nas stać - mówi Wild. - Będziemy się starać pozyskać środki z budżetu centralnego. Jeśli inwestycja zyska przychylność rządu, dobudujemy drugą nitkę.
Gdyby droga miała dwie jezdnie, inwestycja kosztowałaby 1,7 mld zł, a tak warta jest około 800 mln zł. - To dla nas i tak ogromna kwota, bo tyle wynosi roczny budżet województwa, a przecież odpowiadamy nie tylko za budowę dróg - mówi Wild.
Grzegorz Roman, szef miejskiego wydziału architektury, jeden z pomysłodawców drogi, która od jego nazwiska określana jest jako via Romana: - Najważniejsze, by wreszcie rozpoczęła się budowa tej obwodnicy. Dwa pasy wystarczą na kilka najbliższych lat. Powinny spokojnie pomieścić około 20 tys. pojazdów na dobę. Ścisku nie będzie, bo droga nie przebiega przez tereny zabudowane, będzie można więc nią jechać z prędkością powyżej 70 km/h. To poziom drogi szybkiego ruchu.
Szyszko: zakończyliśmy wyznaczanie obszarów Natura 2000
15:20 23.08.2007 czwartek
Polska zakończyła wyznaczanie sieci Natura 2000, tym samym spełniała zobowiązania zapisane w Traktacie Akcesyjnym. Chronione pod względem przyrodniczym obszary obejmują 18,5 proc. kraju - poinformował w Sejmie minister środowiska Jan Szyszko.
Uważamy, że zakończyliśmy wyznaczanie obszarów, niemniej proces inwentaryzacji trwa i pewne korekty mogą następować - powiedział Szyszko, przedstawiając informację rządu na temat realizacji w Polsce programu Natura 2000.
Minister potwierdził, że w Polsce obszary Natura 2000 były wyznaczane tam, gdzie przewidywane są duże inwestycje i to może być pole do potencjalnych konfliktów, mimo że polskie zasoby przyrodnicze są unikalne w skali światowej.
Zdaniem Szyszki stało się tak, ponieważ kierowano się często "wielkim sercem". Dlatego - jak podkreślił - najważniejszą sprawą jest doprowadzenie do końca inwentaryzacji, bo dzięki niej będzie można racjonalnie gospodarować zasobami przyrodniczymi.
Szyszko zwrócił uwagę, że problemy z siecią Natura 2000 znikną, gdy będzie zapewnione odpowiednie finansowanie m.in. gospodarstw rolnych. Gospodarstwa znajdujące się na tych obszarach mogą nastawić się na produkcję żywności ekologicznej - proponował.
W lipcu rząd zaakceptował stan realizacji Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000 w Polsce wraz z listą nowo proponowanych specjalnych obszarów ochrony siedlisk oraz listą nowo proponowanych obszarów specjalnej ochrony ptaków, przedłożony przez ministra środowiska.
Ministerstwo Środowiska oszacowało koszt wdrożenia w Polsce sieci Natura 2000 w latach 2007-2013 na około 3,5 mld zł. Źródłem finansowania około 70 proc. kosztów będą: Europejski Fundusz Rolny Rozwoju Obszarów Wiejskich, Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, Europejski Fundusz Rybołówstwa oraz Fundusz Life+.
.: Nie ma unijnych pieniędzy na obwodnicę wschodnią :.
13 sierpnia 2007 - 14:36
Brak decyzji Ministra Środowiska to brak 35 milionów euro na obwodnice Łany-Bielany Długołęka. Chociaż jest pozwolenie na budowę , gotowy projekt i wykupiony teren to budowa długo wyczekiwanej trasy nie ruszy, bo nie ma pieniędzy z Unii Europiejskiej.
Jak mówi Alina Majgier z departamentu regionalnego programu operacyjnego wszystko z powodu braku odpowiednich ustaleń rządowych. Teren, na którym ma powstać czwarty odcinek obwodnicy znajduje się na liście miejsc, w których mogą znajdować się rośliny lub zwierzęta pod ścisłą ochroną.
Podczas negocjacji Polska i Bruksela przyjęły też zapis dotyczący programu ochrony przyrody Natura 2000. Oznacza to, że może opóźnić się budowa niektórych dróg na Dolnym Śląsku. - Wyklucza on możliwość realizacji za unijne pieniądze inwestycji na terenach znajdujących się na tzw. shadow list. Obejmuje ona obszary uznane przez ekologów za cenne przyrodniczo - tłumaczy Łoś. - Unia próbuje wymóc w ten sposób na Polsce, by wreszcie sporządziła wykaz terenów objętych programem Natura 2000, do czego zobowiązaliśmy się już w traktacie akcesyjnym w 2003 r.
Zapis został dołączony do Regionalnego Programu Operacyjnego Dolnego Śląska i może opóźnić budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia, czyli trasy Bielany - Łany - Długołęka. - Budowę najtrudniejszego odcinka, czyli mostu przez Odrę, moglibyśmy rozpocząć już wiosną, ale dopóki minister nie wyda dokumentu, tej inwestycji nie będzie. Podobnie może być z budową mostu w Brzegu Dolnym - mówi Łoś.
.: Przygotowania do budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia :.
07 sierpnia 2007 - 16:13
Do dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia. Chodzi o pierwszy odcinek trasy Łany-Bielany-Długołęka.
Teraz urzędnicy mają ustawowe 65 dni na podjęcie decyzji, jednak ta powinna zapaść szybciej. Pozytywna opinia oznacza, że Urząd Marszałkowski ogłosi przetarg na budowę. Teoretycznie prace mogą rozpocząć się wiosną przyszłego roku. Na pierwszy ogień pójdzie odcinek Siechnice-Łany. Na tym odcinku powstanie między innymi most i estakady. Pod przyszłą obwodnicę jest już wszystko przygotowane: wykupiono grunty, przygotowano projekt budowy oraz uzyskano pozytywną decyzję środowiskową. Budowa drogi Łany-Bielany-Długołęka była zagrożona, bo nikt nie chciał jej finasować. Po kilku tygodniach negocjacji ustalono, że będzie budowana z pieniędzy, którymi dysponuje marszałek województwa.
Marszałek województwa Andrzej Łoś ostrzega, że budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia może się przeciągnąć, jeśli w ciągu kilku miesięcy Ministerstwo Środowiska nie ustali, które obszary są chronione w ramach europejskiej sieci ochrony przyrody Natura 2000.
Przez kilka lat Ministerstwo Środowiska nie zdołało ustalić wraz z Komisją Europejską, które obszary siedlisk powinny być chronione. Do dziś zamiast dyrektywy siedliskowej obowiązuje tzw. shadow list, która została przygotowana przez ekologów. - Wpisany na nią jest rzadki gatunek bezkręgowca, który występują w miejscu, gdzie ma przebiegać most na Odrze na trasie Bielany-Łany-Długołęka - mówi Andrzej Łoś, marszałek województwa.
Tymczasem w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przysłało do marszałka zalecenia, by nie finansować ze środków unijnych inwestycji, które nie zostały objęte dyrektywą, a figurują na shadow list. Takie inwestycje nie będą bowiem finansowane z Regionalnego Programu Operacyjnego z funduszu UE, którymi dysponuje urząd marszałkowski.
Zatwierdzony wczoraj do realizacji przez zarząd województwa czwarty etap drogi Bielany-Łany-Długołęka ma być finansowany z RPO w 35 mln euro. - Musimy czekać na ministerialne rozporządzenie w sprawie dyrektywy, bo gdyby droga miała być finansowana w całości z budżetu województwa, oznaczałoby to dla niego katastrofę - mówi Andrzej Łoś. Według niego urząd marszałkowski jest już w pełni gotowy do budowy drogi. Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu urząd wystąpi do wojewody o pozwolenie na jej budowę.
Władze wreszcie zdecydowały – będzie dotacja na wschodnią obwodnicę Wrocławia
Wymęczona deklaracja
Wczoraj minęły trzy miesiące od przyznania Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Przygotowania zdominowały kłótnie i przepychanki o najważniejsze inwestycje drogowe, które muszą być zrealizowane i dofinansowane z funduszy Unii Europejskiej. Tymi pieniędzmi (dokładnie 150 mln euro) dysponuje marszałek województwa i to on podejmuje decyzję, na co je przeznaczyć. Konflikt, w którym uczestniczyli marszałek, wojewoda i prezydent Wrocławia, zaczął się od drogi Bielany – Łany – Długołęka. Na początku czerwca zarząd województwa zdecydował, że będzie ona finansowana z pieniędzy z budżetu państwa, a nie z pieniędzy unijnych. Nie zgodził się na to wojewoda, uznając, że jest to inwestycja ważna dla organizacji Euro 2012, nie zgodzili się na to również radni miejscy. Marszałka Andrzeja Łosia wsparł zaś prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wczoraj jednak zmienił zdanie. Po spotkaniu z Łosiem obaj ustalili, że dotacje w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego pójdą na drogi, które ułatwią kibicom poruszanie się po mieście, dojazd do lotniska i stadionu na Maślicach. – Ustaliliśmy, że wsparcie dostanie także odcinek drogi Bielany – Łany – Długołęka – mówi prezydent Dutkiewicz, deklarując, że osobiście będzie się starał znaleźć pieniądze na budowę całej wschodniej obwodnicy Wrocławia. – Już za dwa miesiące będzie gotowy wniosek o pozwolenie na budowę – informuje marszałek Łoś. – Decyzję dostaniemy prawdopodobnie do końca tego roku.
Obwodnica wschodnia Wrocławia będzie finansowana z pieniędzy, którymi dysponuje marszałek województwa - to efekt spotkania Andrzeja Łosia z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.
W rozmowie nie uczestniczył wojewoda dolnośląski, który uznał, że w sprawie drogi Łany-Bielany-Długołęka powiedział już wszystko. Marszałek i prezydent ustalili też, że oprócz obwodnicy z Regionalnego Programu Operacyjnego powstanie droga dojazdowa na wrocławskie lotnisko i połączenie ze stadionem.
Czas ucieka, a decyzje, co wybudujemy na Euro 2012, czekają na rozstrzygnięcie
Przepychanki drogowe
Już 6 sierpnia w Brukseli zacznie się druga tura negocjacji z Komisją Europejską. Tydzień wcześniej musi tam trafić lista inwestycji, które Unia będzie współfinansować. Dolny Śląsk może nie zdążyć, bo od półtora miesiąca koncepcja goni koncepcję, a lokalne władze walczą o każde euro. Najgorszy jest konflikt o wschodnią obwodnicę Wrocławia, która dla jednych jest ważna przy organizacji mistrzostw, dla innych nie. Prezydent Rafał Dutkiewicz dopiero wczoraj zabrał głos: „Obwodnica nie ma znaczenia dla Euro 2012” – napisał. Na początku czerwca marszałek Andrzej Łoś uznał, że odcinek wschodniej obwodnicy Wrocławia (drogi Bielany – Łany – Długołęka) może być sfinansowany z budżetu państwa, a nie z pieniędzy unijnych. Sprzeciw wyraził najpierw wojewoda Krzysztof Grzelczyk, a potem miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości, których wsparł w głosowaniu Klub Rafała Dutkiewicza. Domagają się obwodnicy, bo jest ona ważna dla organizacji Euro 2012. Decyzję, w co inwestować pieniądze, miał podjąć marszałek. Nie podjął i zrzucił odpowiedzialność na wojewodę. On zaś – na komisję infrastruktury technicznej oraz drogowej Dolnośląskiego Komitetu Organizacyjnego Mistrzostw Europy. – Komisja wskazała obwodnicę i budowę drogi łączącej lotnisko z drogą w stronę Legnicy i stadionem – mówi wojewoda Krzysztof Grzelczyk. Inne priorytety wskazuje prezydent Dutkiewicz. „Droga wojewódzka Bielany – Łany – Długołęka, choć ma duże znaczenie regionalne, to nie ma większego znaczenia przy wydarzeniach związanych z Euro 2012” – pisze w liście do marszałka prezydent Wrocławia. Na dzisiaj kolejną rundę rozmów zapowiedział marszałek, zapraszając prezydenta i wojewodę.