REKLAMA
Napisz komentarz
Orzech
Marszałek Łoś chce powrotu do rozmów

wsz 2007-07-09, ostatnia aktualizacja 2007-07-09 21:06


Będzie powrót do rozmów na temat budowy drogi Bielany-Łany-Długołęka pomiędzy marszałkiem, wojewodą i prezydentem Wrocławia. Takie stanowisko zajął w poniedziałek kierowany przez marszałka Andrzeja Łosia (PO) zarząd województwa.
To odpowiedź na głośny apel wrocławskich radnych przyjęty w ubiegłym tygodniu. Głosami PiS i klubu prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza przyjęto stanowisko, w którym radni zwracają się do marszałka Łosia o to, by samorząd województwa płacił za budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia (droga Bielany-Łany-Długołęka). Kilka tygodni wcześniej marszałek ogłosił, że samorząd nie będzie finansował tej inwestycji. W ubiegłym tygodniu podczas spotkania z radnymi Łoś postawił sprawę jasno: albo damy pieniądze na wschodnią obwodnicę Wrocławia, albo na miejskie inwestycje drogowe potrzebne przed Euro (m.in. budowę dróg dojazdowych do lotniska i nowego stadionu). Bo na wszystko nie wystarczy.

Andrzej Łoś po wtorkowym posiedzeniu zarządu: - Wkrótce listę projektów drogowych musimy wysłać do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Zdecydowaliśmy, że poprosimy wojewodę o opinię na temat tego, które inwestycje ocenia jako najistotniejsze. Zaproponuję także wspólne rozmowy wojewoda - marszałek - prezydent na ten temat.

Dutkiewicz: - W tej chwili ważna jest współpraca, dzięki której uda się zdobyć pieniądze. Jeśli chodzi o inwestycje związane z organizacją Euro, to mam do marszałka zaufanie.

Szczegóły propozycji, o której wczoraj dyskutował zarząd województwa, Andrzej Łoś ma przedstawić dziś na specjalnej konferencji prasowej.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4302118.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
:lol2: Dobry tekst Artur
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Artur1991
To w końcu będzie ta droga czy nie? Bo idzie zajoba dostać :thumbdown:
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Zarząd nie dołoży - Do Euro 2012 możemy nie dojechać


Będzie droga Bielany – Łany – Długołęka. Radni miejscy zagłosowali wczoraj za apelem klubu PiS, w którym domagał się on budowy tej obwodnicy. Oznacza to, że na inne zadania drogowe związane z Euro 2012 marszałek nie da pieniędzy

Jeżeli przegłosujecie ten apel za wschodnią obwodnicą Wrocławia – mówił wczoraj do radnych miejskich marszałek Andrzej Łoś – nie damy pieniędzy na inne inwestycje.

Pod znakiem zapytania stanie więc budowa połączenia Portu Lotniczego z drogą krajową nr 94 i stadionem, drogi łączącej autostradę A4 z lotniskiem, budowa węzła Drzymały, a także przebudowa ulic Buforowej i Bardzkiej.
Sama gmina Wrocław nie udźwignie tych inwestycji, które są priorytetem dla Euro 2012. Wspierać je miał zarząd województwa. Ale już nie będzie.
Radni miejscy większością głosów zdecydowali, by do Regionalnego Programu Operacyjnego wróciła droga Bielany – Łany – Długołęka, na przygotowania której wydano już 20 mln zł.
Apel w tej sprawie napisali radni z klubu PiS, domagając się od marszałka nakładów na tę inwestycję. Problem w tym, że dwa miesiące temu ich koledzy partyjni, tyle że z sejmiku, złożyli do zarządu województwa wniosek, by wschodniej obwodnicy Wrocławia nie finansować.
Miał to robić rząd. Na razie jednak nie będzie.

Ten scenariusz jest dość oczywisty – komentuje marszałek Andrzej Łoś wybór radnych. Koszt całej wschodniej obwodnicy Wrocławia, zwanej Via Romana (od nazwiska pomysłodawcy Grzegorza Romana), to 1 mld 700 mln zł, a w Regionalnym Programie Operacyjnym na całą infrastrukturę Dolnego Śląska do 2013 r. jest tylko 572 mln zł. Dla porównania: koszt czterokilometrowego odcinka Siechnice – Łany to 280 mln zł. I nie jest to jeszcze wycena ostateczna, bo ceny materiałów budowlanych wciąż rosną.
I właśnie dlatego kilka tygodni temu zarząd województwa uznał, że tę inwestycję powinien sfinansować budżet państwa. Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego, mówi, że pieniędzy na tę drogę nie ma. Jerzy Polaczek, minister transportu, przyznał we Wrocławiu, że nic na temat obwodnicy nie wie.

Marszałek nas szantażuje
Wczoraj radni miejscy mieli do wyboru dwie opcje: apel klubu PiS, domagającego się budowy Via Romana i apel Platformy Obywatelskiej, wzywający Andrzeja Łosia, Rafała Dutkiewicza i Krzysztofa Grzelczyka, by wspólnie walczyli o finansowanie rządowe dla całej inwestycji.
– Jeżeli przegłosujecie apel PiS – mówił do radnych marszałek Łoś – do innych projektów zarząd nic nie dołoży.
– To jest szantaż – uznał Piotr Babiarz z PiS. Retoryka marszałka nie spodobała się również prezydentowi Dutkiewiczowi, który uznał wypowiedź za przejęzyczenie.
– W sprawie wszystkich inwestycji będziemy się dogadywać – deklarował.
Tomasz Hanczarek, nowy szef klubu PO: – Potrzeby są ogromne. Gdbyśmy zagłosowali za apelem PiS, to oznaczałoby to, że jesteśmy przeciwni budowie węzła Drzymały. Ten apel jest sprzeczny z interesami Wrocławia.

Nie chcą, ale chcą
W kwietniu radni sejmiku z PiS złożyli wniosek do marszałka o wykreślenie wschodniej obwodnicy Wrocławia z Regionalnego Programu Operacyjnego, bo uznali, że to jest za drogie przedsięwzięcie. Czego innego domagają się radni miejscy.
Łoś: – Mam kłopot z interpretacją tych apeli i wniosków PiS.
Z kolei wojewoda nie godzi się, by wschodnia obwodnica Wrocławia, istotna dla miasta
i dla województwa, została wyparta przez mistrzostwa Europy w piłce nożnej. – Podczas posiedzenia dolnośląskiego komitetu organizacyjnego Euro 2012 ustaliliśmy, że wszystkie ważne decyzje związane z organizacją mistrzostw muszą być konsultowane z komitetem. Ta zasada została złamana – mówi Grzelczyk, oceniając, że takie decyzje są nieodpowiedzialne. •


Na co nie wystarczy

Jeżeli Via Romana, na którą wydano już 20 mln zł, będzie budowana, to zarząd województwa nie dofinansuje:

* budowy połączenia portu lotniczego z drogą krajową i stadionem
* budowy drogi łączącej autostradę A4 z portem lotniczym
* budowy połączenia obwodnicy śródmiejskiej z portem lotniczym (II etapy)
* budowy połączenia A4 z obwodnicą śródmiejską
* budowy węzła Drzymały
* przebudowy ul. Bardzkiej, Buforowej

Magdalena Kozioł - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/747077.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Marszałek Łoś poległ w radzie miasta

Wojciech Szymański 2007-07-05, ostatnia aktualizacja 2007-07-05 21:17


Radni PiS i Klubu Rafała Dutkiewicza przegłosowali apel do marszałka województwa o przywrócenie finansowania budowy drogi Bielany-Łany-Długołęka z jego budżetu. To bardzo mocne stanowisko Wrocławia w tej sprawie.
Miesiąc temu marszałek Andrzej Łoś (PO) zdecydował, że budowa tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia (Bielany-Łany-Długołęka) nie będzie finansowana z pieniędzy samorządu województwa. Twierdził, że pieniądze na tę inwestycję to problem budżetu państwa. Ta decyzja rozsierdziła lokalny PiS, który argumentował, że rząd żądnych pieniędzy na ten samorządowy projekt nie wyłoży.

Wczoraj miejscy radni PiS zredagowali apel do marszałka. Dokument był na tyle nie w smak Platformie Obywatelskiej, że przez kilka godzin przewodniczący klubu PO Tomasz Hanczarek negocjował z szefem klubu PiS Piotrem Babiarzem zmianę jego treści. Platforma żądała wycofania zapisu o tym, że budowę drogi ma finansować samorząd województwa.

PiS nie ustąpił.

Do ratusza przyjechał marszałek Andrzej Łoś. Mówił radnym, dlaczego zrezygnował z finansowania tej drogi. Tłumaczył się wzrostem cen materiałów i usług budowlanych. Mówił też, że ta inwestycja szacowana jest na 1,7 miliarda złotych, a w tegorocznym budżecie na wszystkie drogi województwa przeznaczono 572 miliony złotych. Łoś wyciągnął jeszcze jeden argument: - Mogę poważnie zastanowić się nad propozycją PiS. Ale jeśli państwo ją przegłosujecie, a samorząd województwa do niej wróci, oznaczać to będzie, że nie damy pieniędzy na inne ważne, ze względu na organizację Euro, inwestycje we Wrocławiu.

Piotr Babiarz, przewodniczący klubu radnych PiS, skwitował rzecz krótko: - To szantaż.

Prezydent Rafał Dutkiewicz, odpowiadając na słowa Łosia, z trudem krył irytację: - Znamy się od wielu lat i jesteśmy przyjaciółmi. Ale nie podoba mi się taka retoryka: jeśli przegłosujemy apel, to nie będzie pieniędzy na inne cele we Wrocławiu. Nie chcę rozmawiać w ten sposób.

Dutkiewicz wypomiał marszałkowi, że gdy miesiąc temu podejmował decyzję o wycofaniu się z finansowania obwodnicy, nie uprzedził o tym władz miasta.

Radni PiS i klubu przezydenckiego przegłosowali apel.

Andrzej Łoś po przegranym głosowaniu powiedział: - Będziemy się nad tym apelem zastanawiać. Realia finansowe są jednak twarde, a radni się z nimi nie liczą.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4294335.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Obwodnica zależy od rady


Wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości apelują, by marszałek województwa finansował wschodnią obwodnicę Wrocławia. Jeżeli poprą to inne kluby, zarząd województwa nie da złotówki na inne inwestycje w mieście.

Walka o wschodnią obwodnicę Wrocławia, która miała połączyć Bielany, Łany i Długołękę, trwa od kilku tygodni. Choć była ona priorytetem dla zarządu województwa, nagle być nim przestała. Ze względu na organizację Euro 2012 pieniądze przeznaczono m.in. na drogi, które mają połączyć stadion na Maślicach i lotnisko z centrum.
Miejscy radni PiS odczytają na dzisiejszej sesji specjalny apel skierowany do marszałka Andrzeja Łosia. – Chcemy, by zarząd województwa zrealizował projekt budowy obwodnicy – mówi Piotr Babiarz, szef klubu PiS. – Wrocław musi się rozwijać równomiernie.
Do tej kwestii odniósł się również prezydent Rafał Dutkiewicz: – Jest to inwestycja ważna i prace przy jej realizacji powinny być kontynuowane.
Dla Dutkiewicza ważniejsza jest jednak autostradowa obwodnica Wrocławia.
Marszałek Łoś spotykał się z przedstawicielami poszczególnych klubów. Tłumaczył swoją decyzję i przekonywał, że jest ona słuszna. Czy faktycznie? O tym zadecydują dzisiaj radni. Od nich zależy los drogi Bielany – Łany – Długołęka.
Jeżeli Platforma Obywatelska, klub Rafała Dutkiewicza i SLD opowiedzą się za apelem PiS, obwodnica wróci do regionalnego programu operacyjnego i sfinansuje ją marszałek. Nie da jednak pieniędzy na inne inwestycje.

(mag) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/746497.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
matternhorn
No proszę, widzę że jednak kształtuje się w Polsce społeczeństwo obywatelskie :) a juz traciłem nadzieję...
Może jakiś protest? Łącznie z blokadą jakiejś wylotówki na Warszawę, albo okupacja biura marszałka? Niech zobaczą, że nam zależy :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
O drogę trzeba walczyć 04.07.2007

Wrocławscy radni będą apelować do marszałka województwa Andrzeja Łosia, żeby nie rezygnował z budowy drogi Bielany - Łany - Długołęka. Pod społeczną listą w tej sprawie podpisało się już 2 tys. wrocławian. „Echo Miasta” też przyłącza się do akcji

Lista to prywatna inicjatywa jednego z mieszkańców, który chce pozostać anonimowy. – Nie chodzi mi o rozgłos, ale o to, żeby budowa drogi ruszyła jak najszybciej. Dlatego nie chcę występować w mediach – tłumaczy się Tomasz, który od ponad tygodnia zbiera podpisy.

Dobry początek
Nie ma się co oszukiwać. Dwa tysiące osób domagających się budowy mostu to w najlepszym wypadku dopiero dobry początek.
– Cieszę się, że taka inicjatywa się pojawiła, bo to pokazuje, że nie tylko ja twierdzę, że trzeba tę trasę zacząć budować i to szybko – mówi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu we wrocławskim magistracie. Roman nie ukrywa jednak, że dwa tysiące to za mało podpisów, żeby kogokolwiek przekonać. – Żeby wygrać z urzędnikami trzeba organizować tak spektakularne akcje, jak w dolinie Rospudy. Albo zbierać dziesiątki tysięcy podpisów – dodaje.
Podpisów na społecznej liście z każdym dniem przybywa. Obudzili się też politycy. Wrocławscy radni pracują nad apelem do marszałka, wojewody i wszystkich innych, którzy mogliby pomóc. – Chodzi o to, żeby sprawa przestała być polityczna a zaczęła być merytoryczna – mówi Marek Mutor (PiS), wiceprzewodniczący wrocławskiej Rady Miejskiej, pomysłodawca apelu.
– Zależy nam na tym, żeby budowa jak najszybciej ruszyła i jak najszybciej się zakończyła – dodaje Leon Susmanek, wiceszef klubu radnych PO.
Głosowanie nad tym apelem to tylko formalność, bo pomysł popierają także radni Rafała Dutkiewicza.

To ma być droga krajowa
– Robimy wszystko, żeby budowa ruszyła jak najszybciej – twierdzi Patryk Wild, w zarządzie województwa odpowiedzialny za budowę tej trasy. – Jeszcze w lipcu wystąpimy o pozwolenie na budowę pierwszego odcinka. Potem będziemy się starać o to, żeby przyszła droga została sklasyfikowana jako droga krajowa – dodaje.
Jeśli taki plan się uda Urząd Marszałkowski będzie się mógł starać o środki unijne z puli krajowej. Co się jednak stanie, gdy takiego wpisu nie uzyska albo rząd nie da na ten cel unijnych pieniędzy w Urzędzie Marszałkowskim nie wiedzą. Dlatego warto apelować do polityków, żeby się opamiętali i rozpoczęli budowę mostu między Siechnicamia a Łamami, pierwszego fragmentu tej trasy.
„Echo Miasta” na swojej stronie internetowej zamieszcza listę, na której będzie można się podpisać. Kto woli zrobić to osobiście, powinien przyjść na ul. Strachocińską 21.

Bartłomiej Knapik

Apel w sprawie drogi
Pobierz apel i wyślij na adres:

Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Andrzej Łoś
Wybrzeże Słowackiego 12-14,
50-411 Wrocław
lub pocztą elektroniczną na adres: marszalek@umwd.pl

Apel do pobrania:
http://wroclaw.echomiasta.pl/download.php?id=90


http://wroclaw.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=609
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
To co proponuje się teraz, czyli dociągnięcie do AOW, można zrobić na końcu, a teraz niech budują te odcinki, gdzie grunty są już wykupione, na przykład odcinek z Siechnic do Czernicy, z wielkim mostem przez Odrę.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Slaworow
Nie uważam, żeby to był zły pomysł, dociągnąć ją do AOW na południe od Bielan, ale nie wiem czy warto to robić kosztem zupełnej rezygnacji z połączenia właśnie z węzłem bielańskim. Najlepiej by było, gdyby w pewnym miejscu na BŁD zrobiono bezkolizyjny węzeł, z którego prowadziłaby odnoga w kierunku AOW i druga w kierunku Bielan. :-)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
Debi........ jedne - wykupione ziemie, wszystko gotowe - a oni, że chcą zmienić trasę - tak może być tylko u nas w Polsce
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Nowa trasa wschodniej obwodnicy

Marek Szempliński 2007-06-24, ostatnia aktualizacja 2007-06-24 18:07


Zarząd województwa chce zmienić przebieg wschodniej obwodnicy Wrocławia na odcinku od Żernik do drogi krajowej nr 8. Przedstawiciele gmin z powiatu wrocławskiego uważają, że to jeszcze bardziej opóźni jej budowę.

O zamiarze zmiany lokalizacji obwodnicy poinformował w piątek Patryk Wild, członek zarządu województwa odpowiedzialny m.in. za transport i politykę przestrzenną, który w starostwie powiatu ziemskiego spotkał się z wójtami. Zaproszono go, żeby wytłumaczyć, dlaczego urząd marszałkowski opóźnia budowę obwodnicy.

Wild twierdzi, że to nieprawda: - To media tak przedstawiają nasze decyzje. Chcemy budować drogę i ciągle nad nią pracujemy. Uważamy tylko, że tak ważne połączenie powinno być finansowane przez państwo, a nie przez samorząd. Ten projekt spełnia wszystkie kryteria, by go wpisać do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - przekonywał przedstawicieli podwrocławskich gmin.

Jego zdaniem nawet gdyby nie udało się zdobyć środków na obwodnicę, to w przyszłym roku na powrót można ją wpisać do budżetu wojewódzkiego. - Prac nad projektem nie przerywamy. A dodatkowy czas może się przydać choćby do zmiany lokalizacji. Droga nie powinna kończyć się na zapchanym węźle bielańskim, tylko w miejscu, gdzie będzie wlot na autostradową obwodnicę Wrocławia - tłumaczył Wild.

Wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu wrocławskiego są jednak dalej zaniepokojeni losem obwodnicy. Jerzy Fitek, wójt Świętej Katarzyny uważa, że zmiana lokalizacji będzie bardzo trudna: - Grunt na budowę jest zarezerwowany w planach zagospodarowania przestrzennego. Ich zmiana wiąże się z ogromnymi kosztami. To potrwa lata.

Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce: - Można myśleć o nowym połączeniu, ale ze starej lokalizacji nie wolno rezygnować. Wylot na Bielany musi powstać choćby dla samych mieszkańców. Przecież ta droga ma służyć nie tylko tranzytowi - argumentuje.

Gospodarz spotkania, starosta powiatu wrocławskiego Andrzej Wąsik liczy, że urząd marszałkowski po wysłuchaniu głosów lokalnych samorządów zrezygnuje z pomysłów mogących opóźnić budowę. - Już osiem lat pracujemy nad tą drogą. Dogadujemy się bez względu na opcje polityczne. Szkoda byłoby to zaprzepaścić. Zorganizowaliśmy spotkanie, bo uważamy, że zamiast szukać pieniędzy nie wiadomo gdzie, powinniśmy co roku budować po kawałku tej drogi.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4248593.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
2007-06-21

Zagubiona obwodnica

Budowa drogi, na którą czekają zarówno mieszkańcy Wrocławia, jak i okolicznych gmin, stanęła pod znakiem zapytania. Marszałek Andrzej Łoś wycofał się z finansowania inwestycji, proponując, aby zrobił to rząd.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego mówi jasno – sami musicie się o to zadbać. Co wyniknie ze sporu między wojewodą i marszałkiem

Tego nikt się nie spodziewał. Wschodnia obwodnica Wrocławia, jeszcze niedawno uznawana przez wszystkich za priorytet, może nie powstać, a w najlepszym razie znacznie się opóźnić. Zarząd województwa dolnośląskiego zdecydował, o wycofaniu tej inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego. Dlaczego? Choć jak przyznaje marszałek Andrzej Łoś, to wciąż ważna inwestycja, to jednak nie najważniejsza.

- Przyznanie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 spowodowało, że musieliśmy zmienić nasze priorytety – tłumaczył marszałek. Według niego ważniejsze SA teraz m.in. drogi łączące lotnisko z Autostradową Obwodnicą Wrocławia oraz ze stadionem, który ma powstać na Maślicach.

Wojna na oświadczenia

Decyzja marszałka wywołała prawdziwą burzę. Najostrzej zareagował wojewoda Krzysztof Grzelczyk, który wystosował nawet swój sprzeciw. Czytamy w nim m.in.: "Nie może być zgody na to, żeby Marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje. Wschodnia obwodnica Wrocławia jest nie tylko istotna dla Dolnego Śląska i jego stolicy, ale ma też ogromne znaczenie dla naszego województwa jako potencjalnego organizatora Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Przypomnę, że walka o organizację imprezy jeszcze się nie skończyła, są miasta, które czekają, żeby zająć nasze miejsce. Tytuł prasowy "Euro 2012 zagraża budowie wschodniej obwodnicy" to bardzo zły znak dla tych, którzy oceniają nasze możliwości z zewnątrz. Podważona została nasza wiarygodność. Śmiało można powiedzieć, że jest to kompromitacja w oczach opinii publicznej. To co miało być szansą dla regionu, nagle okazuje się przeszkodą dla jego rozwoju".

Odpowiedź marszałka, również w ostrym tonie, była natychmiastowa. Andrzej Łoś stwierdził, że wojewoda działa z pobudek politycznych. W swoim oświadczeniu dodaje: "Podjąłem decyzję o rezygnacji z finansowania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego budowy fragmentu drogi Bielany – Łany – Długołęka na odcinku Siechnice – Kamieniec Wrocławski. Organizacja EURO 2012 na Dolnym Śląsku, spowodowała konieczność zmian w priorytetach inwestycji drogowych. Uważam, że w obecnej sytuacji należy wykonać całość tej drogi, a nie tylko jej fragment. Całość inwestycji może być sfinansowana jedynie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Chodzi więc o rozszerzenie zakresu inwestycji i zmianę źródła finansowania. Za tę decyzję biorę pełną odpowiedzialność!"

Rząd mówi "nie"

Marszałek zasugerował, że wschodnią obwodnicę Wrocławia powinien sfinansować rząd. Z Warszawy jednak nie było żadnych sygnałów w tej sprawie. Za to lokalni politycy, związani z marszałkiem i wojewodą, zarzucali sobie nawzajem działanie na szkodę lokalnych interesów. "Hipokryzja", "schizofrenia" czy "skandal" to tylko niektóre z "argumentów", z które padały w tej pseudodyskusji. Doszło nawet do tego, że obie strony nie mogły nawet się porozumieć, czy jest to drga krajowa czy wojewódzka.

Tymczasem po kilku dniach przyszła wiadomość z ministerstwa. Zgodnie z oczekiwaniami, rząd nie sfinansuje inwestycji. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy.

Samorządowcy nie rozumieją

Bez względu na to, czy obecne działania polityków dwóch największych partii w terenie, czyli PO i PiS, są polityczne, czy też nie, fakty są takie, że budowa obwodnicy jest zagrożona. Jeśli nie w ogóle, to w najbliższym czasie. Nie mogą tego zrozumieć samorządowcy.

- Odstąpienie teraz od budowy obwodnicy to zaprzepaszczenie czterech lat ciężkiej pracy. Jest to przecież inwestycja potrzebna nie tylko dla Wrocławia i okolic, ale także dla całego regionu, gdyż gwarantuje usprawnienie układu komunikacyjnego. Jeśli nie zostanie zrealizowana, sytuacja będzie się w najbliższych latach tylko pogarszać. W naszej gminie i sąsiednich przybywa przecież szybko nowych mieszkańców i firm, dla których niezbędny jest szybki i sprawny dojazd do Wrocławia. Nie rozumiem też argumentu, że organizacja Euro stoi tu na przeszkodzie. Moim zdaniem jest przeciwnie, przy imprezie tej rangi potrzebny jest dobry i sprawny przejazd przez aglomerację wrocławską – powiedział Jerzy Fitek, wójt gminy Święta Katarzyna.

W podobnym tonie wypowiada Iwona Agnieszka Łebek, wójt gminy Długołęka. - Bardzo źle się dzieje, że inwestycja, której tyle osób i instytucji poświeciło tak dużo uwagi przestaje być priorytetem. Ogromne zaangażowanie w uchwalanie miejscowych planów, przeprowadzanie wykupu nieruchomości oraz inne koszty mogą zostać zmarnowane. Nie wspominając o podważeniu zaufania mieszkańców do władzy, którego nie da się wycenić na żadne pieniądze. Przykro mi, że tak ważne dla całego regionu wydarzenie, jakim jest Euro 2012 już dzisiaj powoduje zamieszanie i niepotrzebne negatywne emocje.

Miasto nie widzi problemu

Choć droga ma przebiegać poza granicami Wrocławia, ma kapitalne znaczenie dla stolicy Dolnego Śląska. Zwłaszcza w obliczu wielu planowanych inwestycji drogowych oraz wybudowania autostradowej obwodnicy Wrocławia. Wtedy znacznie udało by się zredukować ruch tranzytowy przez miasto.

Zdaniem Grzegorza Romana, dyrektora Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia, bez obwodnicy Wrocławia cała miejska komunikacja będzie po prostu upośledzona. - Bez tej trasy duża część kierowców jadąca np. z południa na północ będzie zapewne korzystała z obwodnicy śródmiejskiej. Trudno bowiem zakładać, że ktoś jadąc ze Strzelina do Trzebnicy będzie nadkładał drogi i jechał autostradową obwodnicą Wrocławia. Kierowcy wybiorą skrót i ruszą przez Wrocław, a konkretniej przez centrum miasta, a póżniej Wielką Wyspą - tłumaczy Grzegorz Roman.

Urząd miejski Wrocławia nie widzi jednak problemu. - Droga Bielany – Łany – Długołęka, jest bardzo ważna i musi powstać. W tej chwili dla Wrocławia, kluczowymi projektami są EURO oraz EXPO. To właśnie inwestycje związane z tymi wydarzeniami są priorytetowe i muszą być finansowane ze środków europejskich. Jestem przekonany, że zaangażowanie marszałka województwa i polskiego rządu pozwolą nam dobrze przygotować do nadchodzących wyzwań – podsumował Marcin Garcarz, rzecznika prezydenta Wrocławia. Rzecznik nie odniósł się jednak do pytania dotyczącego zagrożenia zakorkowaniem innych części miasta, zwłaszcza w obliczu Euro.

…mieszkańcy Wielkiej Wyspy tak

A to oznacza dla mieszkańców Biskupina i Sępolna tylko jedno: na ich osiedlach ruch będzie dużo większy, niż zakładano, zanim marszałek zastopował budowę. Nic dziwnego, że wrocławianom z Wyspy puszczają nerwy. - To chyba jakaś kpina? - denerwuje się Jan Zieliński, który mieszka na Biskupinie. - Miałem obawy, co do ruchu po obwodnicy śródmiejskiej. Bałem się, że nie będę mógł normalnie spać po nocach, że będzie hałas. Jednak po pewnym czasie zrozumiałem, że jednak tak trzeba, że ta obwodnica jest naszemu miastu potrzebna niczym rybie woda. Ale nie rozumiem, dlaczego rezygnuje się z budowy wschodniej obwodnicy? Przecież doprowadzi to do tego, że kierowcy zamiast objeżdżać Wrocław, będą się tłukli po obwodnicy śródmiejskiej! Miasto wcale nie będzie odkorkowane. Właściwie to jak było zakorkowane, tak będzie. Brawo urzędnicy! Podczas Euro 2012 zaliczymy kompletna komunikacyjna klapę - kończy Jan Zieliński i z piskiem opon odjeżdża swoim peugotem...

Co dalej z obwodnicą?

Tak naprawdę nie wiadomo, jaka będzie przyszłość tej inwestycji. Urząd marszałkowski zapowiada kontynuację wykupywania gruntów i dalszych przygotowań. Kiedy jednak rozpoczną się prace nie wiadomo. Może więcej na ten temat będzie wiadomo, po spotkaniu, które w najbliższy piątek odbędzie się w starostwie powiatowym we Wrocławiu. Spotkają się na nim wszystkie strony, które w 2003 roku podpisały porozumienie w sprawie realizacji inwestycji: wojewoda, marszałek, gmina Wrocław, powiat wrocławski, gminy: Czernica, Długołęka, Kobierzyce i Święta Katarzyna oraz Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich. – Nie wiem czy można sobie za dużo obiecywać po tym spotkaniu. Niestety, obawiam się, że przez jedną niezrozumiałą decyzję, może zostać zmarnowany trud wieloletnich przygotowań do budowy tej drogi. Najgorsze jest to, że wszyscy zostali decyzją marszałka zaskoczeni. I to wtedy, gdy inwestycja miała niebawem ruszyć. Jeśli w ten sposób nadal będziemy postępować, to trudno będzie nam cokolwiek wspólnie zbudować – podsumował starosta Andrzej Wąsik.

http://www.wroclaw-powiat.wfp.pl/news.p ... 5&rodzaj=2
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
Nie ma pieniędzy na wschodnią obwodnicę

Rząd nie sfinansuje budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia, jak tego chciał marszałek województwa Andrzej Łoś. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy

Marszałek w zeszłym tygodniu zdecydował, że województwo nie da pieniędzy na budowę drogi, chce bowiem, by została sfinansowana przez rząd. Zwrócił się więc do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z prośbą, by inwestycja została wpisana na listę kluczowych projektów dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Ale nie ma szans, by obwodnica znalazła się na tej liście, bo jest drogą wojewódzką.

- W ramach tego programu dofinansowana może być budowa dróg krajowych, ewentualnie dróg w miastach na prawach powiatu, ale będących fragmentem drogi krajowej - tłumaczy Monika Niewinowska, rzeczniczka Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Drogi wojewódzkie mogą być dofinansowywane wyłącznie w ramach regionalnych programów operacyjnych.

Do Jarosława Charłampowicza, szefa klubu PO w dolnośląskim sejmiku, ta argumentacja nie trafia: - Do końca przyszłego roku wykupimy wszystkie grunty pod tę inwestycję, zdobędziemy pozwolenia. Gdy wszystko będzie gotowe, by rozpocząć budowę, rząd z pocałowaniem w rękę da nam pieniądze na tę drogę. Wykorzystanie środków unijnych w Polsce jest wciąż niskie. Mamy więcej pieniędzy niż projektów drogowych, które są przygotowane do realizacji.

O tym, że może być problem z uzyskaniem rządowych pieniędzy na tę drogę, pisał już w zeszłym tygodniu wojewoda Krzysztof Grzelczyk w liście do Leona Kieresa, przewodniczącego sejmiku. W piśmie wyraził swój sprzeciw wobec decyzji marszałka o niefinansowaniu tej inwestycji.

- Wystąpienie wojewody to manipulacja polityczna - uważa Charłampowicz. - Rząd da nam pieniądze, chyba że dojdzie do gry politycznej. PiS będzie blokował budowę tej drogi, by pokazać, że PO nie dotrzymuje obietnic wyborczych.

Szybka budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia była jednym z haseł wyborczych Andrzeja Łosia podczas zeszłorocznej kampanii.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
[quote:haps9khj]chyba jednak mądrzejsza, porzyznasz sam?[/quote:haps9khj]

A może kiedyś GDDKiA odwdzięczy się marszałkowi :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
miejsca na bramki będa ale bramek nie będzie. Natomiast teoria spiskowa musi byc chyba jednak mądrzejsza, porzyznasz sam?
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
[quote:3mkelzq3]nawet gdyby ta durna teoria zawierała ziarno prawda to co marszałka województrwa obchodza zyski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarzadzałaby AOW[/quote:3mkelzq3]

lubię teorie spisku :) - takie jak oszukiwanie przy zakładach Lotto :):thumright:

[quote:3mkelzq3] Poza tym AOW będzie bezpłątna co juz wiadomo oficjalnie.[/quote:3mkelzq3]

Masz jakiś link - bo coś ostatnio oglądałem jakieś mapki i były tam zjazdy z miejscami na bramki
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
"lukas" napisał:
Juz wiem dlaczego nie chcą budować tej obwodnicy - bo każdy by nią jeździł, bo komu by się opłacało jechać autostradową i za to zapłacić jak tu byłaby taka alternatywa niepłatna.

Jedynie autostradową pojechałyby tiry, które zwolnione byłyby z opłat


ale bzdury wypisujesz :)
nawet gdyby ta durna teoria zawierała ziarno prawda to co marszałka województrwa obchodza zyski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarzadzałaby AOW. Poza tym AOW będzie bezpłątna co juz wiadomo oficjalnie.
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Nie ma pieniędzy na wschodnią obwodnicę

Magda Nogaj 2007-06-13, ostatnia aktualizacja 2007-06-13 19:08

Rząd nie sfinansuje budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia, jak tego chciał marszałek województwa Andrzej Łoś. Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nie pozwalają na to przepisy

Marszałek w zeszłym tygodniu zdecydował, że województwo nie da pieniędzy na budowę drogi, chce bowiem, by została sfinansowana przez rząd. Zwrócił się więc do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z prośbą, by inwestycja została wpisana na listę kluczowych projektów dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Ale nie ma szans, by obwodnica znalazła się na tej liście, bo jest drogą wojewódzką.

- W ramach tego programu dofinansowana może być budowa dróg krajowych, ewentualnie dróg w miastach na prawach powiatu, ale będących fragmentem drogi krajowej - tłumaczy Monika Niewinowska, rzeczniczka Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Drogi wojewódzkie mogą być dofinansowywane wyłącznie w ramach regionalnych programów operacyjnych.

Do Jarosława Charłampowicza, szefa klubu PO w dolnośląskim sejmiku, ta argumentacja nie trafia: - Do końca przyszłego roku wykupimy wszystkie grunty pod tę inwestycję, zdobędziemy pozwolenia. Gdy wszystko będzie gotowe, by rozpocząć budowę, rząd z pocałowaniem w rękę da nam pieniądze na tę drogę. Wykorzystanie środków unijnych w Polsce jest wciąż niskie. Mamy więcej pieniędzy niż projektów drogowych, które są przygotowane do realizacji.

O tym, że może być problem z uzyskaniem rządowych pieniędzy na tę drogę, pisał już w zeszłym tygodniu wojewoda Krzysztof Grzelczyk w liście do Leona Kieresa, przewodniczącego sejmiku. W piśmie wyraził swój sprzeciw wobec decyzji marszałka o niefinansowaniu tej inwestycji.

- Wystąpienie wojewody to manipulacja polityczna - uważa Charłampowicz. - Rząd da nam pieniądze, chyba że dojdzie do gry politycznej. PiS będzie blokował budowę tej drogi, by pokazać, że PO nie dotrzymuje obietnic wyborczych.

Szybka budowa wschodniej obwodnicy Wrocławia była jednym z haseł wyborczych Andrzeja Łosia podczas zeszłorocznej kampanii.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4223000.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
lukas
Juz wiem dlaczego nie chcą budować tej obwodnicy - bo każdy by nią jeździł, bo komu by się opłacało jechać autostradową i za to zapłacić jak tu byłaby taka alternatywa niepłatna.

Jedynie autostradową pojechałyby tiry, które zwolnione byłyby z opłat
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
Pyza tym Wild i Borys przełamali barierę wiekowo układową w Urzędzie Marszałkowskim i generują realnie praktyczne pomysły
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Gregs
"Rafis" napisał:
[quote="Orzech":1m3ytnra]BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html


zabawne, jeszcze kilka miesięcy temu Wróblewski z całym PIS-em był wielkim przeciwnikiem tego, że łoś wpisał ta obwodnice m=na liste priorytetów Dś. Teraz staje sie obrońcą? :)[/quote:1m3ytnra]

PIS cały czas mąci i jest fałszywy mam nadzieję że rozsądek weźmie górę nad głupotą :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
Trwa spór o wschodnią obwodnicę

mag 2007-06-12, ostatnia aktualizacja 2007-06-12 19:25


Marszałek Andrzej Łoś znów zaatakowany za decyzję o rezygnacji z finansowania budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia. Radni PiS z sejmiku dolnośląskiego zarzucają mu, że chce się pozbyć niewygodnego problemu i przerzucić odpowiedzialność na rząd

"Apelujemy, żeby Pan Marszałek brał odpowiedzialność za składane obietnice - prosimy nie szukać winnych tego, że nie jest Pan w stanie ich zrealizować" - pisze w liście do Andrzeja Łosia przewodniczący klubu radnych PiS Paweł Hreniak.

Marszałek wycofał się z finansowania obwodnicy w zeszłym tygodniu, choć szybka budowa tej drogi była jednym z jego haseł wyborczych podczas zeszłorocznej kampanii. Teraz uważa jednak, że powierzenie Wrocławiowi organizacji mistrzostw Euro 2012 wymaga zmiany priorytetów. Według niego ważniejsze pod tym kątem są drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach. W tej sytuacji nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle powstanie obwodnica, bo Łoś chce, by inwestycja została sfinansowania z budżetu centralnego. "Mało prawdopodobne, by rząd przeznaczył z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na Dolny Śląsk jeszcze dodatkowe środki - piszą radni. - Region już dziś otrzymał deklaracje ogromnych kwot na inwestycje drogowe: A4, S3, S8, S5 i Autostradową Obwodnicę Wrocławia".

Radni PiS uważają, że w tej sytuacji inne województwa mogłyby zaprotestować przeciwko nierównemu podziałowi pieniędzy. Przypominają też, że obwodnica jest drogą wojewódzką, a nie krajową.

Trasa Bielany - Łany - Długołęka to szansa na odkorkowanie Wrocławia. Miała być gotowa już w przyszłym roku, zaniedbano jednak przejmowanie gruntów pod inwestycję. Gdyby nie ostatnia decyzja marszałka Łosia budowa mogłaby się rozpocząć już w wakacje.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Rafis
"Orzech" napisał:
BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html


zabawne, jeszcze kilka miesięcy temu Wróblewski z całym PIS-em był wielkim przeciwnikiem tego, że łoś wpisał ta obwodnice m=na liste priorytetów Dś. Teraz staje sie obrońcą? :)
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
BŁD- czy leci z nami pilot?!

2007-06-10 17:15:31, Paweł L. Wróblewski


Jak widać z doniesień medialnych, przedstawiony przeze mnie w poprzednim wpisie problem BŁD (drogi Bielany-Łany-Długołęka) jest rozwojowy. Obecny zarząd tradycyjnie, zamiast wsłuchując się w głosy krytyki zrewidować swoją decyzję co do przyszłości najważniejszego fragmentu wschodniej obwodnicy Wrocławia, przystąpił do ataku. Na kogo? Oczywiście na źródło wszelkiego zła czyli PiS. Zaczął od Bogu ducha winnego wojewody, który chyba słusznie zirytował się po uzyskaniu informacji z mediów, a nie od marszałka-członka Komitetu Euro 2012, że zgłoszony pierwotnie przez A. Łosia stronie rządowej i potwierdzony przez wojewodę jako szefa wspomnianego komitetu projekt BŁD (obok m.in. tras S8, S3 i innych ważnych inwestycji), jako jeden z kluczowych przy realizacji tej imprezy nagle przestał być dla niej ważny. To juz drugi raz Andrzej Łoś wprowadza zamęt przy BŁD-przypomnę, że najpierw „sprzedawał” tę drogę rządowi, a potem odbierał (patrz poprzedni mój wpis), a teraz zmienia zdanie co do jej znaczenia dla Euro 2012, przy okazji ośmieszając i wojewodę. Dostało się przy okazji i mnie, bo według doniesień medialnych opartych na twierdzeniach członków PO podobno byłem, jako ja i PiS oczywiście, przeciwny budowie obwodnicy. To smutne, że członkowie obecnego zarządu nie czytują pism w tej sprawie do nich kierowanych ani nie słuchają, co się do nich mówi. Może zresztą słuchają i czytują ale widać nie rozumieją. Przecież to mój zarząd chyba jako pierwszy zajął się sprawą realizacji tego projektu „na poważnie”. Nie było łatwo-szczególnie przy wykupie gruntów emocji było wiele; trzeba było ustanawiać i zmieniać pełnomocników, ale w końcu udało się i praktycznie po wakacjach mogła rozpocząć się realizacja najważniejszego odcinka-mostu na Odrze. Ale pewnie i w tej sprawie czeka mnie kolejne dochodzenie w Komisji Śledczej, pardon Rewizyjnej, więc nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie ułatwiać śledczym z PO pracy:)

Z ciekawością śledzę wypowiedzi członków obecnego zarządu i ewolucję ich poglądów w miarę upływu czasu na temat drogownictwa i wykorzystania środków unijnych. Na tegorocznym Forum Samorządowym w Kudowie członkowie zarządu Piotr Borys i Patryk Wild barwnie opowiadali o rozwoju sieci komunikacyjnej Dolnego Śląska. Tam po raz pierwszy samorządowcy usłyszeli, że ze środków unijnych będą budowane obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich (czyli zarządzanych przez samorząd województwa) i modernizowane, przejmowane od PKP linie kolejowe. A wszystko za... zaledwie 35,5 mln euro, bo tyle zostało w unijnej kasie po wpisaniu trzech projektów drogowych na listę indykatywną RPO (w tym BŁD). Już wtedy sala wrzała, bo samorządowcy zrozumieli, że nie dostaną z Unii ani grosza na drogi. 30 maja b.r. na Komisji Rozwoju Regionalnego, a więc już na długo po decyzjach w sprawie EURO 2012, członek zarządu Patryk Wild rzucił mimochodem, że zarząd zastanawia się nad wycofaniem projektu BŁD z listy indykatywnej. Na moje pytanie, czy dobrze usłyszałem potwierdził, ale zaraz dodał, żeby nie robić nadziei samorządowcom, bo te pieniądze pójdą na budowę obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. 6 czerwca w „Faktach” z ust rzecznika zarządu usłyszałem, że za pieniądze z BŁD będą realizowane połączenia z dworcem, lotniskiem i nowym stadionem na Maślicach, jednocześnie w tym samym wydaniu padła informacja, że samorząd chce przejmować i remontować linie kolejowe-w pierwszym rzędzie tę do Świdnicy. Następnie 7 czerwca dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że za pieniądze zaoszczędzone na BŁD mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach (wypowiedź Andrzeja Łosia). W tym samym artykule członek zarządu Patryk Wild oświadczył, że „zamiast tego odcinka (BŁD) wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe”. 8 czerwca w „Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej” Patryk Wild już rozszerzył swoje priorytety: „najważniejsze to połączenie centrum Wrocławia z lotniskiem, modernizacja dróg w okolicy Dworca Głównego i rozbudowa tras łączących stolicę regionu z miejscowościami turystycznymi- Świdnicą i uzdrowiskami”. A wszystko za niewiele ponad 100 milionów euro...
Czy leci z nami pilot?!!! :)


Paweł L. Wróblewski
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Wrocławskiego, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006


http://wroblewski.dolnyslask24.info/186 ... pilot.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Jacques
.: Los wrocławskiej obwodnicy w rękach rządu :.
11 czerwca 2007 - 10:53

Nadal nie wiadomo czy powstanie wschodnia obwodnica Wrocławia - decyzja o finansowaniu inwestycji leży teraz w rękach minister rozwoju regionalnego. Samorząd województwa zrezygnował z finansowania budowy tej trasy w związku z koniecznością wsparcia budowy innych dróg. Jednocześnie wystąpił o środki europejskie do rządu.

Zarząd województwa przeznaczył na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia 70 milionów złotych - to pieniądze na wykup gruntów - trasa ma kosztować ponad 1,5 miliarda złotych.


Polskie Radio Wrocław
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Darek
Awantura o drogę


Prezydent Wrocławia uważa, że z budową wschodniej obwodnicy miasta można poczekać.




Dyskusja o tym, kto ma zapłacić za trasę Bielany – Łany – Długołęka trwa. Kiedy w ubiegłym tygodniu zarząd województwa postanowił, że wschodnia obwodnica Wrocławia nie będzie współfinansowana przez samorząd, najpierw zareagował wojewoda.
– Nie może być zgody na to, żeby marszałek bez konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje – mówił. – Najpierw obiecał, że zapłaci za drogę, a teraz się wycofuje.
Jego zdaniem wschodnia obwodnica jest ważna nie tylko dla miasta, ale i dla całego Dolnego Śląska. Marszałek Andrzej Łoś uznał jednak, że ta inwestycja powinna być sfinansowana z budżetu państwa. A że tak się stanie, wierzy prezydent Rafał Dutkiewicz, dla którego najważniejszymi inwestycjami są te związane z Euro 2012 i ewentualnym Expo w tym samym roku.
– Obwodnica jest ważnym przedsięwzięciem i musi zostać zrealizowana, ale niekoniecznie teraz – twierdzi Dutkiewicz.
Takie samo zdanie na ten temat mieli radni sejmiku. Kiedy marszałek Łoś poinformował ich o swoim zamiarze, nie usłyszał głosu sprzeciwu.

(mag) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
Wojna wojewody i marszałka o obwodnicę

Magda Nogaj, Maciej Nowaczyk 2007-06-07, ostatnia aktualizacja 2007-06-07 20:17

Decyzja marszałka województwa Andrzeja Łosia (PO) o wycofaniu się ze współfinansowania budowy tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia wywołała polityczną burzę. Wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk (PiS) zaatakował marszałka Łosia: - Takie działanie to kompromitacja w oczach opinii publicznej i wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Od środy Grzelczyk i Łoś walczą ze sobą za pomocą oświadczeń. "Nie może być zgody na to, żeby marszałek bez żadnych konsultacji podejmował tak nieodpowiedzialne decyzje" - napisał wojewoda w liście otwartym do przewodniczącego sejmiku województwa Leona Kieresa. Według Grzelczyka decyzja Łosia podważa wiarygodność Wrocławia i osłabia pozycję jako miasta - organizatora mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Do Leona Kieresa list napisał również marszałek Łoś: "Z wojewodą zawarliśmy dżentelmeńską umowę, aby nie prowadzić wojen politycznych w kontekście organizacji Euro 2012. Dotrzymuję dżentelmeńskich umów, do czego wojewodę również namawiam dla dobra Dolnego Śląska (...) Protestuję przeciwko politycznej grze wojewody".

Lokalni politycy PiS wytknęli także Andrzejowi Łosiowi, że budowa drogi Bielany - Łany - Długołęka (czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia) była jednym ze sztandarowych haseł wyborczych marszałka podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Ale także i PO przypomina obecnym obrońcom obwodnicy z PiS niekonsekwencję. W styczniu przeciwko finansowaniu jej budowy wystąpił Paweł Wróblewski, radny PiS z sejmiku województwa. Twierdził, że podwrocławska inwestycja pochłonie większość przyznanych regionowi dotacji unijnych, a poszkodowane zostaną lokalne samorządy w innych częściach Dolnego Śląska.

Wschodnia obwodnica łączyć miała wylot na Warszawę z centrami handlowymi w Bielanach. Stanowiła szansę na rozładowanie korków w centrum Wrocławia. Przygotowania do budowy drogi trwają od ośmiu lat i kosztowały już 20 milionów złotych. Andrzej Łoś, podejmując decyzję o tym, że samorząd województwa nie będzie współfinansował jej budowy, tłumaczył, że organizacja Euro 2012 wymaga zmiany priorytetów. Za pieniądze zaoszczędzone na trasie Bielany - Łany - Długołęka mają powstać m.in. drogi wokół lotniska i przyszłego stadionu na Maślicach. Łoś zaznacza, że chce, aby obwodnica była budowana, ale nie za pieniądze samorządu, tylko budżetu państwa. Przekonuje, że już poprosił minister Grażynę Gęsicką o uaktualnienie rządowej listy projektów kluczowych o wschodnią obwodnicę Wrocławia.

Czy są na to szanse? Na razie marszałkowi nie udało się jeszcze przekonać rządu, aby na listę swoich priorytetowych projektów wciągnął budowę drogi ekspresowej S5, łączącą Wrocław i Poznań.

Gdyby nie decyzja marszałka prace przy wschodniej obwodnicy Wrocławia mogłyby się rozpocząć już za miesiąc. Pierwszym etapem miała być budowa odcinka Siechnice - Kamieniec Wrocławski. - Powstałby fragment obwodnicy, który prowadzi donikąd - przekonywał wczoraj Patryk Wild, członek zarządu województwa. - Zamiast tego odcinka wybudujemy drogę, którą kibice Euro 2012 będą mogli pojechać do Świdnicy zwiedzać Kościół Pokoju albo w Góry Stołowe.

A co jeśli Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie da pieniędzy na obwodnicę wschodnią? - To trudno, nie zrobimy tej drogi - mówił Wild.

Komentują dla "Gazety":

Grzegorz Schetyna, przewodniczący dolnośląskiej PO

- Aby nie sparaliżować Dolnego Śląska w czasie mistrzostw Europy w piłkę nożną w 2012 roku, niezbędne jest ukończenie całej trasy, a nie tylko jej fragmentu. Stąd pomysł, aby przenieść jej finansowanie do budżetu państwa. Wierzę, że uda się znaleźć pieniądze na budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia w Warszawie. Zadziwia mnie agresywny ton wypowiedzi wojewody. W sprawach inwestycji związanych z Euro potrzebne jest otwarcie i wspólna praca. Wojewoda niestety wprowadza język złych emocji. Musimy za wszelką cenę utrzymać kandydaturę Wrocławia, a nie się kłócić.

Dawid Jackiewicz, prezes dolnośląskiego PiS

- Nad projektem wschodniej obwodnicy Wrocławia pracowałem jako wiceprezydent miasta. Dlatego popieram postawę wojewody Grzelczyka. Rozpoczęliśmy ten projekt wiele lat temu i obiecywaliśmy mieszkańcom, że zostanie on zrealizowany. Niech marszałek Łoś przypomni sobie, że jeszcze do niedawna PO walczyło o tę obwodnicę. Nie można być tak niekonsekwentnym. Rząd w tym roku już nie jest w stanie finansować tego projektu, a wpisanie go na przyszły rok może być problematyczne. Z prostego powodu - Dolny Śląsk i tak wywalczył już ogromne pieniądze na Autostradową Obwodnicę Wrocławia.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4210005.html
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Orzech
1,7 miliarda zł
0
Zaloguj aby dodać komentarz
Slaworow
"Orzech" napisał:
obwodnica będzie kosztowała już nie 700 milionów złotych, jak planowano, tylko prawie miliard złotych więcej.



czyli jak? 1mld? czy 1,7 mld?
0
Zaloguj aby dodać komentarz
REKLAMA